Sanitariusz z Wrocławia próbujący oddać szpitalowi martwą pacjentkę to recydywista

ns
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Piotr Krzyżanowski
31-letni sanitariusz Tomasz Sz. z zespołu transportu medycznego, który dwukrotnie próbował przekazać Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu przy ul. Koszarowej martwą pacjentkę, okazał się być recydywistą. - Mężczyzna ten był już karany za przestępstwa narkotykowe – informuje prokurator rejonowa dla Psiego Pola Beata Łęcka.

Przypomnijmy, że sprawa, która wstrząsnęła Wrocławiem miała miejsce 1 lipca. Zespół transportu medycznego jednej z prywatnych firm, dwukrotnie próbował przekazać szpitalowi przy ul. Koszarowej martwą pacjentkę. Najpierw na oddział zakaźny, później internistyczny. Jeden z lekarzy zauważył, że 31-letni sanitariusz dziwnie się zachowuje i postanowił wezwać policję. Funkcjonariusze zbadali mężczyznę i ustalili, że jest pod wpływem narkotyków. Kiedy został przeszukany, odkryto przy nim amfetaminę.

WIĘCEJ O PRZEBIEGU ZDARZENIA PRZECZYTASZ TU link

Policjanci zatrzymali sanitariusza, a gdy przeszukali jego mieszkanie, odkryli więcej porcji amfetaminy. W związku z tym, że okazało się, iż mężczyzna był już karany za przestępstwa narkotykowe, także z art. 59 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, czyli za handel narkotykami, zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze w postaci trzech miesięcy aresztu.

- Należy pamiętać, że śledztwo ws. tego mężczyzny toczy się zupełnie obok faktu, iż sanitariusz próbował pozostawić w szpitalu martwą pacjentkę – zaznacza prok. Beata Łęcka. - Sąd zastosował areszt wobec mężczyzny, ponieważ jest on recydywistą. Zupełnie osobno będziemy rozpatrywać kwestię transportu pacjentki – dodaje. Kobieta, którą przewożono 1 lipca miała ponad 80 lat. - Musimy sprawdzić, czy na pewno pacjentka nadawała się do transportu i czy miałaby szansę przeżyć, gdyby ów transport się nie odbył. Ale to dwie zupełnie różne sprawy.

Tomaszowi Sz., sanitariuszowi postawiono zarzut o posiadanie znacznej ilości narkotyków. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Rudy uj wrocił z Brukseli to uzdrowi kraj.
G
Gość
Ch..., d... i kamieni kupa. Zwalczanie nepotyzmu zlecono facetowi, którego żona pracowała w trzech spółkach skarbu państwa. Pomagać pacjentom miał facet, który sam powinien być leczony. Kogoś to jeszcze dziwi?
o
opol
6 lipca, 17:08, Gsoc:

Kaczystaniec radykał?

Róbta co chceta...

G
Gość
Większość medyków musi coś brać skoro pracują wg/statystyk od 300-500 godzin miesięcznie. Kto normalny to wytrzyma psychicznie i fizycznie?
G
Gość
Piękny tytuł. To tak, jak gdyby zakonnik odprawiający mszę był buddystą.
G
Gość
6 lipca, 16:47, Gość:

Kowal zawinił Cygana powiesili....to tylko przysłowie jakby co

Taka jest smutna prawda, choć tego narkomana też by należało wyizolować bez względu na to gdzie by nie pracował

Z
Zdegustowana
6 lipca, 18:17, Gość:

Zamiast zająć się chorą szukali metody żeby jej nie przyjąć. Skończyło się jak się skończyło, Teraz, żeby nie było obciachu, zwalą wszystko na narkomana i będzie dobrze. Oto metody pracy w naszej służbie zdrowia. Skończył się pacjent zaczął się pieniądz.

To kolejna sytuacja obnazajaca słabość naszej służby zdrowia. Niestety ciągle na pierwszym miejscu jest biurokracja, a na dalszym planie człowiek. O szpitalu na Borowskiej mam jak najgorsze zdanie na podstawie doświadczeń.

o
on

A myślałem, że chodzi o Pawła S. Ten to dopiero jest psychol a udaje, że ratuje ludzi...

G
Gosia

Borowską po tym incydencie mają zamknąć piszą na Onecie

K
Kapral

Spokojnie.Pewnie ten sanitariusz dostanie nagrodę Wrocławia.

G
Gość

Zamiast zająć się chorą szukali metody żeby jej nie przyjąć. Skończyło się jak się skończyło, Teraz, żeby nie było obciachu, zwalą wszystko na narkomana i będzie dobrze. Oto metody pracy w naszej służbie zdrowia. Skończył się pacjent zaczął się pieniądz.

V
VIP

A kto tam pracuje za te grosze co oni tam płacą.Mało jest chętnych, więc biorą byle kogo. Oczywiście nie ubliżając tym oddanym tej pracy.

G
Gość
6 lipca, 16:30, Gość:

Ile noszowych (ratowników) jest narkomanami?

Starach pomyśleć, kto jeździ w karetkach do pacjentów. Jaki element.

Nigdy nie wzywaj. Ja tak robię.

G
Gość

Kowal zawinił Cygana powiesili....to tylko przysłowie jakby co

G
Gość
6 lipca, 16:42, Gość:

Nie jest dziwne że cipaja pracują po kilkadziesiąt godzin non stop latają po szpitalach z dyżuru na dyżur jako pielęgniarki co jest patologia bo nie mogą robić tego co pielęgniarki (przekraczania krwi na przykład) i nikt tego nie kontroluje

Taka patologia jest na Borowskiej

Dodaj ogłoszenie