Rzuciła się z nożem na swojego partnera. Ale on jej wybaczył

Marcin Rybak
Marcin Rybak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Dariusz Gdesz / Polskapresse
Katarzyna F. rzuciła się z nożem na swojego partnera, poraniła go i krwawiącego zostawiła w mieszkaniu. Zamknęła drzwi na klucz. Mężczyznę uratowała interwencja straży pożarnej. W piątek przed wrocławskim sądem oświadczył, że wybaczył kobiecie, pogodzili się i... znowu się spotykają.

Do zdarzenia doszło 1 grudnia 2018 roku w mieszkaniu na wrocławskim Szczepinie. Katarzyna F. i partner urządzili sobie Andrzejki. Wypili trochę alkoholu i zaczęła się kłótnia, a potem szarpanina. Powód? Zazdrość i podejrzenia, że mężczyzna zdradza swoją partnerkę.

W pewnym momencie porwała ona nóż i próbowała pchnąć nim mężczyznę w brzuch. Zasłonił się ręką. Zraniła go w tę rękę i zaczęła zadawać ciosy w drugą rękę. Poranionego i krwawiącego zostawiła w mieszkaniu, zamykając drzwi. Mężczyzna zdołał zadzwonić po pomoc, choć – zdaniem prokuratury – zaczynał już słabnąć z powodu upływu krwi. Na miejsce przyjechali strażacy i wyważyli drzwi.

Katarzyna F. została oskarżona o spowodowanie obrażeń ciała i narażenie swojego partnera na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Do winy się przyznała.

Podczas piątkowej rozprawy sąd uprzedził, że może zmienić prawną kwalifikację czynu i zrezygnować z zarzuty narażenia na utratę zdrowia i życia. Za miesiąc sąd wysłucha końcowych przemówień oskarżenia i obrony.

Sąd zapytał również pokrzywdzonego mężczyznę, jaka jest teraz jego relacja z oskarżoną. - Nie mam jej w tym momencie nic do zarzucenia. Wydaje mi się, że tej sprawy w ogóle nie powinno być. To była w głównej mierze też moja wina – powiedział.

Dodał, że wybaczył Katarzynie F., i znowu się spotykają, choć nie mieszkają razem.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
r7w

Frajerów nie brakuje, miłość skończy się gdy sąd "umorzy" sprawę, skończy się też z biednym naiwnym chłopkiem panna spotykać:)

G
Gość

Miała nadzieję że się wykrwawi, ale niestety uratowali go. Dramat i porażka

G
Gość

Ten "facet" to zwykły frajer. Pijana PATOLOGIA.

A
Aneta
4 stycznia, 18:55, Aneta:

To właśnie jest miłość.

4 stycznia, 19:16, Migotka:

Głupota!

Tak, miłość to głupota. Kompletna głupota. Tylko przyjaźń jest pozytywnym uczuciem.

G
Gizmo

Łobuz kocha najbardziej

G
Gość

Bycie idiotą to nieuleczalna choroba...

M
Migotka
4 stycznia, 18:55, Aneta:

To właśnie jest miłość.

Głupota!

A
Aneta

To właśnie jest miłość.

G
Gość

konkubent, patole

G
Gość
4 stycznia, 17:40, znawca tematu:

Miłość?

4 stycznia, 17:55, Gość:

Na to wygląda.

Tyle że tylko z jego strony.

W
Witamy chorym świecie

Niech sobie zrobią 3 lub 4 dzieci i chleja dalej i akcję z nożami skończą na dziecku bo płakało podczas libacji.... Zrobiła raz to i zrobi drugi

D
D34

TAKIE GÓWNIANNE ŻYCIE PATOLOGI

G
Gość
4 stycznia, 17:40, znawca tematu:

Miłość?

Patologia. Jeśli raz próbowała, to powtórzy.

M
Migotka
4 stycznia, 17:40, znawca tematu:

Miłość?

Nie raczej D.E.B.I.L.I.Z.M w czystej postaci-dw I WSZYSTKO JASNE :)

G
Gość
4 stycznia, 17:40, znawca tematu:

Miłość?

Na to wygląda.

Dodaj ogłoszenie