Shuai Peng odnaleziona. Czy rozmowa z prezydentem MKOl Thomasem Bachem zakończyła aferę?

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Shuai Peng i Zhang Gaoli
Shuai Peng i Zhang Gaoli fot. PAUL CROCK/AFP/East News
Udostępnij:
Wygląda na to, że afera związana z nagłym zaginięciem Shuai Peng jednak zakończy się szczęśliwie. Ostatecznym dowodem na to, że tenisistka jest cała i zdrowa była wideorozmowa, jaką odbył w niedzielę z chińską tenisistką prezydent MKOl Thomas Bach. Co na to WTA?

- Odetchnąłem z ulgą, widząc, że z Shuai Peng wszystko jest w porządku. Wydawała się być zrelaksowana. Zaoferowaliśmy jej wsparcie oraz to, że możemy pozostać w kontakcie na wszelki wypadek - zapewniał Bach, w oświadczeniu opublikowanym na stronie MKOl. Z jego relacji wynika, że Chinka jest bezpieczna i przebywa w swoim mieszkaniu w Pekinie.

Na ręce Bacha Peng przekazała wyrazy wdzięczności za międzynarodową troskę o jej losy i poprosiła o uszanowanie prywatności. Tenisistka - przypomnijmy - opublikowała 2 listopada post na chińskiej platformie społecznościowej Weibo. Oskarżyła w nim byłego wicepremiera chińskiego rządu Gaoli Zhanga o to, że przed laty zmuszał ją do seksu.

Jej wpis chińska cenzura usunęła po niespełna pół godzinie, ale to wystarczyło do tego, by wiadomość rozeszła się po Internecie. Ślad zaginął za to po tenisistce, która od tamtego czasu nie dawała znaku życia. Losem koleżanki przejęli się inni tenisiści, tworząc w social mediach hashtag #WhereIsPengShuai.

W sprawę aktywnie włączyła się również Women’s Tennis Association (WTA), której szef Steve Simon zagroził nawet, że jeśli nie uzyska pewności, że tenisistce nie grozi żadne niebezpieczeństwo, odwołane zostaną wszystkie turnieje na terenie Chin. - Jesteśmy gotowi się wycofać i poradzić sobie ze wszystkimi konsekwencjami takiego kroku. Bo to, co się dzieje, jest ważniejsze niż biznes. Tenisistki powinny być szanowane, a nie cenzurowane - zadeklarował na antenie CNN.

Chińskie media próbowały uspokoić nastroje wokół Peng, publikując na Twitterze (zablokowanym na terenie tego kraju) wiadomość e-mail, rzekomo napisaną przez Peng. Tenisistka wycofuje w nim swoje oskarżenia o napaść seksualną.

- Trudno mi uwierzyć, że to ona napisała ten e-mail albo że faktycznie wierzy w to, co było w nim wyrażone - skomentował Simon, którego nie przekonały również ani opublikowane przez chińskiego dziennikarza Shena Shiweia (znów na Twitterze) zdjęcia Peng (na których siedzi w pokoju wypełnionym lalkami i uśmiechnięta bawi się z kotem), ani opublikowany przez chińskie media państwowe film, przedstawiający Shuai w jednej z pekińskich restauracji.

Być może zmieni zdanie dopiero, gdy zobaczy tenisistkę na turnieju WTA poza Chinami. Ta zadeklarowała w rozmowie z Bachem, że mimo 35 lat nie zamierza na razie kończyć kariery. Pozostaje czekać na początek nowego sezonu...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Shuai Peng odnaleziona. Czy rozmowa z prezydentem MKOl Thomasem Bachem zakończyła aferę? - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie