Sceny jak z filmu kryminalnego. Na stacji benzynowej we Wrocławiu w ruch poszły pistolet i siekiera

Monika Fajge
Monika Fajge
Sceny niczym z kryminalnego filmu rozegrały się na jednej ze stacji benzynowych na wrocławskim Grabiszynie
Sceny niczym z kryminalnego filmu rozegrały się na jednej ze stacji benzynowych na wrocławskim Grabiszynie KMP Wrocław
Jedno auto zajechało drogę drugiemu. No i się zaczęło. W ruch poszły przedmiot przypominający pistolet oraz siekiera. Do zdarzenia doszło na stacji benzynowej na wrocławskim Grabiszynie.

Sceny niczym z kryminalnego filmu rozegrały się na jednej ze stacji benzynowych na wrocławskim Grabiszynie. Kierowca osobówki mocno się zdenerwował, bo inny kierowca – busa – rzekomo zajechał mu drogę.

– To wystarczyło, aby wyjął przedmiot przypominający broń palną. Pasażer samochodu dołączył do niego z siekierą w ręku – informuje asp. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Zdarzenie nagrały kamery monitoringu, dzięki czemu policjanci szybko odnaleźli agresywnych mężczyzn.

44-latek z Wrocławia, który ruszył na kierowcę busa “pistoletem” odpowie nie tylko za groźby karalne, ale także za posiadanie środków odurzających, które przy nim znaleziono. Mężczyźnie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

– Charakter, w jakim wystąpił w tym zdarzeniu drugi ze sprawców, jest badany przez śledczych. Najprawdopodobniej zostanie mu przedstawiony zarzut z tego samego artykułu, jaki już usłyszał jego kolega – wyjaśnia asp. Aleksandra Freus.

Wrocławscy policjanci apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o cierpliwość oraz wzajemny szacunek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Matt Londonist
cos tak dziwnie, zawsze podaja imiona np. 44 letni Janusz M. Ciekawe jak bedzie wygladal we Wroclawiu 1 styczen ;-)
K
Krzysztof
13 października, 11:50, Gość:

Co w tym dziwnego że ktoś używa postoletu na stacji benzynowej?

Bez pistoletu nie da się zatankować.

G
Gość
13 października, 09:31, Ireneusz:

Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.

13 października, 10:30, TaB:

Rozumiem, warto wozić - mnie też kiedyś jakiś pomylony kierowca zaatakował - zatrzymał auto na środku Mostów Warszawskich! Skończyło się na opluciu.

Ale coś o wiele groźniejszego - kiedyś byłem przypadkowym świadkiem, na trasie wylotowej na Ikeę, jak policja zatrzymywała jakiegoś podejrzanego w aucie. Samochody stały w potężnym korku, a oni na skrzyżowaniu gościa wyciągnęli z auta i na glebę - mając wycelowaną w niego na wszelki ostrą broń. Ja z dwójką córek na tylnych siedzeniach, i żoną - myślałem, że zaraz kule mogą latać w stronę rodziny. O mało na zawał nie zszedłem...Nigdy nie chcę być znów w takiej sytuacji.

14 października, 13:26, Gość:

Jaaaa cie, przy Tobie policja wywlekła gościa z auta, mając do tego broń w rękach :o I mało na zawał nie zszedłeś? Jeeeeju, Ty to masz nerwy ze stali chłopie, każdy inny mężczyzna już dawno leżałby w piachu po takiej akcji!

14 października, 14:11, Tom aus Breslau:

nie "w rękach" - tylko celowała mu w głowę,a przez to - pośrednio - w stronę kilkuset aut z pasażerami.

A z Ciebie widzę prawdziwy chojrak, nic tylko łapkę w broń i trenować w lesie na zwierzętach

14 października, 14:29, Gość:

Aaa, no to jak celował w głowę, a za nią kilkaset aut (buahahaha, tutaj już skisłem xD), to zmienia postać rzeczy. Otarłeś się o śmierć, nie dziwię się, że masz traumę. Ja sam mam gęsią skórkę, jak tylko to czytam. No i niestety broni do ręki nie wezmę, nie jestem takim twardzielem jak Ty. Ja na sam widok broni w kaburze policjanta tracę przytomność.

14 października, 14:51, Tom aus Breslau:

Udajesz tylko naiwniaka? - g. 16. Wylot z Powstańców Śl. w str. IKEA. Gościa auto blokują jako pierwsze przed światami - dwóch go wyciąga z auta, żeby obezwładnić ręcznie,, a zabezpieczająca policjantka celuje mu w głowę. Zanim dali go na glebę, to celując mu w głowę miała w polu rażenia cały sznurek zblokowanych aut, które stały. Auta, tak jak ja, stały też w bocznej wlotowej uliczce. Trwało to 10 sekund może, ale mimo wszystko

Chyba nigdy nie jechałeś autem na Bielany w szczycie, Onuco

Masz rację, nigdy nie byłem we Wrocławiu w godzinach szczytu, a w mojej wiosce to tylko sąsiad auto ma :( Tym bardziej strasznie przeżywam Twoją dramatyczną historię. Mam nadzieję, że pozbierasz się po tym wszystkim!

