Rząd odsłania flanki, opozycja z tego nie korzysta

Andrzej Godlewski
Polskapresse
Gdyby Jarosław Kaczyński mniej uwagi poświęcał felietonom redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej" i miał więcej czasu na inne aktywności, sytuacja rządu byłaby nie do pozazdroszczenia. Lider opozycji z pewnością dostrzegłby luki w rządowych planach jesiennej ofensywy ustawowej i już teraz uderzyłby od flanki.

Tymczasem koncentracja sił opozycji na froncie smoleńskim sprawia, że przedstawiciele koalicji mogą beztrosko zapuszczać się w rejony, z których nie powinni wracać bez strat. Jeszcze niedawno przekonywali nas, że obniżka podatków i składki rentowej, na którą zdecydował się rząd PiS i którą wsparło PO, pomogła nam przejść suchą nogą przez wzburzone morza światowego kryzysu. Teraz słyszymy, że tamta inicjatywa Zyty Gilowskiej dokonała wyrwy w budżecie obecnego rządu i - płacąc wyższe podatki w przyszłym roku - zapłacimy za nieodpowiedzialność władz sprzed trzech lat. W niedzielę podczas przemówienia z okazji Święta Wojska Polskiego minister obrony Bogdan Klich poprosił o pomoc prezydenta Komorowskiego przy realizacji kosztownych programów modernizacji armii. Czy w ten sposób szef MON nie szuka silnego sojusznika do walki z ministrem finansów, który przy wsparciu premiera chce zrezygnować z przeznaczania 1,95 proc. PKB na obronność? Dodatkowo wiemy też, że Donald Tusk, który jeszcze niedawno brzydził się przesiadywaniem przed pałacowym żyrandolem, nie ma już ambicji wielkiego reformatora i zamiast budować lepszą Polskę dla przyszłych pokoleń, woli działać na rzecz Polaków "tu i teraz". Czy to wszystko nie jest okazją na kontrofensywę opozycji?

By przekonać się, jak bardzo rząd męczy się z tzw. reformami, wystarczy zapytać jego urzędników o najbliższe plany legislacyjne. Usłyszymy wtedy, że po części nie są one sprecyzowane, po części jeszcze niewiele o nich wiadomo, a tak w ogóle to nie są jeszcze jawne. O konieczności przyśpieszenia działań rządu mówi co prawda wielu posłów PO, ale czy oni są w stanie cokolwiek narzucić premierowi i jego ministrom? Możliwe więc, że po prawie dwumiesięcznych parlamentarnych wakacjach w Sejmie pojawiają się tylko starzy znajomi, czyli te ustawy, które już przeszły całą legislacyjną ścieżkę i które ostatecznie zawetował śp. Lech Kaczyński. Do nich zapewne dojdą jeszcze przepisy stabilizujące finanse państwa. Nie jest to ambitny plan, ale na rok przed wyborami wystarczająco ryzykowny dla koalicji. Przecież jeśli Ewa Kopacz jeszcze raz spróbuje rozpocząć przebudowę służby zdrowia, pacjentów mogą spotkać nie tylko zmiany na lepsze.

Jednak nie tylko brak ambicji, ale też nawet ten minimalistyczny plan koalicji, którego częścią jest podwyżka VAT o 1 pkt proc., może być wymarzoną okazją do gorących polemik z rządem. Wystarczy zajrzeć na łamy "Gazety Wyborczej", gdzie m.in. na ten temat na śmierć i życie spierają się Witold Gadomski i Jacek Żakowski, zarzucając sobie "metody opisane przez Orwella", względnie "liberalny populizm". Rząd ma jednak znowu szczęście, bo publicystyka Pawła Lisickiego pochłonęła opozycję.

Andrzej Godlewski

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Rząd odsłania flanki, opozycja z tego nie korzysta - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
ala

Jest gorący temat-Migalski!I co robią pisowcy?Mówią z błędami o wiarygodności rządu.Panie Kowal,nie mówi się ''włanczać'',p.Błaszczak-co to za wyrażenie ''opowiada narrację''?Żałosny rzecznik,klepie ciągle to samo,wyciąga stare historie typu-Polska =Grecja,kłamie o wybitnej J.Kluzik-Rostkowskiej,którą przecież potraktowali okrutnie.Wrócę do Migalskiego.Starał się,robił z siebie błazna i to skutecznie.A ja cieszę się,że wrócili do betonu.Wszystko jest jasne!Proszę tylko nie porównujcie Palikota z Migalskim.Janusz jest prawdziwy,chociaż czasem ''przegina''.Zgadzam się z Niesiołowskim w tej sprawie.A jeśli nie wyjdzie,to może wersja,którą usłyszałam w TVN-PPP w koalicji z PO.Ala

a
ala

Jest gorący temat-Migalski!I co robią pisowcy?Mówią z błędami o wiarygodności rządu.Panie Kowal,nie mówi się ''włanczać'',p.Błaszczak-co to za wyrażenie ''opowiada narrację''?Żałosny rzecznik,klepie ciągle to samo,wyciąga stare historie typu-Polska =Grecja,kłamie o wybitnej J.Kluzik-Rostkowskiej,którą przecież potraktowali okrutnie.Wrócę do Migalskiego.Starał się,robił z siebie błazna i to skutecznie.A ja cieszę się,że wrócili do betonu.Wszystko jest jasne!Proszę tylko nie porównujcie Palikota z Migalskim.Janusz jest prawdziwy,chociaż czasem ''przegina''.Zgadzam się z Niesiołowskim w tej sprawie.A jeśli nie wyjdzie,to może wersja,którą usłyszałam w TVN-PPP w koalicji z PO.Ala

