Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin. Romuald Szukiełowicz: Marcin Robak sam nic nie zdziała (OPINIA)

Rafał Hydzik
fot. Paweł Relikowski
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin. Romuald Szukiełowicz: Marcin Robak sam nic nie zdziała (OPINIA). - Marcin Robak sam nic nie zdziała. Żeby on był groźny, to ktoś musi mu tę piłkę dograć. W tym meczu wynik jest sprawą otwartą, ale rozstrzygnięcie przyniesie gra w środkowej linii - mówi przed derbami Dolnego Śląska Romuald Szukiełowicz, były trener WKS-u.

Zagłębie dotąd było szczelne w obronie, ale do Śląska wraca Marcin Robak. Który z zespołów zdominuje więc pole karne Dominika Hładuna?
Robak sam nic nie zdziała. Żeby on był groźny, to ktoś musi mu tę piłkę dograć. W tym meczu wynik jest sprawą otwartą, ale rozstrzygnięcie przyniesie gra w środkowej linii. Z pewnością dużym wzmocnieniem dla WKS-u jest Krzysztof Mączyński, który poukłada grę w tej strefie. Żeby jednak drużyna stwarzała zagrożenie, muszą zadziałać oba skrzydła. Śląsk pozyskał obiecującego chłopaka w postaci Lubambo Musondy i to on z Robertem Pichem będą decydować o grze ofensywnej. To oni muszą stworzyć przewagę, wejść do pola karnego, zakończyć akcje strzałem, albo właśnie dograć do napastnika.
Zagłębie Lubin te skrzydła ma. Pawłowski z jednej strony, z drugiej Bohar. Pierwszy z nich stwarza bezpośrednie zagrożenie, a drugi przewagę w na połowie rywala. Obaj świetnie grają. Nie można też zapomnieć o obecności Filipa Starzyńskiego. Może i nie jest na pierwszy rzut oka wyróżniającą się postacią, ale jest nadzwyczaj groźny.

Właśnie - w Zagłębiu biega Pawłowski, a w Śląsku nadal boku obrony strzeże Mateusz Cholewiak. Czy to ma prawo się udać?
Cholewiak nie jest obrońcą. Ja w swojej karierze trenerskiej też przestawiałem ludzi z przodu do tyłu, ale to byli zawodnicy, którzy mieli predyspozycje do takiej gry. Cholewiak przyszedł do Śląska jako ukształtowany zawodnik, a nie 20-latek, który się jeszcze uczy grać i rozwija. Jego miejsce jest na skrzydle, ewentualnie na wahadle. Bardzo groźny jest w ataku, ma mocne uderzenie, świetnie ułożoną lewą nogę.
Po drugiej stronie Pawłowski. To nie jest ten sam zawodnik, co rok temu. Okrzepł, wie czego chce, nie ma już nieskoordynowanych zachowań. Wie, po co jest na tym skrzydle i co ma tam robić. To właśnie będzie klucz do rozstrzygnięcia tego spotkania. Na pozostałych pozycjach obie drużyny mają swoje plusy i minusy.

Jak Pan ocenia dotychczasową prace Vitezslava Lavicki?
Żeby ocenić jego pracę, musiałbym go obserwować „od środka”, czyli wszystko to, co się dzieje między nim, a piłkarzami poza dniem meczowym. Imponuje mi jednak jego CV, z którym mógłby szukać pracy w każdej drużynie w Europie.

Czyli nie można jeszcze powiedzieć, że widać poprawę względem drużyny Tadeusza Pawłowskiego?
Nie można tego ze sobą zestawiać. Coś się nie układało, a były momenty, że się układało. To tak samo, jakbyśmy przed meczem z Legią mieli oceniać Adama Nawałkę po dwóch porażkach. A teraz? Już się mówi, że widać poprawę i wszystko idzie w dobrym kierunku. Póki co jedyne, co widać, to że Śląsk chce walczyć i wygrywać, jest dobrze przygotowany fizycznie. W obu meczach jednak WKS nie zdominował swoich rywali, ani z Wisłą Kraków, ani z Zagłębiem Sosnowiec. Dajmy jednak czas Panu Lavicce. Pozwólmy mu pokazać jego warsztat, po dwóch meczach trudno cokolwiek powiedzieć, zwłaszcza nie mając poglądu na to, co się dzieje w środku.

A schodząc już nieco z tematu boiska – jak się Pan zapatruje na zakaz stadionowy dla kibiców gości?
Tak jest najłatwiej – zamknąć bramy na stadionie. Nie wszyscy kibice, którzy jeżdżą za swoją drużyną to chuligani i bandyci. Jeżeli jesteśmy w stanie, a powinniśmy być, wyeliminować tych, którzy nie powinni na tych meczach być, to nie będzie też mowy o zamykaniu stadionów. Kibiców gości trzeba szanować. Każdy z nich zasila kasę klubu. Nie może być tak, że przez setkę osób, parę tysięcy innych cierpi. Na Śląsk kiedyś przychodziło nawet 15 tysięcy kibiców, kiedy przecież warunki do oglądania były nieporównywalne. Czy oni wyjechali z Wrocławia? Nie, dalej tu są. Tylko nie chodzą, przez takie właśnie rozboje na trybunach.

To pytanie prosto z trybun – kto wygra mecz?
Trudno wskazać – serce mówi Śląsk, a rozum trochę inaczej. Trudno wytypować faworyta, choć nie ulega wątpliwości, ze w obydwu meczach Zagłębie wyglądało lepiej, niż Śląsk. Może to się skończyć remisem, choć wierzę, że obie drużyny temu zapobiegną. Dla Śląska taki wynik bynajmniej nie byłby dobry.

Ambicje przecież były i są wyższe…
Tu nie można mówić o ambicjach, każdy piłkarz je ma. Wychodzą na boisko po to, żeby z niego zejść ze zwycięstwem. Nie ambicja, tylko potrzeba chwili, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w tabeli.

Czyli już, realistycznie patrząc, nie oczekuje Pan od Śląska miejsca w grupie mistrzowskiej, tak jak zapewniał Arkadiusz Piech?
Nie. Ja bym chciał, żeby Śląsk zapewnił sobie miejsce w górnej czwórce, ale dolnej ósemki. Wtedy zagrają cztery mecze u siebie, co jest rzecz jasna dużym atutem.

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin: Jak wyglądały derby w ostatn...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

NIE dla wydawania naszych pieniędzy na te miernoty !

Dodaj ogłoszenie