Śląsk - Legia: Pojedynek słowackich bramkarzy

Jakub GuderZaktualizowano 
tomasz hołod
"Bronisz jak słowacki bramkarz" - można by ukuć takie powiedzenie i nie byłaby to w najmniejszym stopniu obelga. Od czasów Jana Muchy bowiem bramkarze naszych południowych sąsiadów są nad Odrą i Wisłą cenieni. W niedzielę właśnie Słowacy będą strzec obu bramek.

Mucha w Legii bronił przez pięć lat. Gdy podpisał kontrakt z Evertonem, nikt mu się nie dziwił, choć wszyscy na Łazienkowskiej ubolewali, że tracą takiego fachowca. Zanim przeniósł się na Wyspy, został powołany na mistrzostwa świata w RPA w 2010 roku. Bronił tam we wszystkich meczach Słowaków, którzy w grupie niespodziewanie ograli Włochów i odpadli dopiero w 1/8 finału z Holandią. Trzecim bramkarzem drużyny Vladimira Weissa był wtedy Dusan Kuciak - obecny bramkarz Legii.

Zanim trafił na Łazienkowską, legioniści borykali się przez rok z problemami na tej pozycji. Na zmianą bronili Chorwat Marijan Antolović, Ukrainiec Kostiantyn Machnowśkyj i Wojciech Skaba, ale wszystkim zdarzały się błędy. Na początku obecnego sezonu w eliminacjach Ligi Europejskiej z Gaziantepsporem bronił ten ostatni. Skaba stanął jeszcze między słupkami w pierwszym meczu ze Spartakiem Moskwa na Łazienkowskiej. W rewanżu Maciej Skorża zdecydował się na pokerową zagrywkę i do składu wstawił Kuciaka, który do drużyny dołączył zaledwie kilka dni wcześniej. Legia wygrała tamto spotkanie 3:2 i awansowała do fazy grupowej LE, a Słowak stał się jednym z ojców sukcesu. Od tego momentu nie oddał już miejsca w składzie.

Mało tego - w rundzie jesiennej zachowywał czyste konto w siedmiu kolejnych ligowych meczach. Był niepokonany łącznie przez 759 minut, co jest drugim wynikiem w historii Legii i czwartym Ekstraklasy. Skapitulował dopiero w meczu XV kolejki z Koroną Kielce, a jego katem okazał się... Maciej Korzym, były legionista.

- To bramkarz, który ma świetne warunki fizyczne i dobry refleks. Pewnie gra na przedpolu i w sytuacjach jeden na jednego. Jak na nasze warunki, kompletny - mówi Józef Młynarczyk, były bramkarz reprezentacji Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z Hiszpanii z 1982 roku.

Jego vis-a-vis, Marian Kelemen, jest o 6 lat starszy i o 6 cm niższy. Do Śląska przychodził... na raty. Po raz pierwszy na Oporowską przymierzany był latem 2009 roku. Wtedy jednak nie udało się z nim dojść do porozumienia. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i Słowak kontrakt podpisał pół roku później. Od początku spisywał się bardzo dobrze. W sezonie 2010/2011 przez wielu został uznany najlepszym bramkarzem ligi. Nic więc dziwnego, że latem 2011 roku ustawiła się po niego kolejka chętnych. Wśród nich... Legia Warszawa. Kelemen jednak ostatecznie podpisał nowy, trzyletni kontrakt ze Śląskiem Wrocław. - W poprzedniej rundzie był to solidny i rzetelny bramkarz. Może nie gwiazda, ale często pomagał swojej drużynie - komentuje Młynarczyk.

Pod koniec ubiegłego roku, tuż przed meczem z Lechią Gdańsk, doznał kontuzji i do bramki wskoczył Rafał Gikiewicz. "Giki" spisywał się bardzo dobrze i gdy Słowak wyzdrowiał, obaj bronili właściwie na zmianę.

- Rafała pamiętam z reprezentacji młodzieżowych. To chłopak perspektywiczny, który kocha to, co robi. Nie zawiódł w meczach, w których grał, ale widać, że trener Lenczyk stawia na doświadczenie. Kelemen poprzednią rundę bronił właściwie bez wpadek - mówi Młynarczyk.

Kto więc zdaniem brązowego medalisty mistrzostw świata z 1982 roku jest lepszy w tej chwili? Kogo chętniej widziałby w prowadzonej przez siebie drużynie?

- Żeby ich obiektywnie ocenić, to oczywiście musiałbym z nimi trenować. Jednak gdy-bym miał się wypowiadać tylko na podstawie poprzedniej rundy, to uważam, że obecnie lepszym bramkarzem jest Kuciak. Głównie dlatego, że sprawdził się w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Kelemena pamiętamy właściwie tylko z występów w lidze, przez które często popadamy w rutynę. Tymczasem bramkarz Legii wszedł do gry ze Spartakiem z marszu i od razu pokazał swoje największe atuty - komentuje Młynarczyk, choć oczywiście należy pamiętać, że i Śląsk Wrocław grał w Lidze Europejskiej, a Kelemen został bohaterem meczu rewanżowego z Lokomotiwem Sofia, kiedy to w konkursie rzutów karnych obronił jedenastkę. Wrocławianie odpadli jednak tuż przed fa-zą grupową. Lepszy okazał się Rapid Bukareszt, z którym piłkarze Skorży dwukrotnie poradzili sobie w grupie.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kobranocka69

ale bezpośrednie pojedynki obu drużyn ze Śląskiem w ostatnich dwóch latach "ta lepsza" Legła przegrywałą, więc chyba jednak lepsza nie jest !! A stadionu raczej nie ma lepszego, wrocławski jest o wiele ciekawszy. No i miasto jednak też, ja nawet jakby mi dwa razy więcej zapłacili to nie przeniósłbym sie mieszkać do warszawki !

k
kibic

Ja mam tylko nadzieję że mistrzem w tym sezonie nie zostanie Śląsk, bo kolejny sezon bez Polskiej drużyny w LM będzie. Może to być Legia, Polonia, Wisła, nawet Lech, ale jeżeli to będzie Śląsk albo Ruch to już jest pozamiatane.

k
kibic

Ja mam tylko nadzieję że mistrzem w tym sezonie nie zostanie Śląsk, bo kolejny sezon bez Polskiej drużyny w LM będzie. Może to być Legia, Polonia, Wisła, nawet Lech, ale jeżeli to będzie Śląsk albo Ruch to już jest pozamiatane.

m
mariusz

Jest wyżej w tabeli. W tamtym sezonie też był wyżej.
No to co.
Ale Legia poradziła sobie z Rapidem, a WKS nie.

m
mariusz

to jest wiadome, że nie tylko bramkarz Legii jest lepszy od Śląska.
Lepsza jest drużyna, lepszy stadion, lepsza murawa, lepsze schody na stadionie, lepsze powietrze, lepsza komunikacja na stadion, lepszy komentator, lepsi kibice, lepsze wszystko po prostu.

I nic więcej nie trzeba udowadniać.

Wiadomo - Legia poradziła sobie z Rapidem, a Śląsk nie. I kropka!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3