Śląsk Wrocław nie chce Idangara. Mila nie zagra z Lechem

Mariusz Wiśniewski
Udostępnij:
Sylvain Idangar nie będzie zawodnikiem Śląska Wrocław. Francuz przez ostatni tydzień przechodził testy w zespole Ryszarda Tarasiewicza, ale o tym, czy pozostanie w klubie z Oporowskiej, miał zadecydować wewnętrzny sparing.

Po spotkaniu dyrektor sportowy Śląska, Krzysztof Paluszek, wyjaśniał: - Francuz pokazał się z naprawdę niezłej strony, ale my szukamy kogoś, kto z miejsca wskoczyłby do pierwszego składu, a nie byłby jedynie uzupełnieniem zespołu. Uznaliśmy, że Idangar nie spełnia tego warunku, dlatego nie podpiszemy z nim kontraktu.

Tym samym Idangar dołączył do sporej już grupy zawodników, którzy nie sprostali testom w Śląsku. Właściwie jedynym zawodnikiem, który w ostatnim czasie został poddany próbie i przekonał do siebie trenerów wrocławskiego zespołu był Amir Spahić. Było to w letnim okienku transferowym w 2009 roku.
- Zawsze warto sprawdzić zawodnika, który daje nadzieję na wzmocnienie drużyny. Takie testy nic nas nie kosztują i są jednocześnie szansą na znalezienie kogoś ciekawego - stwierdza Paluszek.

Idangar nie zagra w Śląsku w ogóle, a w najbliższym meczu z Lechem Poznań może też zabraknąć Sebastiana Mili. Kapitan wrocławskiego zespołu w spotkaniu z Lechią Gdańsk został mocno kopnięty w nogę i skarżył się na ból. Po badaniach okazało się, że zrobił mu się krwiak na ścięgnie Achillesa i potrzebny jest kilkudniowy odpoczynek od normalnych treningów. Piłkarz zaczął już lekkie ćwiczenia, ale na dobre na boisko ma wrócić we wtorek lub środę. Jeżeli tak się stanie, wystąpi w meczu z Lechem, ale równie dobrze może się okazać, że potrzebuje jeszcze kilku dni rozbratu z piłką i wtedy na pewno nie zagra w sobotę.

Gdyby sprawdził się czarny scenariusz, trener Tarasiewicz będzie miał spory problem do rozwiązania, bo nie będzie mu łatwo załatać dziury po Mili. Sebastian Dudek dopiero co ściągnął gips ze złamanej nogi, a Antoni Łukasiewicz z powodu stanu zapalnego w stawie skokowym nie trenował przez ostatnie dni i dopiero w poniedziałek zacznie normalne ćwiczenia. Do dyspozycji pozostają Przemysław Kaźmierczak, Dariusz Sztylka i Krzysztof Ulatowski.

W wewnętrznym sparingu w teoretycznie silniejszej drużynie Śląska parę środkowych pomocników stanowili dwaj pierwsi. Czy tak samo będzie z Lechem?
Jakby tego było mało, z powodu urazu boisko podczas wewnętrznej gierki musiał opuścić Cristian Diaz. Gdyby okazało się, że on również nie może zagrać przeciwko Lechowi, byłaby tragedia.

Śląsk I Wrocław - Śląsk II Wrocław 1:1 (0:0)
Bramki: Kaźmierczak 70 - Szewczuk 75
Śląsk I: Kelemen - Celeban, Spahić, Fojut, Wołczek - Ćwielong, Kaźmierczak, Sztylka, Idangar - Sotirović, Diaz (71. Nowak)
Śląsk II: Kaczmarek - Bąk, Nowiński, Menzel, Abramowicz - Gancarczyk, Ulatowski, Michalski (65. Milczarek), Madej - Szewczuk, Gikiewicz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie