Skandal finansowy w urzędzie w Obornikach Śląskich. Zniknęło 660 tys. zł

Malwina Gadawa
Burmistrz Obornik Śląskich Sławomir Błażewski będzie zarabiał teraz 6 420 zł, czyli o 3 tys. zł mniej
Burmistrz Obornik Śląskich Sławomir Błażewski będzie zarabiał teraz 6 420 zł, czyli o 3 tys. zł mniej Malwina Gadawa
Sekretarz zwolniła się. Burmistrz ma obniżoną pensję przez to, że przelewy na kwotę 660 tys. zł robiła... stażystka. Pod koniec listopada, na nadzwyczajnej sesji w gminie Oborniki Śląskie, radni obniżyli pensję burmistrza Sławomira Błażewskiego. Wiceprzewodniczący rady Henryk Cymerman stwierdził, że trudna sytuacja finansowa, w jakiej znalazła się gmina, to wynik zaniedbań, do jakich doszło w ostatnim czasie w urzędzie, a odpowiedzialność za to ponosi także burmistrz. Radny dodał, że w tak ciężkim czasie trzeba szukać oszczędności, dlatego postanowiono obniżyć pensję właśnie burmistrzowi.

Problemy zaczęły się, gdy z gminnej kasy zniknęło 664 tys. złotych. Gmina Oborniki Śląskie przelewała pieniądze za wywóz śmieci na fałszywe konto. Okazało się, że pieniądze, które gmina była winna firmie WPO Alba, nie trafiły na konto tej firmy. Teraz Alba, oprócz należności, naliczyła także odsetki za nieterminowe wpłaty. Wynoszą ok. 8 tys. zł. Sprawę bada prokuratura w Trzebnicy.

Problemem zajęła się też komisja rewizyjna. Radni w swoim protokole wymienili szereg nieprawidłowości, do których - według nich - doszło w obornickim urzędzie. Napisali między innymi: "Pismo o zmianie rachunku wzbudziło nasze podejrzenia, znacząco odbiegało formą i treścią od poprzedniej korespondencji otrzymanej od WPO Alba, pieczątka i pismo także się różniły. Radni po kontroli dokumentów stwierdzili, że sprawa przelanych pieniędzy jest efektem całkowitego braku nadzoru nad funkcjonowaniem urzędu".

Według komisji, która badała także inne dokumenty, doszło do wielokrotnych naruszeń dyscypliny finansów publicznych. Z kontroli radnych wynika, że przelewów na fałszywe konto dokonywała stażystka. Na przelewach widnieją podpisy skarbnik Doroty Fiłon i wiceburmistrza Karola Kosa. Gmina przelała w sumie na fałszywe konto 664 tys. zł. Burmistrz Sławomir Błażewski broni swoich pracowników. Przyjął jednak wypowiedzenie sekretarz miasta Izabeli Żmudy.

Szczegóły afery finansowej w urzędzie w Obornikach Śląskich na NASTĘPNEJ STRONIE
Znamy szczegóły skandalu finansowego w urzędzie w Obornikach Śląskich. Urzędnicy dowiedzieli się o tym, że zasilili konto oszustów kwotą ponad 660 tys. zł (za wywóz śmieci z gminy) dopiero wtedy, gdy firma WPO Alba przypomniała, że termin wpłat z kilku miesięcy już minął. W tym samym dniu pracownik urzędu telefonicznie poinformował przedstawicieli firmy, że gmina przelała określone należności na zmienione przez firmę konto. Wtedy pracownik wrocławskiej Alby stwierdził kategorycznie, że firma numeru konta nie zmieniała. Tu zaczęły się problemy, nie tylko gminy, ale także burmistrza Sławomira Błażewskiego.

Okazało się, że felernych przelewów dokonywała stażystka, ale za wiedzą i zgodą skarbnik gminy i wiceburmistrza. Część pieniędzy - 245 tysięcy złotych - gmina już odzyskała. Kwota ta po kilku dniach wróciła z powrotem na konto gminy, bo fałszywe konto zostało już zamknięte. W budżecie gminy brakuje więc jeszcze około 420 tysięcy złotych.

Komisja rewizyjna, która badała sprawę przelewów, miała szereg zastrzeżeń do pracy urzędników. Radni uważają, że skarbnik i wiceburmistrz nie zachowali zasad właściwej kontroli, a dopuszczenie stażystki do robienia przelewów uznali za niedopuszczalne.
Burmistrz Sławomir Błażewski nie zgodził się z wieloma uwagami komisji.

- Komisja analizowała dokument, o którym wiedziała, że jest fałszywy. Nieuprawnionym jest więc zarzucanie pracownikom braku rzetelności- pisze burmistrz. Uważa także, że nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że to stażystka dokonała przelewu. - Pod kontrolą skarbnika wykonała jedynie czynności techniczne do realizacji przelewu - podkreśla Błażewski.

Dodaje, że stażyści w gminie są traktowani bardzo poważnie i powierza się im odpowiedzialne zadania, zawsze pod nadzorem kompetentnych pracowników. Według niego krzywdzące jest stwierdzenie, że prowadzi on jako burmistrz nieracjonalne działania ze szkodą dla gminy Oborniki Śląskie.

Wskazuje, że komisja rewizyjna podczas kontroli afery finansowej w urzędzie w Obornikach Śląskich wykroczyła poza zakres kontroli uchwalonej przez Radę Miejską, nie zachowała wymogów formalnych i przekroczyła termin realizacji kontroli.

Sprawę przelanych pieniędzy na fałszywe konto wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Trzebnicy. Zawiadomienie o oszustwie złożył burmistrz Błażewski. Prokurator rejonowy Leszek Wojtyła na początku śledztwa nie chciał zbyt dużo mówić. - To może zaszkodzić dobru śledztwa - ucinał. Przyznał jednak, że informacja o zorganizowanej grupie przestępczej, która działała na terenie całego kraju, jest prawdopodobna.

W jego opinii oszuści w Obornikach Śląskich po prostu zadziałali bardzo sprytnie.
Po tym, jak na jaw wyszła informacja o zniknięciu pieniędzy, z pracy zrezygnowała sekretarz gminy Oborniki Śląskie Izabela Żmuda. W urzędzie niektórzy twierdzili, że jej odejście mogło mieć związek właśnie z sytuacją, w jakiej znalazł się urząd. Jednak w oficjalnych oświadczeniach zaprzeczali temu - i pani sekretarz, i burmistrz Obornik. On w czasie jej wypowiedzenia zwolnił ją z obowiązku świadczenia pracy, płacąc jej wynagrodzenie.

Finansowe zamieszanie doprowadziło na ostatniej sesji nadzwyczajnej do głosowania radnych nad obniżeniem pensji burmistrzowi. Do tej pory Błażewski zarabiał 9500 zł brutto. Zgodnie z nową uchwałą radnych jego pensja zmniejszy się do 6420 zł brutto.
Szef gminy podczas głosowania nad tą obniżką wyszedł z sali. Tłumaczył, że każdemu radnemu chciał pozostawić tę decyzję we własnym sumieniu. Wcześniej wypunktował w uzasadnieniu uchwały stwierdzenia, z którymi się nie zgadza. Przedstawił także osiągnięcia swojej trzyletniej kadencji. Nie zgodził się z decyzją radnych i tezami o tym, że w gminie nie ma odpowiedniej kontroli.
Stażystka, która dokonała przelewów na fałszywe konto, pozostała w urzędzie. Teraz na zasadzie wolontariatu.

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
buuu

guru niech zrobi porządek w swojej szafie

l
lolo

czytam i wiem że to kłamstwo
redakcina wypływa na wierzch
oszuści grasują także we Wrocławiu lecz tam mają mądrych radnych i żadne brudy nie wypływają do gazety

l
lolo

kłamliwa ala

w
wolontariuszka

ludzie czytajcie ze zrozumieniem przelewu najpierw dokonała stażystka , a później już nie stażystka tylko ta sama osoba w postaci wolontariuszki

m
mixq

Wystarczy wstawić w miejsce Oborniki nazwę każdej gminy, gdzie stołki (nawet tak niskie jak stażowanie) dostają znajomki i opowieść można klonować, bo prawe wszędzie znajomki mogą robić co chcą bez żadnego nadzoru

m
maślane oczy na fotce

mówią same za siebie : po co wybieraliście mnie na burmistrza , skoro wiedzieliście , że jestem PISda ,
nie chłop , były nauczyciel wychowania fizycznego w Gimnazjum ?

Facet ma rację , na czym może się znać głupkowaty magister WF-u ?

A
Ania

Pani pseudo Redaktor ,chyba nie umie czytać protokołu Rewizyjnej ze zrozumieniem tekstu. Cyba ,że tekst przedłożył jej sam guru z Białego Domu W Obornikach Śląskich.

p
poalicja

A kiedy szanowne radne (szczególnie ta z Osoli od rzekomo wyciętych drzew przez PKP) i szanowni radni znacząco obniżą swoje diety i zredukują ilość posiedzeń,gdzie jedynym punktem zapisanym w protokole jest ich ble,ble... .

w
wiem...

...gdzie są, w biurku burmistrza...trzecia szuflada od góry z prawej strony...

m
mieszkaniec

Pani Redaktor, zniknęło czy zostało skradzione w wyniku przestępstwa?

A
Asia

Pani Sekretarz nie zdała przecież egzaminu zawodowego - radcowskiego :(

t
tomek

Pani Gadawa zrobiła z Burmistrza sierotę jakoby ot tak sobie przelewał pieniądze na nic nie patrząc. Mamy tu do czynienia z przestępstwem i tak trzeba to opisywać. A wielka dziennikarka pokazuje zdjęcie burmistrza, po co?!?!?
Gazeta Wrocławska schodzi na psy!
Pozdrawiam Pana Burmistrza!!!
Sprawa się wyjaśni a plama na honorze pozostanie!

v
village

Ordynarne chamstwo, na forum Onetu (!)

m
makumba

Przecież to zwykłe przestępstwo i powinno być nazywane po imieniu.

D
DU DEK MÓWI WAM TO COŚ?

MEDIA O KAŻDYM POTKNIĘCIU BURMISTRZA SĄ INFORMOWANE NA BIEŻĄCO

Dodaj ogłoszenie