Senator Zdrojewska broni polityków wyrzuconych z Platformy Obywatelskiej

Malwina Gadawa
Barbara Zdrojewska kwestionuje posunięcia kierownictwa partii, kierowanej przez Grzegorza Schetynę
Barbara Zdrojewska kwestionuje posunięcia kierownictwa partii, kierowanej przez Grzegorza Schetynę Tomasz Hołod
Senatorowie Platformy Obywatelskiej bronią wyrzuconych z partii polityków, którzy głosowali przeciwko liberalizacji prawa aborcyjnego. Wśród protestujących senatorów jest Barbara Zdrojewska.

Dziesięciu senatorów Platformy Obywatelskiej, w tym Barbara Zdrojewska z Wrocławia, podpisało się pod listem do władz PO. Senatorowie nie godzą się z decyzją o usunięciu z szeregów partii trójki posłów. Chodzi o Marka Biernackiego, Joannę Fabisiak i Jacka Tomczaka.

Parlamentarzyści ci zostali wyrzuceni z partii, bo głosowali przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy, który liberalizował prawo aborcyjne. Wynik głosowania sprawił, że projekt nie przeszedł do pracy w komisjach sejmowych.

Dodajmy, że jako pierwszy o liście informował portal Wirtualna Polska.

Senatorowie, którzy podpisali się pod listem do przewodniczącego Grzegorza Schetyny, porównują działanie Platformy, która wyrzuca posłów do łamania konstytucji przez Prawo i Sprawiedliwość.

„Głosowanie to nie było bowiem głosowaniem politycznym, ale głosowaniem sumienia, a wolność sumienia każdemu obywatelowi, w tym także parlamentarzyście, zapewnia Konstytucja. To sama Konstytucja Rzeczpospolitej, którą dziś nasi polityczni oponenci z PiS notorycznie naruszają, a momentami nawet łamią. Nie jest więc dobrze, abyśmy w pewnym sensie zachowywali się podobnie” - napisali senatorowie, w gronie których znalazła się Barbara Zdrojewska.

Senator z Wrocławia nie chce komentować sprawy.

- List nie był publiczny, tylko skierowany do władz Platform Obywatelskiej, dlatego nie zamierzam publicznie go komentować - mówi nam Barbara Zdrojewska.

Czy władze krajowe zareagują na list senatorów? Piotr Borys, szef Biura Krajowego Platformy Obywatelskiej, uważa, że list senatorów należy traktować jako próbę zachęcenia trójki posłów do złożenia odwołania od decyzji władz partii. Borys nie zostawia złudzeń, że jeżeli tego nie zrobią, to nie będą mogli powrócić do partii.

- Trójka posłów może się odwołać od decyzji władz tylko i wyłącznie przez to, że złoży odwołanie do sądu koleżeńskiego, nie ma innej drogi odwoławczej - komentuje Piotr Borys.

Przypomnijmy, że początek problemów opozycji to głosowanie nad projektem liberalizującym prawo aborcyjne. Na początku stycznia posłowie odrzucili w pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy. Przepadł przez to, że kilkudziesięciu parlamentarzystów opozycji nie wzięło udziału w głosowaniu. Tak postąpiła m.in. wrocławska posłanka Alicja Chybicka, kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta miasta. Trójka posłów, która została wyrzucona z partii, pomimo partyjnej dyscypliny, głosowała przeciwko skierowaniu do prac w komisji projektu ustawy, który liberalizował prawo aborcyjne. Ta sama trójka posłów zagłosowała zaś przeciw odrzuceniu w pierwszym czytaniu projektu ustawy, który zaostrzał prawo aborcyjne.

- Będziemy bronić Polaków przed nieludzkimi projektami radykałów, takimi jak ten Ordo Iuris. Dlatego każdy kto w Platformie Obywatelskiej łamie dyscyplinę, musi liczyć się z konsekwencjami - tak sprawę komentował wówczas przewodniczacy partii Grzegorz Schetyna.

Wideo

Komentarze 37

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
broni zasad, super

Poglądami o ile pamiętam raczej w centrum, niż na prawicy, ale broni prawego skrzydła, to doceniam.

