Śląsk wrócił ze zgrupowania. Tom Hateley blisko przejścia do WKS-u?

Jakub Guder
Tomasz Hołod
Udostępnij:
Śląsk w drogę powrotną z tureckiego Belek ruszył w poniedziałek o godz. 4.30 rano polskiego czasu. Do Wrocławia dotarł z godzinnym opóźnieniem - ok. godz. 17. Nic dziwnego, że wszyscy byli zmęczeni długą podróżą. Wolne zawodnicy dostaną jednak tylko we wtorek. W środę i w czwartek czekają ich normalne treningi, a w piątek wylot na drugi obóz. Którzy z testowanych zawodników wsiądą do samolotu i czy będzie w nim Sebastian Mila?

Tom Hateley może okazać się największym wygranym zakończonego zgrupowania Śląska Wrocław w tureckim Belek. O Angliku bardzo pozytywnie wypowiadają się koledzy z drużyny, ale i sam trener Stanislav Levy docenił jego dobrą postawę w Turcji. - Moim zdaniem Paweł Zieliński i Tom Hateley pokazali się z dobrej strony - mówi czeski szkoleniowiec.

Zaznacza jednak, że żadne decyzje nie zostały podjęte. - Wspólnie ze sztabem szkoleniowym będę chciał jeszcze dokładnie przeanalizować postawę testowanych piłkarzy - dodaje Levy i sugeruje jednocześnie, że dwóm pozostałym - Japończykowi Minori Sato i Finowi Petteri Forsellowi - będzie trudniej załapać się do drużyny. - Udowodnili, że potrafią grać piłkę, ale z drugiej strony kontraktując obcokrajowca trzeba mieć pewność, że jest to gracz, który od razu wskoczy do pierwszej jedenastki - mówi trener WKS-u.

Podobnego zdania są inni zawodnicy Śląska. - Minori i Forsell rywalizowali o jedną pozycję i lepiej zaprezentował się Japończyk. Tom (Hateley) pokazał, że jest zawodnikiem bardzo uniwersalnym. W sparingach grał na dwóch różnych pozycjach. Teraz decyzja należy do trenera. Uważam, że to solidny piłkarz - ocenia Tadeusz Socha.

Podobnego zdania o Angliku jest Rafał Grodzicki. - Chyba każdy z zawodników powie, że z testowanych piłkarzy najlepiej wypadł Tom. To ciekawy zawodnik - twierdzi stoper WKS-u.

Wrocławianie na Oporowską autobusem z lotniska w Berlinie przyjechali około godz. 17. Anglika z drużyną już jednak nie było, bo - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - poleciał do Londynu, gdzie będzie oczekiwał na decyzję Śląska. Pochlebne opinie kolegów zamienia w żart. - Tak jak mówiłem wcześniej, starają się być dla mnie bardzo mili (śmiech). A mówiąc poważnie - cieszę się, że słyszę takie słowa. Mam nadzieję, że znajomość z piłkarzami Śląska nie będzie przelotna i zostaniemy kolegami z jednej drużyny - deklaruje Hateley.

To, czy były piłkarz Motherwell zostanie we Wrocławiu dłużej, okaże się najpóźniej w piątek, kiedy to drużyna poleci na drugie zgrupowanie do Turcji. Tym razem ich bazą będzie Antalya.

Po pobycie w Belek wydaje się, że zamiana Cypru na Turcję jako miejsca zgrupowania, była dobrym ruchem. - W Turcji nie byłem pierwszy raz na zgrupowaniu, ale warunki tym razem były najlepsze. Świetne, dobrze przygotowane boiska, fajne hotele, pogoda dopisywała. Z przyjemnością chodziło się na treningi - mówi Grodzicki. - Treningi nie były lżejsze niż rok temu, kiedy w tym okresie trenowaliśmy we Wrocławiu. Biegania było trochę mniej. Pewnie dlatego, że wyniki naszych badań wydolnościowych w ostatnim czasie się poprawiły. Swoje jednak musieliśmy zrobić i pewnie jeszcze trochę ciężkich zajęć nam zostało - kończy obrońca WKS-u.

Niespodziewanie pod znakiem zapytania stanęła przyszłość Sebastiana Mili, który przecież przed rozpoczęciem sezonu podpisał nową, trzyletnią umowę. Okazuje się, że kilka tygodni temu miał bardzo konkretną ofertę z cypryjskiego Apoelu Nikozja. - Nie doszliśmy jednak do porozumienia - potwierdza agent kapitana WKS-u Daniel Weber. Czy to oznacza, że Śląsk puściłby Milę? Pytany o jego przyszłość Weber nie chce za wiele mówić. - Czekam na powrót z urlopu prezesa Pawła Żelema - mówi. Ten z wakacji wraca we wtorek.

Czy Śląsk puści Milę? W dobie szukania oszczędności nie jest to niemożliwe, ale musiałaby się pojawić konkretna oferta. W końcu pół roku temu wyłożono sporą sumkę, za jego podpis na nowej umowie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
prawy:-)
Mila najlepszy czas ma za sobą.Niech odejdzie z godnością a w jego miejsce młodego, zdolnego z Dolnego Ślaska dać!
r
riki
szopki robi z bramkarzami,po co nam Pawlowski na rok ,gdzie nasi bramkarze,?za rok znowu bedziemy szukac znowu.
A
Alen
Mila z Valenci, Dado piłkarz galaktyczny i dr Alban Levy geniusz trenerski z Ołomuńca ... może Kaz drewniana pięść też odejdzie z tęsknoty za kumplami :)
P
Peters
Nie może iść do Barcy bo Barca nie wygra w tym roku mistrza.
z
z
przyjemnoscia chodzilo sie na treningi.Miliony ludzi chodzi do pracy z przymusu ekonomicznego to skoro to jest przyjemnosc to moze obetniemy troche pensji za wyjsciowke na mecz.Co za chora sytuacja ja rozumiem placic wyjsciowe ale nie tyle ze mozna sie utrzymac bez grania.Powinno bys tak,ze za karzdy zdobyty punkt powinne byc konkretne pieniadze a nie za sam start.
k
kto
...mu zapłaci, i ile, śmieszne...
D
Dr. Jekyl
Powiem tak : Jesteś jebnięty, lecz kur.o kompleksy.
m
magda
to figurant.
K
Klakier
emeryturze. Facet ma talent do wulgarnych melodii, twardych negocjacji o kase i ... marnego wykonywania funkcji kapitana
M
Marek
Można pożegnać kapitana z podniesionym czołem. Po co zaraz te emocje. Zrobił swoje. warto odzyskać kasę za podpis i dać szansę młodszym. Tyle.
M
Mila jedzie
Do Barcy, w tym roku tez chca miec mistrza.
M
Mila jest przymierzany
do Valenci.
z
zzz
dopiero co go powołali na prezesa i już urlop... nieźle..
A
Against modern football
że mila odejdzie to będzie najlepsze co w tej chwili może nastąpić. Szczerze to chyba po raz pierwszy od dawna mila zachowa się jak kapitan i weźmie jakąś odpowiedzialność na siebie . Dzięki za udział w ostatnich latach i zasługi.
k
kibic Śląska
Mila musi odejść!!! To drewniak który potrafi grać tylko na automatach. Legła czeka-Mila won
Dodaj ogłoszenie