Rzeź drzew przy wrocławskiej obwodnicy. Kto to zrobił? (ZDJĘCIA)

Jarosław Jakubczak
Kilkadziesiąt młodych brzóz posadzonych przez miasto przy obwodnicy Leśnicy zostało zniszczonych w niewyjaśnionych do tej pory okolicznościach. Rosły tam zaledwie trzy lata. Najprawdopodobniej padły ofiarą wandali.

Do zdarzenia doszło na tzw. obwodnicy Leśnicy. Drzewa zniszczono na dwóch rozległych placach, po dwóch stronach jezdni obok wiaduktu drogowego alei Kaczorowskiego. To teren w pobliżu ulicy Jerzmanowskiej.

- Prawdopodobnie doszło do aktu wandalizmu. Drzewa zostały pocięte i połamane. Być może ktoś je rozjechał samochodem - mówi Bartosz Nowak z Wrocławskich Inwestycji.

Drzewa zostały zniszczone w wielu miejscach na rozległym terenie. Część z nich jest wyrwana z podłoża, ale większość została ucięta lub połamana na mniej więcej jednakowej wysokości. Zdemolowane zostały też drewniane palisady, do których przymocowane były rośliny. Na trawniku widać ślady opon.

Na razie nieznane pozostają okoliczności tego zdarzenia. Komu mogło zależeć na zniszczeniu drzew, które już zdążyły dobrze zakorzenić się w tym miejscu. Czy to zwykła ludzka głupota? Sprawa ma być wyjaśniana.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Niezłe bzdury ktoś napisał, widać że autor nie widział tych drzew na oczy. Przejeżdżam tamtędy dzień w dzień. Większość drzew padła z braku wody rok temu. Stały sobie takie kikuty. Kiedyś jak dobrze powiało to tak na oko 50% drzew zostało połamane w pół. Brzoza ma to do siebie, że jest miękkim i kruchym drzewem i nawet dorosłe potrafi się złamać na wietrze, a co mówić takie badyle jak tam. Teraz aferka, że niby ktoś poucinał, a pewnie nie ma jak wyciągnąć konsekwencji od wykonawcy.

G
Gość

Drzewa były posadzone na jesień 2018r ,dłuższy czas na terenie w których zostały posadzone stała woda. Wiec siłą rzeczy korzenie zgniły i drzewka były już 2019 r uschnięte. Tylko niewielka część drzew się przyjęła. Tak to jest, jak nikt nie myśli o pielęgnacji nowych nasadzeń w ramach umowy. A gdzie gwarancja wykonawcy nasadzeń jak drzewka po paru miesiącach były uschnięte? Problem rozgrzebany w rychło czas.

b
byr
20 lipca, 08:06, Gość:

Co za bzdury!!! Przecież te drzewka uschły w ubiegłym roku! Gdzie byliście w lipcu i sierpniu 2019, gdy susza wykończyła setki wrocławskich drzew i drzewek?

Masz 100 % rację, po prostu nie było komu podlać w tamtym roku.

G
Gość

Co za bzdury!!! Przecież te drzewka uschły w ubiegłym roku! Gdzie byliście w lipcu i sierpniu 2019, gdy susza wykończyła setki wrocławskich drzew i drzewek?

Dodaj ogłoszenie