Rząd otworzy sklepy, lasy i parki. Znamy pierwsze szczegóły

m
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Już w czwartek rząd ma ogłosić złagodzenie części ograniczeń obowiązujących w Polsce z powodu epidemii koronawirusa. - Będziemy powoli od 19 kwietnia odmrażać gospodarkę - zadeklarował we wtorek rano w RMF FM minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Na czym to "odmrażanie gospodarki ma polegać"?
- W pierwszej fazie rozpatrujemy kwestie związane ze zdjęciem ograniczeń dotyczących limitów w sklepach - zdradził w radiowej Trójce rzecznik rządu Piotr Müller. - One oczywiście pozostaną, tylko być może będą realizowane w inny sposób - zastrzegł.

Dziś obowiązują limity uzależniające liczbę klientów w sklepach od liczby kas - na jedną mogą przypadać maksymalnie trzy osoby. Według nieoficjalnych informacji, od przyszłego tygodnia limit osób przebywających jednocześnie w sklepie będzie uzależniony od jego powierzchni. Już od 20 kwietnia (poniedziałek) klienci będą mogli wchodzić do sklepów nie tylko w jednorazowych rękawiczkach, ale i w maseczkach.

Kolejnym krokiem ma być otwarcie salonów fryzjerskich i kosmetycznych oraz sklepów odzieżowych w galeriach handlowych - tu jednak także będą obowiązywały limity liczby klientów. W salonach fryzjerskich konieczne będzie zachowanie dwóch metrów odległości od innych klientów. Ale sklepy odzieżowe i salony fryzjerskie zostaną otwarte najprawdopodobniej dopiero od 27 kwietnia.

Przeczytaj także

Wkrótce (być może także już od 20 kwietnia) ma zostać także zniesiony zakaz wstępu do lasów, parków, a także na skwery i bulwary. - Jeżeli decyzje będą podejmowane co do zdejmowania ograniczeń, to jest aspekt, który bierzemy pod uwagę w pierwszej kolejności - przyznał Piotr Müller.
Rzecznik rządu zastrzegł, że ostateczne decyzje będą zapadały w połowie tygodnia.

- Wczoraj odbyło się posiedzenie zespołu zarządzania kryzysowego. Decyzje będą zapadały jutro i pojutrze po spłynięciu danych ze świąt - powiedział Piotr Müller.

Nie przegap tych informacji

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Luk
15 kwietnia, 4:33, Patryk:

Ja p ier.dolę nie,nie wierzę ,śnie czyli w pracy nie trzeba nosić masek tam gdzie najwięcej bydła ,brudasów i patologii.Wypowiadający się w tej kwestii widzę absurdalności tego nakazu. Nie chodzi o to czy ktoś chce nosić maskę w pracy czy nie tylko o to, że absurdem jest przymus noszenia maski na ulicy gdzie mijamy się z kimś z rzadka, a brakiem konieczności noszenia w zakładzie pracy gdzie stykamy się codziennie z masą różnych ludzi. Często na małej, zamkniętej przestrzeni. I tłumaczenie, że wystarczy mieć rękawiczki to jak żart z Monty Pythona.

To jest jakaś masakra ,jakiś wielki wał, chce być bezpieczny w pracy,w szatni,gdzie stylkam się z masą ludzi

róznych,chce być bezpieczny bo pracuje z Ukraińcami ,którzy są desperatami .

Czemu zawsze w Polsce muszę czuć się jak idiota?

Te maski i tak niewiele daja, powinnismy sie tym i tak wszyscy zarazic. Na codzien kazdy ma rozne infekcje. Jak jezdzisz na rowerze, chodzisz na spacery i masz jakas tężyzne fizyczna, zwykle nie chorujesz, miej to wszystko w d.. i sie nie przejmuj, nie warto. Dla bezpieczenstwa omijaj slabszych i starsze osoby.

G
Gość
15 kwietnia, 14:14, Gość:

Czy mając kłopoty z oddychaniem muszę nosić maseczkę ?

Nie.

G
Gość

Co z osobami bez jakiegokolwiek dochodu i prawa do świadczeń i zasiłków ? Mają kraść napadać rabować ?

G
Gość

Czy mając kłopoty z oddychaniem muszę nosić maseczkę ?

G
Gość

czy limit w kosciele też będzie w końcu od powierzchni????

P
Patryk

Ja p ier.dolę nie,nie wierzę ,śnie czyli w pracy nie trzeba nosić masek tam gdzie najwięcej bydła ,brudasów i patologii.Wypowiadający się w tej kwestii widzę absurdalności tego nakazu. Nie chodzi o to czy ktoś chce nosić maskę w pracy czy nie tylko o to, że absurdem jest przymus noszenia maski na ulicy gdzie mijamy się z kimś z rzadka, a brakiem konieczności noszenia w zakładzie pracy gdzie stykamy się codziennie z masą różnych ludzi. Często na małej, zamkniętej przestrzeni. I tłumaczenie, że wystarczy mieć rękawiczki to jak żart z Monty Pythona.

To jest jakaś masakra ,jakiś wielki wał, chce być bezpieczny w pracy,w szatni,gdzie stylkam się z masą ludzi

róznych,chce być bezpieczny bo pracuje z Ukraińcami ,którzy są desperatami .

Czemu zawsze w Polsce muszę czuć się jak idiota?

D
Da Fak
14 kwietnia, 12:14, Gość:

Pisiory chcą w ten sposób przekonać społeczeństwo, że wybory są bezpieczne.

14 kwietnia, 12:42, Gość:

A jak! Zobaczymy na liczbę zachorowań za 7-14 dni, wówczas wyjdzie na jaw efekt harców wielkanocnych.

14 kwietnia, 12:51, Gość:

Na wirusa zachoruje 70-80% społeczeństwa.

Za pomocą testów wyłapuje się około 6% zarażonych.

Wiele osób już przeszło zakażenie i nawet nie zauważyło że wyzdrowieli jak i że zachorowali.

Zaraza będzie trwała około roku i umrze na nią w Polsce ok 1900 osób.

Nie można pozwolić aby przez paraliż szpitali więcej osób umarło na inne choroby niż na wirusa.

Jedyny problem to nawroty choroby u już wyzdrowiałych o czym donosi Korea.

"Wiele osób już przeszło zakażenie i nawet nie zauważyło że wyzdrowieli jak i że zachorowali"

Chyba nie masz racji. Tzn. nie ukrywam - są "bezobjawowi" chorzy / nosiciele, ale nie w jakiejś ogromnej ilości - i po pierwsze, nawet oni mogą mieć uszkodzone płuca. Po drugie - gdybyśmy ty, czy ja byli na to chorzy jakiś czas temu, to pewnie zarazilibyśmy kilka osób w pracy, w domu itp., którzy mogliby to przejść ciężej i zarazić kolejnych. Zgodnie z zasadą "po nitce do kłębka" pewnie byśmy się dowiedzieli, że chorowaliśmy, lub mieliśmy duże szanse na to. Jeżeli mało kto coś takiego dostrzegł...

A
Ale cepy

Co oni z tymi parkami?

Do parku Grabiszyńskiego wejść nie wolno ale lodziarnia naKrzyckiej wszystkie oddziały otwarte🤔.

Rozumiem że lody to pierwsza potrzeba.

To salony masażu również 😉

G
Gość
14 kwietnia, 12:08, Gość:

Tu nie chodzi o otworzenie parków, lasów itd (chociaż powinny być otwarte, gdyż to czysty idiotyzm i działania na pokaz, że rząd coś robi) tylko o otworzenie gospodarki , uruchomienie jej. W Szwecji wszystko działa i krzywa zachorowań jest na takim samym poziomie praktycznie jak w Polsce! Niedługo przedsiębiorcy będą popełniać samobójstwa z powodu stracenia przychodów i supertarczy kryzysowej, seniorzy i schorowani nie będą mieli planowanych operacji..

14 kwietnia, 14:30, Gość:

I jeszcze jedno - co to za przedsiębiorcy którzy nie mają zapasowego plastra finansowego na "czarną godzinę". Sam prowadzę własną działalność i muszę mieć mały zapas, gdyby coś się przytrafiło. Natomiast większość znajomych z mojej branży zawiesiło działalność już po tygodniu od wprowadzenia pandemii, a nie jest to branża gastronomiczno-turystyczna. Dziwne, bo wcześniej raczej nie sprawiali wrażenia żyjących z dnia na dzień, wręcz przeciwnie.

14 kwietnia, 14:47, Gość:

A ile geniuszu zatrudniasz ludzi, którym musisz zapłacić a od kilku tygodni nic nie zarobili?

A jaki to biznes prowadzisz, że żyjesz z miesiąca na miesiąc?

G
Gość
14 kwietnia, 12:08, Gość:

Tu nie chodzi o otworzenie parków, lasów itd (chociaż powinny być otwarte, gdyż to czysty idiotyzm i działania na pokaz, że rząd coś robi) tylko o otworzenie gospodarki , uruchomienie jej. W Szwecji wszystko działa i krzywa zachorowań jest na takim samym poziomie praktycznie jak w Polsce! Niedługo przedsiębiorcy będą popełniać samobójstwa z powodu stracenia przychodów i supertarczy kryzysowej, seniorzy i schorowani nie będą mieli planowanych operacji..

14 kwietnia, 14:30, Gość:

I jeszcze jedno - co to za przedsiębiorcy którzy nie mają zapasowego plastra finansowego na "czarną godzinę". Sam prowadzę własną działalność i muszę mieć mały zapas, gdyby coś się przytrafiło. Natomiast większość znajomych z mojej branży zawiesiło działalność już po tygodniu od wprowadzenia pandemii, a nie jest to branża gastronomiczno-turystyczna. Dziwne, bo wcześniej raczej nie sprawiali wrażenia żyjących z dnia na dzień, wręcz przeciwnie.

A ile geniuszu zatrudniasz ludzi, którym musisz zapłacić a od kilku tygodni nic nie zarobili?

G
Gość
14 kwietnia, 12:08, Gość:

Tu nie chodzi o otworzenie parków, lasów itd (chociaż powinny być otwarte, gdyż to czysty idiotyzm i działania na pokaz, że rząd coś robi) tylko o otworzenie gospodarki , uruchomienie jej. W Szwecji wszystko działa i krzywa zachorowań jest na takim samym poziomie praktycznie jak w Polsce! Niedługo przedsiębiorcy będą popełniać samobójstwa z powodu stracenia przychodów i supertarczy kryzysowej, seniorzy i schorowani nie będą mieli planowanych operacji..

I jeszcze jedno - co to za przedsiębiorcy którzy nie mają zapasowego plastra finansowego na "czarną godzinę". Sam prowadzę własną działalność i muszę mieć mały zapas, gdyby coś się przytrafiło. Natomiast większość znajomych z mojej branży zawiesiło działalność już po tygodniu od wprowadzenia pandemii, a nie jest to branża gastronomiczno-turystyczna. Dziwne, bo wcześniej raczej nie sprawiali wrażenia żyjących z dnia na dzień, wręcz przeciwnie.

G
Gość

Najważniejszy jest sport z zachwianiem odstępu od ludzi co najmniej 10 m.

G
Gość
14 kwietnia, 12:14, Gość:

Pisiory chcą w ten sposób przekonać społeczeństwo, że wybory są bezpieczne.

14 kwietnia, 12:42, Gość:

A jak! Zobaczymy na liczbę zachorowań za 7-14 dni, wówczas wyjdzie na jaw efekt harców wielkanocnych.

Na wirusa zachoruje 70-80% społeczeństwa.

Za pomocą testów wyłapuje się około 6% zarażonych.

Wiele osób już przeszło zakażenie i nawet nie zauważyło że wyzdrowieli jak i że zachorowali.

Zaraza będzie trwała około roku i umrze na nią w Polsce ok 1900 osób.

Nie można pozwolić aby przez paraliż szpitali więcej osób umarło na inne choroby niż na wirusa.

Jedyny problem to nawroty choroby u już wyzdrowiałych o czym donosi Korea.

G
Gość
14 kwietnia, 12:14, Gość:

Pisiory chcą w ten sposób przekonać społeczeństwo, że wybory są bezpieczne.

A jak! Zobaczymy na liczbę zachorowań za 7-14 dni, wówczas wyjdzie na jaw efekt harców wielkanocnych.

G
Gość

Tu nie chodzi o otworzenie parków, lasów itd (chociaż powinny być otwarte, gdyż to czysty idiotyzm i działania na pokaz, że rząd coś robi) tylko o otworzenie gospodarki , uruchomienie jej. W Szwecji wszystko działa i krzywa zachorowań jest na takim samym poziomie praktycznie jak w Polsce! Niedługo przedsiębiorcy będą popełniać samobójstwa z powodu stracenia przychodów i supertarczy kryzysowej, seniorzy i schorowani nie będą mieli planowanych operacji..

Dodaj ogłoszenie