T
Tom aus Breslau
13 października, 09:31, Ireneusz:

Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.

13 października, 10:30, TaB:

Rozumiem, warto wozić - mnie też kiedyś jakiś pomylony kierowca zaatakował - zatrzymał auto na środku Mostów Warszawskich! Skończyło się na opluciu.

Ale coś o wiele groźniejszego - kiedyś byłem przypadkowym świadkiem, na trasie wylotowej na Ikeę, jak policja zatrzymywała jakiegoś podejrzanego w aucie. Samochody stały w potężnym korku, a oni na skrzyżowaniu gościa wyciągnęli z auta i na glebę - mając wycelowaną w niego na wszelki ostrą broń. Ja z dwójką córek na tylnych siedzeniach, i żoną - myślałem, że zaraz kule mogą latać w stronę rodziny. O mało na zawał nie zszedłem...Nigdy nie chcę być znów w takiej sytuacji.

14 października, 13:26, Gość:

Jaaaa cie, przy Tobie policja wywlekła gościa z auta, mając do tego broń w rękach :o I mało na zawał nie zszedłeś? Jeeeeju, Ty to masz nerwy ze stali chłopie, każdy inny mężczyzna już dawno leżałby w piachu po takiej akcji!

14 października, 14:11, Tom aus Breslau:

nie "w rękach" - tylko celowała mu w głowę,a przez to - pośrednio - w stronę kilkuset aut z pasażerami.

A z Ciebie widzę prawdziwy chojrak, nic tylko łapkę w broń i trenować w lesie na zwierzętach

14 października, 14:29, Gość:

Aaa, no to jak celował w głowę, a za nią kilkaset aut (buahahaha, tutaj już skisłem xD), to zmienia postać rzeczy. Otarłeś się o śmierć, nie dziwię się, że masz traumę. Ja sam mam gęsią skórkę, jak tylko to czytam. No i niestety broni do ręki nie wezmę, nie jestem takim twardzielem jak Ty. Ja na sam widok broni w kaburze policjanta tracę przytomność.

Udajesz tylko naiwniaka? - g. 16. Wylot z Powstańców Śl. w str. IKEA. Gościa auto blokują jako pierwsze przed światami - dwóch go wyciąga z auta, żeby obezwładnić ręcznie,, a zabezpieczająca policjantka celuje mu w głowę. Zanim dali go na glebę, to celując mu w głowę miała w polu rażenia cały sznurek zblokowanych aut, które stały. Auta, tak jak ja, stały też w bocznej wlotowej uliczce. Trwało to 10 sekund może, ale mimo wszystko

Chyba nigdy nie jechałeś autem na Bielany w szczycie, Onuco

G
Gość
13 października, 09:31, Ireneusz:

Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.

13 października, 10:30, TaB:

Rozumiem, warto wozić - mnie też kiedyś jakiś pomylony kierowca zaatakował - zatrzymał auto na środku Mostów Warszawskich! Skończyło się na opluciu.

Ale coś o wiele groźniejszego - kiedyś byłem przypadkowym świadkiem, na trasie wylotowej na Ikeę, jak policja zatrzymywała jakiegoś podejrzanego w aucie. Samochody stały w potężnym korku, a oni na skrzyżowaniu gościa wyciągnęli z auta i na glebę - mając wycelowaną w niego na wszelki ostrą broń. Ja z dwójką córek na tylnych siedzeniach, i żoną - myślałem, że zaraz kule mogą latać w stronę rodziny. O mało na zawał nie zszedłem...Nigdy nie chcę być znów w takiej sytuacji.

14 października, 13:26, Gość:

Jaaaa cie, przy Tobie policja wywlekła gościa z auta, mając do tego broń w rękach :o I mało na zawał nie zszedłeś? Jeeeeju, Ty to masz nerwy ze stali chłopie, każdy inny mężczyzna już dawno leżałby w piachu po takiej akcji!

14 października, 14:11, Tom aus Breslau:

nie "w rękach" - tylko celowała mu w głowę,a przez to - pośrednio - w stronę kilkuset aut z pasażerami.

A z Ciebie widzę prawdziwy chojrak, nic tylko łapkę w broń i trenować w lesie na zwierzętach

Aaa, no to jak celował w głowę, a za nią kilkaset aut (buahahaha, tutaj już skisłem xD), to zmienia postać rzeczy. Otarłeś się o śmierć, nie dziwię się, że masz traumę. Ja sam mam gęsią skórkę, jak tylko to czytam. No i niestety broni do ręki nie wezmę, nie jestem takim twardzielem jak Ty. Ja na sam widok broni w kaburze policjanta tracę przytomność.

T
Tom aus Breslau
13 października, 09:31, Ireneusz:

Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.

13 października, 10:30, TaB:

Rozumiem, warto wozić - mnie też kiedyś jakiś pomylony kierowca zaatakował - zatrzymał auto na środku Mostów Warszawskich! Skończyło się na opluciu.

Ale coś o wiele groźniejszego - kiedyś byłem przypadkowym świadkiem, na trasie wylotowej na Ikeę, jak policja zatrzymywała jakiegoś podejrzanego w aucie. Samochody stały w potężnym korku, a oni na skrzyżowaniu gościa wyciągnęli z auta i na glebę - mając wycelowaną w niego na wszelki ostrą broń. Ja z dwójką córek na tylnych siedzeniach, i żoną - myślałem, że zaraz kule mogą latać w stronę rodziny. O mało na zawał nie zszedłem...Nigdy nie chcę być znów w takiej sytuacji.

14 października, 13:26, Gość:

Jaaaa cie, przy Tobie policja wywlekła gościa z auta, mając do tego broń w rękach :o I mało na zawał nie zszedłeś? Jeeeeju, Ty to masz nerwy ze stali chłopie, każdy inny mężczyzna już dawno leżałby w piachu po takiej akcji!

nie "w rękach" - tylko celowała mu w głowę,a przez to - pośrednio - w stronę kilkuset aut z pasażerami.

A z Ciebie widzę prawdziwy chojrak, nic tylko łapkę w broń i trenować w lesie na zwierzętach

G
Gość
13 października, 09:31, Ireneusz:

Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.

13 października, 10:30, TaB:

Rozumiem, warto wozić - mnie też kiedyś jakiś pomylony kierowca zaatakował - zatrzymał auto na środku Mostów Warszawskich! Skończyło się na opluciu.

Ale coś o wiele groźniejszego - kiedyś byłem przypadkowym świadkiem, na trasie wylotowej na Ikeę, jak policja zatrzymywała jakiegoś podejrzanego w aucie. Samochody stały w potężnym korku, a oni na skrzyżowaniu gościa wyciągnęli z auta i na glebę - mając wycelowaną w niego na wszelki ostrą broń. Ja z dwójką córek na tylnych siedzeniach, i żoną - myślałem, że zaraz kule mogą latać w stronę rodziny. O mało na zawał nie zszedłem...Nigdy nie chcę być znów w takiej sytuacji.

Jaaaa cie, przy Tobie policja wywlekła gościa z auta, mając do tego broń w rękach :o I mało na zawał nie zszedłeś? Jeeeeju, Ty to masz nerwy ze stali chłopie, każdy inny mężczyzna już dawno leżałby w piachu po takiej akcji!

T
Tom aus Breslau
13 października, 14:49, Zygmunt:

Bierzemy bezpieczeństwo w swoje ręce. Popieram. Broń dla każdego.

chłopie, wracaj do swej jurty pod MON-golską granicę - nie promuj zabijania ludzi

Z
Zygmunt
Bierzemy bezpieczeństwo w swoje ręce. Popieram. Broń dla każdego.
G
Gość
13 października, 11:51, Gość:

Wyborcy pisu w akcji

13 października, 13:47, Gość:

Co w tym złego? TVN mózg ci wyprało?Bardzo dobrze ze ludzie wożą środki obrony.

tobie twoje media zaczęły od prania gaci, widzę, bo boisz się jak dziecko

G
Gość
13 października, 11:50, Gość:

Co w tym dziwnego że ktoś używa postoletu na stacji benzynowej?

Dobre!

Nie wszyscy załapali, widzę

G
Gość
13 października, 11:51, Gość:

Wyborcy pisu w akcji

Co w tym złego? TVN mózg ci wyprało?Bardzo dobrze ze ludzie wożą środki obrony.

G
Gość
Co w tym dziwnego że ktoś używa postoletu na stacji benzynowej?
T
TaB
13 października, 09:31, Ireneusz:

Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.

Rozumiem, warto wozić - mnie też kiedyś jakiś pomylony kierowca zaatakował - zatrzymał auto na środku Mostów Warszawskich! Skończyło się na opluciu.

Ale coś o wiele groźniejszego - kiedyś byłem przypadkowym świadkiem, na trasie wylotowej na Ikeę, jak policja zatrzymywała jakiegoś podejrzanego w aucie. Samochody stały w potężnym korku, a oni na skrzyżowaniu gościa wyciągnęli z auta i na glebę - mając wycelowaną w niego na wszelki ostrą broń. Ja z dwójką córek na tylnych siedzeniach, i żoną - myślałem, że zaraz kule mogą latać w stronę rodziny. O mało na zawał nie zszedłem...Nigdy nie chcę być znów w takiej sytuacji.

I
Ireneusz
Też wożę w aucie gaz i nóż ale użyje go tylko wtedy jak ktoś mnie pierwszy zaatakuje. Takie czasy. Bronić siebie nikt mi nie zabroni.
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie