Sarna od kilku dni biega po Krzykach. "Zwierzę może wybiec...

    Sarna od kilku dni biega po Krzykach. "Zwierzę może wybiec na ulicę i spowodować wypadek"

    red

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Sarna na Krzykach we Wrocławiu

    Sarna na Krzykach we Wrocławiu ©Czytelniczka

    Od czterech dni przy ulicy Orlej na wrocławskich Krzykach błąka się sarna. Zwierzę jest przestraszone i biega po ogródkach mieszkańców.
    Sarna na Krzykach we Wrocławiu

    Sarna na Krzykach we Wrocławiu ©Czytelniczka

    O sprawie poinformowała nas Czytelniczka (nazwisko do wiadomości redakcji).

    "Od 4 dni na ul. Orlej przebywa sarna. Centrum Zarządzania Kryzysowego wie o tym, podobno poinformowało też weterynarza, ale nikt nic nie robi. Sarna biega po prywatnych ogrodach, właściciele zgłaszają to do Centrum i nic się nie dzieje. Zwierzę może wybiec na ulice, a to zaledwie 50 m od Powstańców Sląskich - pisze Czytelniczka i dodaje, że na Orlej są dwa przedszkola i wiele dzieci spaceruje po chodnikach.

    - Gdy znów zadzwoniłam do CZK, to została zrugana, że "znowu dzwonię". I tak od czterech dni! Jestem zbulwersowana ich postawą. Cierpi zwierzę, które jest bez wody - tłumaczy mieszkanka Wrocławia.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (21)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sarna od kilku dni biega po Krzykach.

    Kierowcakarawnu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Jak przyszła to i sobie pójdzie . Nie ma co jej życia organizować , tak jak to robi PiS, czy ta wydzwaniająca czytelniczka. Sarna to dzikie zwierze i wie co ma robić.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    sarna...

    vege (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    smakowała, jak indyk.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Idą wybory

    Idą wybory, to w ratuszu nie mają czasu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Idą wybory, to w ratuszu nie mają czasu na łapanie małej sarenki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ostatnio stałem za nią w Biedronce.

    W (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 9

    Kupowała sałatę. Wyglądała na pijaną.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    co nie

    co nie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Chwalić się zakupami w BIEDADRONCE. Wstyd synku.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Klecina

    Boisko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Po klecinie tez biegają sarny, dziki i nikt z tym nic nie robi


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    One biegają wszędzie

    df (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 1

    Gdzie jest bardziej zielono. Np w okolicy Krakowskiej i Opolskiej też biegają i zawsze biegały. Wrocławska znów robi tanią sensację z byle czego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Tytuł właściwy

    Pieskow (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Sarna od kilku dni biega po Krzakach

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zakrzymać ruch aut, żeby pluszaka nie rozjechały. Tylko na rowerkach pozwolic jeździc!!!!

    sdzfv (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 11

    !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    15 tysięcy świń spalonych, 16 tysięcy kurczaków spalonych, a jak sa zabijane w sposób

    asD (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 11

    przemysłowy to szkoda gadać, a wy popaprańcy znowu wskakujecie na nutę pluszakową?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pytam się

    pozdrawiam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    O czym ty przygłupku bredzisz??

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    100 kilowa bestia biega samopas

    lek. psychiatra (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 10

    zaraz przy dzieciach, a największą troską jest to czy nie uszkodzi jakiegoś samochodziku.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A co sarna może zrobić dzieciom?

    waran z Komodo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 6

    Nasrać im na główki co najwyżej. Zwierzę jest bez wody i nie może wrócić do lasu. A każdy to zlewa. Może wpaść pod samochód, a że go uszkodzi to mi wisi nisko.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skoro sarna jest w stanie zrobić pokaźną wgniotkę

    lek. psychiatra (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 9

    w karoserii, to pomyśl co może zrobić z siedmiolatkiem.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zdarzenie z siedmiolatkiem

    gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 15 / 2

    Jak siedmiolatek wbiegnie w sarnę z prędkością 70 km / godz. to aż strach pomyśleć co będzie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Myślisz, że ten pies biegł 70km/h?

    lek. psychiatra (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    https://www.youtube.com/watch?v=LDcw6F3faGE

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co za dziwny komentarz

    Jot (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Chyba raczej chodzi o to , ze może spowodować wypadek, w którym ktoś zginie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To niech jeżdżą tak, żeby nie zginąć.

    wicia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 8

    Ludzi jest za dużo i samochodów też. Jeden złom więcej nie czyni różnicy. Pójdzie na żyletki.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dla każdej normalnej osoby

    lek. psychiatra (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 7

    oczywistym jest, że prawdopodobieństwo zginięcia w wypadku przy 40-50km/h jest wielokrotnie mniejsze niż w wyniku wpadnięcia ciężkiego, oszalałego z paniki zwierzęcia w tłum przedszkolaków....rozwiń całość

    oczywistym jest, że prawdopodobieństwo zginięcia w wypadku przy 40-50km/h jest wielokrotnie mniejsze niż w wyniku wpadnięcia ciężkiego, oszalałego z paniki zwierzęcia w tłum przedszkolaków. Niestety samochodzizm jest tak głęboko zakorzeniony w umysłach, że... wróć do pierwotnego komenta. zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zwierzę trzrba wywieść i tyle

    Śmieszny (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8

    Obojętnie kto zgłosił i dla czego. Zwierzę trzeba wywieść do lasu. Rowerzysta może je spłoszyć i wtedy wpadnie w twoich przedszkolaków. Na prawdę nie ważne dla czego, ważne że ktoś dzwoni do urzędu...rozwiń całość

    Obojętnie kto zgłosił i dla czego. Zwierzę trzeba wywieść do lasu. Rowerzysta może je spłoszyć i wtedy wpadnie w twoich przedszkolaków. Na prawdę nie ważne dla czego, ważne że ktoś dzwoni do urzędu a urzędnik rozkłada ręce...

    BTW sarnina jest bardzo dobra, jak nie urzędnicy to po artykule znajdzie się inny pomocnik i charytatywnie "pomoże".zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oczywiście, że masz rację

    lek. psychiatra (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    mi jednak rzuciła się w oczy ta dziwaczna kolejność zagrożeń. Na tonącym promie pewnie rzuciłaby hasło: wszyscy do szalup, najpierw nowsze roczniki i lepiej wyposażone, potem te starsze, zwłaszcza...rozwiń całość

    mi jednak rzuciła się w oczy ta dziwaczna kolejność zagrożeń. Na tonącym promie pewnie rzuciłaby hasło: wszyscy do szalup, najpierw nowsze roczniki i lepiej wyposażone, potem te starsze, zwłaszcza w TDI, na końcu kobiety i dzieci. zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo