Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:2. Szczęcie było blisko. Kontrowersje w końcówce (WYNIK, SKRÓT, BRAMKI, GOLE, ZDJĘCIAq)

Piotr Janas
Piotr Janas
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:2
Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:2 FOT. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Śląsk Wrocław zremisował z Jagiellonią Białystok 2:2 w meczu 14. kolejki PKO Ekstraklasy. Bramki dla gospodarzy strzelali Erik Expósito i Adrian Łyszczarz. Dla gości trafiali Tomáš Přikryl i Jesús Imaz.

Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:2

Śląsk Wrocław do meczu z Jagiellonią Białystok przystąpił osłabiony brakiem kontuzjowanego Márka Tamása oraz chorego Bartłomieja Pawłowskiego. Do kadry meczowej wrócili za to nieobecni ostatnio Jakub Iskra czy Łukasz Bejger. Po porażce wrocławian z Bruk-Bet Termalicą w Niecieczy trener Jacek Magiera postanowił postawić na Rafała Makowskiego kosztem Petra Schwarza oraz Víctora Garcíę zamiast Dino Štigleca.

Jeszcze większe problemy kadrowe miała "Jaga". Za kartki pauzowali Błażej Augustyn i Fedor Černych, a kontuzje wyeliminowały Ivana Runje i Daniego Quintanę. Na ławce rezerwowych usiadł Michał Pazdan, ale jego dyspozycja po powrocie do zdrowia była niewiadomą.

Pierwszą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze, ale nie miało to przełożenia na okazje bramkowe. Raz po kontrataku Robert Pich mógł wyjść sam na sam z Xavierem Dziekońskim, ale dał się dogonić obrońcy i zepsuł podanie do próbującego podłączyć się do tej akcji Erika Expósito.

Ten drugi był bliski otwarcia wyniku w 30 min, ale z jego potężnym strzałem z rzutu wolnego, po którym futbolówka zmierzała pod porzeczkę, doskonale poradził sobie Dziekoński. Parada młodego bramkarza Jagiellonii zasługuje na duże wyrazy uznania.

W 32 min Śląsk stracił Mateusza Praszelika. Młodzieżowiec września, nominowany do tej nagrody także za październik, po starciu z Israelem Puerto - nomen omen byłym obrońcą WKS-u - nie był w stanie kontynuować gry. Zastąpił go Marcel Zylla. Goście także musieli dokonać wymuszonej zmiany, po tym jak w 45 min Bogran Tiru kolejny raz usiadł na murawie i tym razem już nie był w stanie wrócić.

"Wojskowi" grali do końca i dopięli swego. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry po dobrze rozegranym ataku pozycyjnym Krzysztof Mączyński dośrodkował w pole karne, a tam zamykający akcję Expósito z ostrego konta wpakował piłkę do bramki. Chwilę po tym sędzia Jarosław Przybył zaprosił oba zespoły na przerwę.

Drugą połowę lepiej zaczęła Jagiellonia, która była groźna zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Można było odnieść wrażenie, że ekipa z Białegostoku jest na nie nastawiona, a w 54 min dopięła swego. Po zamieszaniu w polu karnym Szromnika piłka trafiła na 18 metr do Tomáša Přikryla, a Czech bez zastanowienia oddał płaski strzał, który zatrzymał się dopiero w siatce.

Uskrzydlona tym trafieniem "Jaga" ruszyła do śmielszych ataków i co najmniej dwukrotnie była bliska wyjścia na prowadzenie, ale zarówno Jesús Imaz jak i Bartosz Bida trafiali prosto w Szromnika. Piłkarze Śląska nie potrafili odzyskać inicjatywy, nie kreowali praktycznie żadnych okazji i w niczym nie przypominali drużyny, którą w ostatnich tygodniach oglądaliśmy na Stadionie Wrocław.

Jagiellonia cały czas przeważała, ale w kluczowych momentach brakowało jej skuteczności. Trener Magiera szukał poprawy gry poprzez zmiany i to właśnie rezerwowi mieli największy wpływ na losy tego meczu. W 82 min Zylla dośrodkował w pole karne, a tam wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Adrian Łyszczarz głową wpakował piłkę do bramki. To jego trzeci gol na przestrzeni ostatniego tygodnia, ale pierwszy przed własną publicznością.

Gospodarze odzyskali rezon i wydawało się, że już nie dadzą sobie wydrzeć zwycięstwo. Wtedy jednak stało się najgorsze, co mogło. Expósito stracił bramkę tuż przed polem karnym "Jagi", choć trudno było oprzeć się wrażeniu, że był w tej sytuacji faulowany. Sędziowie puścili grę, a goście po błyskawicznej kontrze wyrównali. Na 2:2 trafił Imaz. Piłkarze i ławka Śląska ruszyli do arbitrów, ale ci po konsultacji z wozem VAR gola uznali i mecz zakończył się podziałem punktów.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tom aus Breslau
6 listopada, 14:14, Gość:

5-ięć meczy 4-ry punkty , równia pochyła. Magera uparł się na system gry trzema obrońcami ...

Polska piłka jest dalej "poukładana"... Nie ma co się "spinać", bo zawału się dostanie - po prostu dla WKSu W TYM SEZONIE NIE PRZEWIDZIANO PUCHARÓW

G
Gość
5-ięć meczy 4-ry punkty , równia pochyła. Magera uparł się na system gry trzema obrońcami ...
A
Alt
Gratulacje dla redaktora. Exposito stracil bramkę!. A może piłkę?. A napisz jeszcze że Śląsk gra jak Barcelona. A tak na poważnie to grają jak dziady aż żal patrzec
G
Gość
Banda deeebili jak tak będą grali to się niedługo będą poza 8 😡😡😡🤬🤬
Dodaj ogłoszenie