Śląsk o krok bliżej złota w mistrzostwach Polski koszykarzy! Pierwszy meczu finału Energa Basket Ligi z Legią dla WKS-u [ZDJĘCIA]

Dawid Foltyniewicz
Udostępnij:
Śląsk zrobił pierwszy krok w kierunku 18. tytułu mistrza Polski! Wrocławianie w pierwszym finale Energa Basket Ligi pokonali Legię Warszawa 76:72. Drugi finał zaplanowano na czwartek (godz. 20.30, hala Orbita). Po tytuł sięgnie zespół, który jako pierwszy wygra cztery spotkania.

Śląsk w fazie play-off pokazał, że nigdy się nie poddaje. Po dwóch porażkach w ćwierćfinałach z Eneą Zastalem BC Zielona Góra wrocławianie zdołali wygrać trzy kolejne mecze i awansować do najlepszej czwórki rozgrywek. W następnej fazie WKS przegrał jeden z meczów z Grupą Sierleccy Czarnymi Słupsk 60:123, lecz ostatecznie to on był górą w tej serii.

Finałowa seria przeszła do historii Polskiej Ligi Koszykówki jeszcze zanim zawodnicy Śląska i Legii wybiegli na parkiet Hali Stulecia. Po raz pierwszy w historii (play-offy są rozgrywane od 1985 roku) o złoto walczą drużyny, które po fazie zasadniczej plasowały się poza czołową czwórką tabeli.

Kibice w Hali Stulecia we Wrocławiu ponieśli Śląsk do wygran...

Pierwsze punkty w finale zdobył Łukasz Koszarek, ale to Śląsk zaliczył zdecydowanie lepsze wejście we wtorkowy mecz. Podopieczni Andreja Urlepa umiejętnie znajdowali kolegów czekających na podania pod koszem, rzucali z dobrą skutecznością i ustrzegali się prostych błędów. Co równie istotne, mogli pochwalić się żelazną defensywą, zmuszając niejako warszawian do rzutów z trudnych pozycji. Po 10 minutach rywalizacji gospodarze prowadzili 27:18.

Legia rozpoczęła drugą kwartę od mocnego uderzenia. Po celnych „trójkach” Koszarka i Muhammada-Aliego Abdura-Rakhmana strata do Śląska została zredukowana do trzech punktów, a trener Urlep poprosił o czas. Na niewiele się to jednak zdało. Chwilę później to zespół przyjezdnych znajdował się na prowadzeniu. Z biegiem czasu „Trójkolorowi” odzyskali skuteczność i do końca pierwszej połowy toczyli z Legią wyrównany bój. Na sekundę przed końcem drugiej „ćwiartki” Travis Trice wykorzystał rzut osobisty, który pozwoli Śląskowi zejść na przerwę z minimalnym prowadzeniem – 44:43.

Po zmianie stron rywalizacja rozpoczęła rozpoczęła się od celnego rzutu za trzy Roberta Johnsosna. W kolejnych minutach finaliści Energa Basket Ligi walczyli ze sobą w myśl zasady „oko za oko, ząb za ząb”. Żadna z ekip nie potrafiła odskoczyć przeciwnikowi na kilka punktów. Należy przyznać, że we wtorkowy wieczór rzuty za trzy nie były atutem Śląska. Po trzeciej kwarcie wrocławianie rzucali zza łuku ze skutecznością na poziomie zaledwie 18 proc. Na szczęście dla gospodarzy Trice wszedł na wyższe obroty, czym udowodnił, że nie bez został wyróżniony tytułem MVP sezonu zasadniczego.

Zespół Urlepa wchodził w ostatnią odsłonę spotkania z pięciopunktowym prowadzeniem i potrzebował zaledwie dwóch minut, aby powiększyć je do 11 oczek! Drużynę gości karcili kolejno Aleksander Dziewa, Łukasz Kolenda i Kodi Justice. WKS poczuł krew i zaczął bez litości wykorzystywać wszystkie błędy „Legionistów”. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Śląsku – na dwie i pół minuty przed końcową syreną obie ekipy dzieliły już tylko cztery punkty. Ponad pięć tys. kibiców zgromadzonych w Hali Stulecia ostatnie akcje wtorkowego finału oglądało na stojąco. Ostatecznie wrocławianie zdołali wytrzymać napór przeciwników i wygrali 76:72. Śląsk postawił pierwszy krok w kierunku 18. tytułu mistrza Polski!

Drugi finał zaplanowano na czwartek (godz. 20.30) w hali Orbita. Mistrzostwo zdobędzie zespół, który zanotuje cztery zwycięstwa.

Pierwszy finał Energa Basket Ligi: WKS Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 76:72 (27:18, 17:25, 18:14, 14:15)
Śląsk: T. Trice 22, Dziewa 18, Ramljak 10, Kanter 8, Justice 8, Kolenda 8, D. Trice 2, Gabiński 0, Tomczak 0, Meiers 0.
Legia: Johnson 24, Cowels 14, Abdur-Rakhman 10, Koszarek 7, Wyka 6, Škifić 6, Kulka 3, Kamiński 2, Sadowski 0.
Stan rywalizacji (do 4 zwycięstw): 1-0 dla Śląska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie