reklama

Śląsk Wrocław zmierza po historyczny wynik. Tak dobrze nie było od sezonu mistrzowskiego

DW
Śląsk Wrocław w końcu zaczął przypominać drużynę, jaką kibice z przyjemnością oglądali na początku tej dekady. Pawe£ Relikowski / Polskapress
Śląsk Wrocław wygrał w 17. kolejce z Piastem Gliwice 3:0. Jeo bilans z aktualnym mistrzem Polski to dwa zwycięstwa i stosunek bramek 5:1. Wrocławianie wygrali właśnie piąte spotkanie z rzędu i idą za ciosem, nawiązując do sezonu 2011/2012, w którym zdobyli mistrzostwo.

Drużyna prowadzona przez Vitezslava Lavickę jest liderem PKO Ekstraklasy. Poza tym prezentuje skuteczny futbol, na który nie każdy trener potrafi znaleźć odpowiedź. Trener Lavicka połączył doświadczonych Polaków (Mączyński, Chrapek), dodał do tego młodość w postaci Przemysława Płachety i dał dużo swobody charyzmatycznym obcokrajowcom. Cała ta mieszanka spowodowała, że WKS wygrał właśnie piąty mecz z rzędu i prowadzi w ligowej tabeli z 33 punktami na koncie. Lepszy bilans wrocławianie zanotowali tylko w sezonie 2011/12, kiedy na tym samym etapie mieli o cztery punkty więcej. Wówczas zdobyli mistrzostwo Polski. Teraz jednak za wcześnie, by wyrokować, ponieważ dzięki reformie ESA 37 nie jesteśmy nawet na półmetku rozgrywek.

Śląskowi daleko jeszcze do mistrzowskiego sezonu. Choćby poprzez bilans bramek, który w 2011 roku wynosił 31:13 (obecnie 26:15). Pięć wygranych z rzędu wrocławian to jednak wyjątkowa seria. Poza przełomem tego i poprzedniego sezonu, WKS notował taką serię dopiero w latach 70-tych. Podziw budzi także aktualne miejsce Śląska w tabeli, który - poza sezonem mistrzowskim - nigdy dotąd nie był liderem po 17. kolejce Ekstraklasy. Przed drużyną Vitezslava Lavicki jeszcze dużo pracy, ale liczby i gwiazdy wskazują na to, że ten sezon we Wrocławiu będzie niezwykle udany.

Przed Śląskiem Wrocław największe wyzwanie w tym sezonie. Podejmie on Legię Warszawa, która wróciła na właściwe tory po bardzo niespokojnym początku sezonu. Wrocławianie nie przegrali jeszcze na własnym stadionie, będąc jednocześnie jedyną taką drużyną w Ekstraklasie. W Warszawie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Tym razem obie drużyny są znacznie skuteczniejsze, dlatego spodziewamy się hitu.

Na ewentualnej stracie punktów jednej z tych drużyn zyskają Pogoń, Cracovia i Piast, które jasno deklarują chęć gry w europejskich pucharach. Ostatnio Legia przegrała mecz w czołówce właśnie z wcześniej wspomnianymi Portowcami. Nie spisała się wówczas defensywa Wojskowych, która bardzo łatwo traciła bramki. Po stronie Śląska niepewny jest jednak Wojciech Golla, który niemal pozbawił swojej drużyny punktów w meczu z Wisłą Kraków. Obrońca sprokurował rzut karny, choć nie było żadnego zagrożenia ze strony rywali.

Oba zespoły mają mocne strony, ale to właśnie dobrze zamaskowane słabe punkty zadecydują o wygranej w tym starciu. Już 8 grudnia o godz. 17:30 Śląsk Wrocław podejmie Legię Warszawa.

PKO EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Zniknęli z radarów. Polscy piłkarze, którzy nie grają regula...

Wideo

Materiał oryginalny: Śląsk Wrocław zmierza po historyczny wynik. Tak dobrze nie było od sezonu mistrzowskiego - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista
2 grudnia, 21:35, Gość:

Całe miasto płaci, to chłopcy grają. A tymczasem piłkarzom Parasola rozebrano pawilon szatniowo sanitarny a młodzi lakkoatleci nie mają gdzie trenować !