P
PO to dno

Z PO wyrzuca się ludzi z przekonananiami a zostawia miernych biernych ale Grzesiowi wiernych. PO to partia zamordystyczno-wodzowska, która ostatnio stała sie lewacka. Totalna opozycja = targowica. Chcą zlikwidować CBA, żeby kolesiom żyło się lepiej!

g
gość

Dziś doceniam także centrowość następczyni. Jednej rzeczy cały czas nienawidzę : zawiści, hejtu, trolli, nazistów, fałszu, pisowskiej targowicy, dzielenia Polski i Polaków.

c
cookies

GAZETA ROBOTNICZA I JEJ FANTASTYCZNI "RETAKTORZY"... POSIKAĆ SIĘ MOŻNA ZE ŚMIECHU CZYTAJĄC ICH ARTYKUŁY. SKŁADNIA, ORTOGRAFIA DO LUFTU.

...

miałem na myśli drugie czytanie, projekt został odrzucony w pierwszym

G
Gość

A Zdrojewska jest w sprawie aktywna i chwała jej za to !

...

Po pierwsze to nie było głosowanie nad przyjęciem ustawy, tylko skierowaniem jej do pracy w komisji, gdzie zazwyczaj nanosi się poprawki (a więc ci posłowie mogli je też pośrednio zaproponować). Nie musieli się w 100% zgadzać z treścią. Po drugie projekt nie był prywatną inicjatywą grupki posłów, tylko projektem ok. 800 tysięcy obywateli, i posłowie - zwykli urzędnicy - mają usr... obowiązek przyjrzeć się jemu, a nie wywalać do kosza jeszcze przed pierwszym czytaniem. Po trzecie zawartość projektu to nie tylko tzw. liberalizacja prawa aborcyjnego (właściwie dostosowanie go do standardów europejskich). Było tam też przede wszystkim sporo o edukacji seksualnej (a więc i przeciwdziałanie nadużyciom seksualnym, molestowaniu, edukacja co robić w razie napaści, ale i edukacja dorosłych, żeby nie dali się naciągać na bzdury i nie robili sobie krzywdy chałupniczymi metodami), przeciwdziałanie podziemiu aborcyjnemu, rozsądnej dostępności antykoncepcji, dostępowi do badań prenatalnych i lepszej diagnostyki, przez co jest możliwość leczenia wad skutkujących śmiercią u dzieci jeszcze przed narodzinami. Po czwarte ci ludzie są w pracy, mają za to płacone, i tłumaczenie się że "mój głos nie jest ważny", wyjmowanie kart do głosowania i inne sztuczki są żałosne, i za coś takiego powinna być kara, łącznie z dyscyplinarnym zwolnieniem. Tym bardziej, że mieli możliwość wpłynąć na treść tego projektu podczas prac w komisjach. Każdy z nich!

a
antykomuch

Komuch broni liberałów.

p
poseł

Senator-Zdrojewska-broni-polityków. Hurra Gadawianka się pojawiła. Gądawa broni polityków z PO. Gądawa chyba dostaje od nich kasę. Nie bądź jak Gądawa...

p
pres

Jak nie o Zdrojewskim to o Zdrojewskiej i tak wkoło o tych i innych upadłych klanach.

W
Wrocławianin

Obrona pracowitych, doświadczonych i cennych posłów to wręcz obowiązek. Mam nadzieję, że im to pomoże, a innych ośmieli do bardziej odważnej aktywności. Odsunąć władze PIS można tylko w dużej wspólnocie ludzi. Inaczej pójdziemy na dno.

n
no

p. Senator, litości wam już nie pomoże puder róż, wasz czas minął już. Są w Polsce zdolni ludzie i patrioci,którzy właściwie zarządzą Wrocławiem jak i Polską.

P
POzamiatane

Posłowie z PO nie mogą głosować z własnym sumieniem, tylko tak jak każe im skompromitowane kierownictwo. Łamanie połamanych kręgosłupów to norma.
PO chce zlikwidować CBA, żeby kolesiom żyło się lepiej. Za IPN też nie przepadają, gdyż nawet wśród europosłów PO są tajni współpracownicy

j
jeffrey

1. siedziba jest tylko jedna, wiele to może być placówek.
2. pamiętasz, ile placówek miało Amber Gold?

t
tak

Kiedy wieje wiatr historii, ludziom rosną skrzydła jak ptakom, a portki trzęsą się tylko pętakom.

Dodaj ogłoszenie