Siatkówka. Co się stało z Impelem? Został tylko Puchar CEV (ZDJĘCIA)

Jakub Guder
Udostępnij:
Nie tak we Wrocławiu wyobrażano sobie ostatni mecz grupowy w Lidze Mistrzyń. Po dobrych spotkaniach z Dreznem oraz Chemikiem Police Impel niespodziewanie przegrał 2:3 po słabym meczu z Telekomem Baku i pożegnał się z Ligą Mistrzyń. Na pocieszenie wrocławiankom został Puchar CEV.

W środę najważniejsze było to, co wydarzy się w Stambule. Impelki musiały liczyć, że Fenerbahce pokona Dresdner SC, a wtedy wszystko miałyby w swoich rękach. Tak się stało. Turczynki, które awans zapewniły sobie już wcześniej, zwyciężyły 3:0, otwierając drogę do najlepszej dwunastki Impelowi. Wystarczyło wygrać w Orbicie z Azerkami. Co ważne - bo to wielu osobom mogło umknąć - w tabeli przede wszystkim liczyły się zwycięstwa, a dopiero później punkty. Drezno miało siedem oczek, ale trzy razy schodziło z boiska z tarczą; Impel miał tyle samo punktów, ale tylko dwa meczowe triumfy. Zatem nawet porażka 2:3 - mimo jednego punktu - nie dawałaby awansu.

Tak właśnie niestety się stało. Koniec końców tabela wygląda tak, że wrocławska drużyna ma jeden punkt więcej od Niemek, ale też jedno zwycięstwo mniej i zajęła ostatecznie trzecie miejsce. To nowe zasady, które Europejska Federacja Siatkówki wprowadziła w tym roku. W poprzednim sezonie do play-off w tej samej sytuacji awansowałby Impel. Na całym świecie, we wszystkich poważnych dyscyplinach zespołowych, wyżej jest ta drużyna, która zwyczajnie ma więcej punktów. Tylko w siatkówce oczywiście musi być inaczej...

Nie zmienia to jednak faktu, że drużyna Jacka Grabowskiego zagrała w środę słabe zawody. Tylko krótkimi momentami przypominała drużynę, która w mijającym najpierw wygrała z mistrzem Niemiec na wyjeździe, a potem wygrała z niezwyciężonym Chemikiem Police. Metamorfoza niektórych zawodniczek była nieprzyjemnie zaskakująca. Carolina Costagrande - która jeszcze w spotkaniu z policzankami była najlepiej punktującą wrocławską siatkarką - w środę miała skuteczność ataku na poziomie 17 proc. Druga z przyjmujących Kristin Hildebrand niewiele więcej - 24 proc., Agnieszka Kąkolewska - 27 proc. (choć miała aż sześć punktowych bloków). Po błędach własnych wrocławianki straciły aż 27 punktów! Nic dziwnego, że po ostatniej piłce Impelki w większości zeszły do szatni, unikając dziennikarzy. Na rozmowy zdecydowały się tylko rezerwowe Magda Gryka i kapitan Joanna Kaczor oraz trener Jacek Grabowski. - Nie winiłbym Caroliny Costagrande za ten wynik. Bardzo odczuliśmy spotkanie z Chemikiem, kosztowało nas bardzo dużo zdrowia. Spodziewałem się, że to będzie trudny pojedynek - stwierdził szkoleniowiec wrocławianek.

Do fazy play-off awansowały dwie pozostałe polskie drużyny: Atom Trefl Sopot oraz Chemik Police (jako najlepsza ekipia z trzeciego miejsca). Impel zagra teraz w najlepszej ósemce Pucharu CEV (z Galatasaray Stambuł). A już w sobotę bardzo ważna ligowa konfrontacja z Atomem Treflem Sopot na wyjeździe.
Liga Mistrzyń - grupa E

Impel Wrocław - Telekom Baku 2:3 (18:25, 25:23, 16:25, 25:23, 11:15)
Impel:
Ptak (12), Kąkolewska (10), Hildebrand (14), Radecka (2), Skowrońska-Dolata (25), Costagrande (10), Sawicka (libero) oraz Dürr (libero), Kossanyiova (1), Kaczor (1), Sikorska i Gryka (2).

Telekom: Samadowa (21), Koewa (15), Abel (27), Ivanović (11), Muhlsteinova (4), Rusewa (3), Filipowa (libero) oraz Jagubowa, Azizowa i Hasanowa (3).

1. Fenerbahce Stambuł 6 17 18:3
2. Dresdner SC 6 7 11:13
3. Impel Wrocław 6 8 10:13
4. Telekom Baku 6 4 7:17

I runda play-off: Chemik Police - Fenerbahce Stambuł; PGE Atom Trefl Sopot - Nordmeccanica Volley Piacenza; Eczacibasi Stambuł - VakifBank Stambuł; Urałoczka Jekaterinburg - Dinamo Kazań; Dresdner SC - Dinamo Moskwa.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
em
Chemik nie awansował jako najlepsza drużyna z trzecich miejsc, tylko dlatego, że od początku było wiadomo, że z jego grupy awansują 3 drużyny w tym organizator Final Four - włoskie POMI, które już nie gra, tylko od razu Final Four jak Chemik rok temu
J
Jan Hudek
Tak musi być gdy nie ma rezerw a pierwsza szóstka jest nierówna.I tak Karolina Costagrande jest potrzebna i pożyteczna ale nie może być niemiłosiernie eksploatowana a wartościowej zmienniczki nie ma a potem są pretensje... Nasza prawdziwa gwiazda K.D-S. też zmienniczki nie ma bo pani Kapitan to tylko kapitan. Kąkolewska to i robi więcej niż powinna a powinna być tylko zmienniczką i dużo się uczyć.I tak jest na każdej pozycji z wyjątkiem Libero.Obie panie to moim zdaniem klasa najwyższa. Oczywiście ta ocena jest aktualna tylko przy założeniu,że się marzy o finale Ligi Mistrzyń.Na ligę krajową ten skład wystarczy. W sumie sprawiedliwości stało się zadość.Tak krawiec kraje jak materiału staje. I przestańmy wreszcie wierzyć w cuda.
...
to po ch.... są te punkty skoro ten co ma więcej odpada? co to za jakaś totalna bzdura?
Dodaj ogłoszenie