Po pierwsze w pawilonie się nie trenuje !

Po drugie groził on zawaleniem bo to relikt PRL-u !

Po trzecie szatnie tam były kilka lat temu !

Po czwarte w końcu powstanie tam coś co będzie w miarę nowoczesne....a kiedy to życie pokaże....Cały obiekt MCS Lotnicza to koszmar z lat 70-80 tych...

A sekcja lekkoatletyczna to farsa...popatrz na bieżnie i wszystko w temacie

Utrzymywanie sztucznych etatów trenerskich to niestety norma !

Znasz jakieś sukcesy sekcji LA w ostatnich latach ?

R
Radny
2 grudnia, 21:35, Gość:

Całe miasto płaci, to chłopcy grają. A tymczasem piłkarzom Parasola rozebrano pawilon szatniowo sanitarny a młodzi lakkoatleci nie mają gdzie trenować !

Nie jęcz. Parasol nic nie znaczył nigdy.

Na MPK idzie 500mln w tym roku i jak wygląda? Źle mówiąc delikatnie.

G
Gość
3 grudnia, 12:57, Gość:

Szkoda, że redaktor nie wspomniał o nieprawdopodobnym szczęściu jakie sprzyja Śląskowi w tym sezonie. Nie trzeba daleko szukać. W ostatnim meczu już do przerwy mogło być po herbacie. Piast mógł prowadzić nawet 4-0 (poprzeczka, 2 wybicia z pustej bramki, strzał w bramkarza w 100-procentowej sytuacji). W drugiej połowie szczęśliwy rzut karny oraz prezent od bramkarza Piasta. Ktoś powie, że szczęście sprzyja lepszym. Problem w tym, że Śląsk nie był lepszy od Piasta.

W najbliższym meczu z powodu żółtych kartek nie zagrają Mączyński i Chrapek. Obawiam się, że tym razem nie będzie aż tyle szczęścia i Twierdza Wrocław zostanie złamana.

Chciałbym się mylić.

Sprzyja lepszym, bo jak się ma obrońców potrafiących wybijać z linii bramkowej i asekurować bramkarza, to się jest lepszym, jak ma się pomocników ofensywnych i prawego i lewego napastnika, którzy strzelają gole, to się jest lepszym. A jak ma się napastników i bramkarza, którzy popełniają błędy, to jest się gorszym. Szczęście szczęściem, ale nie ma ono nic do rzeczy, kiedy drużyna w 17 meczach przegrywa tylko 2 razy, ma serię 5 zwycięstw, nie przegrała od 8 meczy u siebie - jako jedyna - to znaczy się, że jest najlepsza i zasługuje na szczęście, które sobie wywalczyła na boisku walką od 1' do 95'. No i jak się ma najlepszego trenera w lidze, to się jest najlepszym. Śląsk Wrocław Mistrz 2019/2020 !!!

G
Gość

Szkoda, że redaktor nie wspomniał o nieprawdopodobnym szczęściu jakie sprzyja Śląskowi w tym sezonie. Nie trzeba daleko szukać. W ostatnim meczu już do przerwy mogło być po herbacie. Piast mógł prowadzić nawet 4-0 (poprzeczka, 2 wybicia z pustej bramki, strzał w bramkarza w 100-procentowej sytuacji). W drugiej połowie szczęśliwy rzut karny oraz prezent od bramkarza Piasta. Ktoś powie, że szczęście sprzyja lepszym. Problem w tym, że Śląsk nie był lepszy od Piasta.

W najbliższym meczu z powodu żółtych kartek nie zagrają Mączyński i Chrapek. Obawiam się, że tym razem nie będzie aż tyle szczęścia i Twierdza Wrocław zostanie złamana.

Chciałbym się mylić.

G
Gość

Całe miasto płaci, to chłopcy grają. A tymczasem piłkarzom Parasola rozebrano pawilon szatniowo sanitarny a młodzi lakkoatleci nie mają gdzie trenować !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3