Siatkówka: Dramat Polek. Wygrywały 2:0 i poległy 2:3

Paweł Witkowski
Anna Barańska od kilku spotkań jest najlepiej punktującą reprezentacji
Anna Barańska od kilku spotkań jest najlepiej punktującą reprezentacji Krzysztof Szymczak
Oczekiwania kibiców przed finałowym turniejem Grand Prix 2010 były spore. Z siedmioma wygranymi Polki zajęły 3. miejsce w kwalifikacjach. Jednak już w pierwszym meczu w chińskim Ningbo zabrakło im szczęścia. Przegrały z USA 2:3, mimo że jeszcze w trzecim secie miały dwie piłki meczowe.

W tegorocznej GP podopieczne Jerzego Matlaka starły się już z siatkarkami z kraju hamburgerów. Wygrały wówczas w Gdyni 3:1. W tamtym spotkaniu najlepiej punktowała Katarzyna Skowrońska-Dolata - 21 oczek. Wczoraj nasza przyjmująca zdobyła zaledwie 10, a jej atak w aut zakończył 3. set - najbardziej przełomowy dla przebiegu spotkania. Zastanawiająca jest słaba dyspozycja liderek naszej reprezentacji. W kluczowych momentach, zamiast pomagać drużynie na boisku, siedzą na ławce rezerwowych.

Pierwsze dwie partie nasze siatkarki wygrały wyraźnie. Zagrywały mocno, broniły i kontrowały skutecznie. Jeszcze w 3. secie zapowiadało się na pewne zwycięstwo. Na drugą przerwę techniczną Polki schodziły z dwupunktową przewagą. W końcówce partii, gdy Skowrońska-Dolata wreszcie przebiła się przez skuteczny blok Amerykanek, podopieczne Matlaka miały pierwszą piłkę meczową. Jednak rywalki walczyły zacięcie i wygrały seta. W następnych partiach nasze zawodniczki już nie potrafiły się pozbierać.

Oby udało im się dziś, bo czeka je trudny przeciwnik - Brazylia. Mistrzynie olimpijskie przed czterema dniami w Mokpo ograły nasze siatkarki 3:0 w ostatnim spotkaniu eliminacyjnym. Mecz pokaże telewizja Polsat (g. 9.30).

Polska - USA 2:3 (25:13, 25:18, 26:28, 19:25, 12:15)

Polska: Barańska (18), Kosek (17), Bednarek-Kasza (10), Skowrońska-Dolata (10), Gajgał (5), Sadurek, Zenik (libero) oraz Kaczor (11), Staniucha-Szczurek (2), Skorupa, Okuniewska.

USA: Akinradewo (19), Tom (18), Larson (9), Bown (8), Hooker (5), Glass (1), Sykora (libero) oraz Nnamani (8), Hodge (2), Barboza, Spicer.

Inne mecze pierwszej serii gier Final Six:
Brazylia - Japonia 2:3 (25:13, 23:25, 25:18, 22:25, 13:15);
Chiny - Włochy 0:3 (20:25, 16:25, 21:25).

Następna kolejka (26.08):
USA - Włochy (g. 7);
Brazylia - Polska (g. 9.30);
Chiny - Japonia (g. 13.30).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie