Siatkówka. Omiczka Omsk - Impel Wrocław 3:1 (25:14, 25:23, 24:26, 25:21)

Jakub Guder; Twitter @JakubGuder
Paweł Relikowski
Chociaż wrocławianki przegrały z Omiczką 1:3, to jednak wracają z Omska podniesionymi głowami. Długo walczyły jak równy z równym.

Ten jeden wygrany set to set historyczny, bo pierwszy w Lidze Mistrzyń dla wrocławianek. Prawdę powiedziawszy, była realna szansa, by Impel z Syberii przywiózł nawet jakieś punkty. Zabrakło niewiele. Szkoda.

Trener Tore Aleksandersen przebudował pierwszą szóstkę. Po meczu z Atomem Treflem wydawało się, że to słuszna decyzja. W pierwszym składzie zagrały Anita Kwiatkowska oraz Berit Kauffeldt, rozgrywała dobrze spisująca się w tym sezonie Magda Gryka, ale na libero wyszła jednak Mira Topić, chociaż na ławce siedziała Agata Sawicka.

Pierwszy set był jednak rozczarowujący. Rezerwowe nie odmieniły gry wicemistrzyń Polski, które już na pierwszej przerwie technicznej przegrywały 3:8. Powtarzała się trochę sytuacja z Tójmiasta, ale tam Impelki na tym etapie miały jeszcze dwa oczka mniej. Jednak i tym razem - mimo minimalnie mniejszej straty - nie odmieniły losów tego seta.

Początek drugiej partii także nie zwiastował poprawy gry. Z czasem - gdy przewaga Omiczki urosła - Tore Aleksandersen zdecydował się sięgnąć po zawodniczki, które tym razem zaczęły mecz w kwadracie dla rezerwowych. Na boisku pojawiły się Joanna Kaczor oraz Monika Ptak, a na libero zaczęła grać Sawicka. To właśnie ten ruch odmienił oblicze drużyny z Polski, która na drugiej przerwie techniczej - po asie serwisowym przeciwniczek - przegrywała już 10:16. Jak to jednak w kobiecej siatkówce bywa, udało się tę stratę odrobić. Impel doszedł rywalki na 20:21, ale w tym momencie ręce nad siatką przełożyła Hana Cutura i Omiczka odskoczyła. Przystanie 22:23 Daria Isaewa zaserwowała asa, ale wrocławianki walczyły. W kolejnej wymianie popisały się kilkoma świetnymi obronami i zdobyły punkt. Zoran Terzić poprosił o czas. Po nim jego drużyna zakończyła seta i prowadziła w spotkaniu 2:0.

Trzeci set to chyba jedna z najlepszych partii, jaką w tym sezonie zagrał Impel. Agresywnie, bez bojaźni, skutecznie. Dużo zrobiło też pojawienie się na parkiecie Sawickiej, która- według statystyk - miała dwa razy lepsze przyjęcie niż Topić (50 proc. idealnego Sawickiej, przy 25 proc. Chorwatki). Wroc-ławianki, nawet gdy straci-ły dwupunktową przewagę (12:10), to błyskawicznie brały się do roboty. W samej końcówce najpierw same odrobiły piłkę setową, a potem przy pierwszej okazji zakończyły seta (26:24).

W czwartym też długo walczyły. Przegrywały 10:15, by doprowadzić do remisu 18:18. Wtedy jednak straciły kilka punktów z rzędu i nie udało im się już odrobić strat.

Liga Mistrzyń, grupa D
Omiczka Omsk - Impel Wrocław 3:1 (25:14, 25:23, 24:26, 25:21)

Omiczka: Orłowa 13, Makarowa 4, Isaewa 18, Irisowa 10, Babeszina 7, Kurilo 16, Talyszewa (libero) oraz Kutiukowa 5 i Kuzyakina (libero).
Impel: Mroczkowska 10, Kwiatkowska 1, Kąkolewska 12, Cutura 9, Kauffeldt 1, Gryka 4, Topić (libero) oraz Ptak 10, Kaczor 10 i Sawicka (libero).

Eczacibasi VitrA Stambuł - Volero Zurych 0:3 (23:25, 22:25, 16:25)

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paula
bedzie lepiej, to jest sport, raz sie wygrywa raz przegrywa, dziewczyny z impela musialy miec gorszy dzien
k
karola
nie poszlo dziewczynom z impel, trzeba to przyznac, ale to nie koniec swiata, beda nastepne mecze dadza rade
A
ARCHIMEDES
"Paweł" to maruda i mękoła ... dzisiaj sport to pieniądze ... czy wiesz chłopie ile razy więcej kasy dają Azoty na drużynę Chemika ?

To jest dobra lekcja dla naszej drużyny, będzie lepiej !
P
Paweł
To nieprawdopodobne. Redaktor zachwyca się wygranym setem. To po to Impel startuje w międzynarodowych rozgrywkach by wygrać 1 (jednego) seta w całych dotychczasowych rozgrywkach. Ciekawe ile to kosztuje? Tegoroczna gra Impelu to... (nie kopie się leżącego). Wrocławianki powinny popatrzeć jak gra Chemik czy Dąbrowa Górnicza. Nawet na polskich parkietach widać większą waleczność. I tam zachwycają się zwycięstwami, a nie ugranym setem.
Dodaj ogłoszenie