Śląsk – Czarni: WKS nie wykorzystał szansy na awans do finału (WYNIK, RELACJA)

Dawid Foltyniewicz
Paweł Relikowski
Udostępnij:
Koszykarze Śląska Wrocław w rozgrywanym w Hali Stulecia czwartym półfinale Energa Basket Ligi przegrali z Grupą Sierleccy Czarnymi Słupsk 69:89. W walce o finał rozgrywek jest remis 2-2, co oznacza, że o awansie zadecyduje piąty mecz. Zaplanowano go na piątek (godz. 17.40) w Słupsku.

Otwarcie czwartego półfinału miało nieco inny przebieg niż inauguracja niedzielnego meczu, który Śląsk przegrał 60:123. Tym razem dominacja Czarnych nie była aż tak znacząca, choć początek spotkania ponownie należał do nich. WKS nie był natomiast wystarczająco agresywny w defensywie, co skutkowało czystymi pozycjami do rzutu dla słupszczan. Wrocławianom najwięcej problemów sprawiał zwłaszcza Billy Garrett, który w pierwszej kwarcie zdobył 11 punktów. Po 10 minutach rywalizacji „Trójkolorowi” przegrywali 14:22.

Travis Trice dość długo czekał na pierwsze punkty. Drugą kwartę zaczął jednak w najlepszy możliwy sposób, zdobywając pięć punktów w ciągu minuty pięć punktów. Gospodarzom nie sposób odmówić zaangażowania – Kodi Justice walczył o utrzymanie piłki w boisku tak zaciekle, że wylądował na kibicach zajmujących miejsca na parkiecie. O różnicy na korzyść Czarnych stanowiły przede wszystkim celne rzuty za trzy – w pierwszej połowie goście zanotowali dziesięć takich trafień, a Śląsk zaledwie dwa. Zespół ze Słupska schodził na przerwę przy prowadzeniu 50:34.

Po zmianie stron obie drużyny przez dwie minuty nie potrafiły oddać celnego rzutu. Impas przełamała „trójka” Justice'a, na którą chwilę później w taki sam sposób odpowiedział Garrett. Czarni przez kilka kolejnych minut nie byli w stanie odnaleźć drogi do kosza, a „Trójkolorowi” zaczęli odrabiać straty. W trzeciej kwarcie udało im się zbliżyć do przyjezdnych na 12 punktów. W ostatniej „ćwiartce” wrocławska ekipa musiała zatem wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby tego dnia zakończyć półfinałową rywalizację.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od „trójki” Marka Klassena, na którą pół minuty później odpowiedział Łukasz Kolenda. Ozdobą spotkania były akcja Czarnych zakończona alley oopem Younga i efektowny wsad Anthony'ego Lewisa. Czas upływał, a WKS nie potrafił zbliżyć się do rywali. Na pięć minut przed końcową syreną – przy stanie 64:81 – Urlep poprosił o czas. Po powrocie koszykarzy na parkiet obraz gry nie uległ zmianie.

Ostatecznie Śląsk przegrał 69:89. Tym samym Czarni doprowadzili do wyrównania w półfinałowej serii Energa Basket Ligi (2-2). Oznacza to, że o awansie do finału zadecyduje piąte spotkanie. Zaplanowano je na piątek o godz. 17.40 (transmisja w Polsacie Sport).

WKS Śląsk Wrocław – Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 69:89 (14:22, 20:28, 19:18, 16:21)
Śląsk: T. Trice 15, Kanter 15, Dziewa 12, Kolenda 10, Ramljak 10, Justice 5, Gabiński 2, Meiers 0, D. Trice 0, Wójcik 0, Tomczak 0.
Czarni: Garrett 28, Lewis 18, Klassen 9, Musiał 9, Beech 8, Young 6, Słupiński 5, Witliński 4, Jankowski 2, Oleksy 0.
Stan półfinałowej rywalizacji: 2-2.
Piąty półfinał: piątek, godz. 17.40, Polsat Sport, Słupsk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie