Skąd wzięła się nazwa ulicy Mulickiej na Psim Polu?

Marcin Walków
ulica Mulicka (Mulitzestrasse) w 1918 roku Wratislaviae Amici, 1918 r.
- Skąd wzięła się nazwa ulicy Mulickiej na Psim Polu? - pyta Ewa, nasza Czytelniczka.

Odpowiedzi szukał reporter, Marcin Walków:

- Dwa lata temu sam się nad tym zastanawiałem. Ale do jej źródła nie dotarłem. Czy to od nazwy wsi? Nie wiem - mówi Robert Drapała, przewodniczący zarządu osiedla Psie Pole-Zawidawie.

Mogłoby się wydawać, że to słuszny trop, bo pobliskie ulice - Kiełczowska i Gorlicka, właśnie taki rodowód mają. Ich nazwy pochodzą od Kiełczowa i Görlitz (niem. Görlitzerstrasse). W przypadku ulicy Mulickiej jest jednak zupełnie inaczej.

W przedwojennym Breslau nosiła ona nazwę Mulitzestrasse. Nadano ją na cześć Gottfrieda Mulitze, mistrza rzemiosł budowlanych, który przy niej mieszkał. Zmarł w 1917 roku.

Potwierdza to autor niemiecko-polskiego spisu ulic Wrocławia. - To prawdopodobnie jedyna ulica w naszym mieście, której dzisiejsza nazwa nic nie oznacza. Została błędnie przetłumaczona - twierdzi prof. dr hab. Tomasz Kruszewski z Uniwersytetu Wrocławskiego. Podaje podobny przykład - dzisiejszej ulicy Pięknej. W Breslau nosiła nazwę Schönstrasse. Jej patronem był Heinrich Theodor von Schön, pruski minister i nadprezydent prowincji śląskiej.

- Tam jednak ten zabieg się udał, bo słowo "piękna" wszyscy znamy. Ale "mulicka"? Może gdzieś na mapie Polski jest miejscowość Mulice - dodaje prof. Kruszewski. Również od nazwiska wywodzi się nazwa dzisiejszej ulicy Drukarskiej. Kiedyś była to Gutenbergstrasse.

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
B.

To raczej Niemcy wymawiali po swojemu starsze nazwy o polskich czy slowianskich korzeniach. Taki np. Oporów ma chyba 700 lat. Poza tym jeszcze w 18 wieku część Wrocławia mówiła po polsku (tak pisze Norman Davis).

M
Marcin

Mnie intryguje nazwa ulicy Skarbowców. Chodzi o pracowników urzędów skarbowych?

A
Andrew

Akurat drukarska to g***** przykład. Kamienna została nieprawidłowo przetłumaczona. Podobnie jak i Piękna pochodziła od nazwiska.

U
USG

:)

M
Marek

to nazwa XVIII wiecznych wrocławskich fortyfikacji. Były w kształcie gwiazdy - ich posczególne elementy były różnej wysokości stopniowo coraz niższe, co podobno sprawiało wrażenie, że gwiazda skacze. Zburzył je Napoleon, a nasi włodarze postanowili uczcić te niemieckie mury obronne.

s
sonda

co wybieracie?

E
Ewa

tak to był tylko taki żarcik. "mieszkaniec" ma rację że woda tam nie dociera ale na Psim Polu i o tej dzielicy przez powodzie są rozmowy z obawy.
A swoją drogą nie wszyscy mieszkajcy np Partynic muszą wiedzieć gdzie jest ta ulica a po drugie to jakim prawem mnie obrażasz od potłuczonych?. Takie słowa słyszysz od rodziców i nie potrafisz inaczej?

L
Laguna

a dowcipu Ewy nie skojarzyłeś???? mieszkańcu....

A
Anka

i w ten sposób mamy we Wrocławiu Muchobory (Mochbern), Gądów (Gondau), Leśnicę (Lissa), Oporów (Opperau), Świdnicką (Schweidnitzerstrasse), Ołtaszyn (Oltaschin) - i niejeden zastanawia się czasami, dlaczego i skąd właśnie taka nazwa. I choć wolę takie nazwy osiedli, niż PRLowskie twory ''Osiedle XX-lecia'', ''Osiedle Przodowników Pracy'' itp., to trzeba uczciwie przyznać, że władze miasta poszły na łatwiznę.

Btw., czy ktoś wie skąd nazwa jednego ze skwerów, przy pl. Bema: Skwer Skaczącej Gwiazdy?

z
z

Zgorzelisko za niemca nazywalo sie wlasnie Gorlitz i wlasnie o to moglo chodzic

m
mieszkaniec

Sorry, ale najwyraźniej jesteś nietutejszy albo potłuczony. Gdzie masz powódź na Mulickiej, skoro nawet do Gorlickiej nie dociera?

R
Rabin

Kleczków, Kleczkowska te nazwy są kalkami z niemieckiej nazwy Kletschkau, takiego nazewnictwa we Wrocławiu jest więcej. Przykład nieudolnej degermanizacji nazw we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku.

E
Ewa

albo od mułu- króla popowodziowego panującego na tym terenie przy każdej powodzi.

d
dsa

Mulice to 1) ulica w Czarnym Dunajcu, 2) liczba mnoga od mulica - samica muła. Internet twierdzi, że 5% samic muła jest płodnych. I tyle. :-)

G
Gość

Jaka ładna była ta ulica w 1918 roku, a teraz?

Dodaj ogłoszenie