a
ala

Jest gorący temat-Migalski!I co robią pisowcy?Mówią z błędami o wiarygodności rządu.Panie Kowal,nie mówi się ''włanczać'',p.Błaszczak-co to za wyrażenie ''opowiada narrację''?Żałosny rzecznik,klepie ciągle to samo,wyciąga stare historie typu-Polska =Grecja,kłamie o wybitnej J.Kluzik-Rostkowskiej,którą przecież potraktowali okrutnie.Wrócę do Migalskiego.Starał się,robił z siebie błazna i to skutecznie.A ja cieszę się,że wrócili do betonu.Wszystko jest jasne!Proszę tylko nie porównujcie Palikota z Migalskim.Janusz jest prawdziwy,chociaż czasem ''przegina''.Zgadzam się z Niesiołowskim w tej sprawie.A jeśli nie wyjdzie,to może wersja,którą usłyszałam w TVN-PPP w koalicji z PO.Ala

d
dr mikrobiolog Barbara P.

O gównie pod i na murze pałacu głośno, lecz o tym co piszę poniżej, dziwna cisza, dlaczego? - O tym jakaś dziwna cisza w "polskich" mediach, prasie, "polskim" zażydzonym (nie)rządzie, dlaczego nie jest o tym informowane polskie społeczeństwo?, przede wszystkim mieszkańcy województwa lubelskiego i ościennych, o czym poniżej. - ALERT: bizmut może być z Czarnobyla!!! - 17.8.2010 godz. 16:00: UMSC w Lublinie ( jestem absolwentką tej szacownej za moich czasów uczelni) raportował ostatnio poważnie podwyższony poziom bizumutu w powietrzu. Dr Busby potwierdził dziś, że radioaktywny bizmut B-214 jest produktem rozpadu uranu, który w znacznych ilościach był w opadach po katastrofie czarnobylskiej, ale nigdy nie mierzono i nie raportowano uranu po Czarnobylu. 15.8.2010 godz. 21:00: Dr Busby dzwonił do kolegów na Białorusi, nie było dotąd problemów, nie ma na razie powodów do obaw. Białorusini mają dobry system obserwacyjno-ostrzegawczy [na swoim, znacznym terenie strefy zamkniętej po Czarnobylu]. Dadzą mu natychmiast znać, jeśli będzie poważny pożar w strefach skażonych Brjańsk i Gomel. Dr Busby pracuje nad oświadczeniem prasowym na środę. Ale potwierdza, że potencjalne zagrożenie radiologiczne z opadów po-pożarowych jest większe niż oficjalnie podaje się, o czym pisałem przedtem i powtarzam tutaj: Modele zagrożenia używane przez lobby atomowe (ICRP, International Commission on Radiological Protection i jego krajowe odpowiedniki) zaniżają ryzyko dla zdrowia ludzkiego o czynnik 100 do 1000. Tak więc ani zasięg oficjalnej strefy skażonej po Czernobylu ani raporty o poziomie promieniowania w dymach czy opadach po-pożarowych nie odpowiadają rzeczywistemu zagrożeniu. Zaniżenie ryzyka radiologicznego w modelach ICRP poważnie zafałszowało skutki Czarnobyla I. Dr Busby z innymi niezależnymi od dawna demaskuje szwindel ICRP i działa na rzecz adekwatnych norm i metod obliczeniowych w ochronie radiologicznej. Raporty LLRC nt. skutków Czarnobyla – w jęz. angielskim, zobacz jak różne od oficjalnych, z lobby atomowego (oficjalne media). Opracowanie wyników badań LLRC po polsku. Więcej o zmyłkach lobby atomowego — czy wierzyłbyś WHO lub IAEA ws. skażenia radioaktywnego? IAEA odmówiło komentarza nt. płonących stref skażenia czarnobylskiego — dlaczego? Wg umowy IAEA z WHO, to ostatnie nie ma prawa działać w zakresie zagrożeń radiologicznych zdrowia publicznego. A jednak WHO grało czołową rolę w "badaniach" i "ocenach" skażenia Bałkanów, Afganistanu i Iraku bronią uranową oraz skutków na zdrowie i środowisko. Pierwszy raport ONZ (UNEP) nt. skażenia Bośni i Kosowa był obiektywny, ale szybko go "skorygowano". Nie wierzyć unym i ich unetowi! Dla przykładu referat naukowy Dra Busby i in. o skutkach radiologicznych ataku "USA" w Faludży w Iraku. Counter Punch ocenił niedawno ten referat na tle oficjalnej literatury "naukowej". ALERT: środki ostrożności przeciw możliwym opadom promieniotwórczym - Dr Chris Busby z Low Level Radiation Campaign LLRC, opluty w Wiki jeden z wiodących niezależnych badaczy skutków promieniotwórczości na zdrowie, odpowiedział na moje zapytanie o środki zaradcze. Należy:
* Pić wodę butelkowaną przed opadami, tzn. nie z cieków ani zbiorników wodnych potencjalnie skażonych przez opady.
* Unikać przebywania na zewnątrz.
* Nie spożywać miejscowych warzyw i owoców ani świeżego mleka aż do czasu wiarygodnych pomiarów skażenia.
Nasi strażacy pomagający Moskwie na terenach skażonych, przyjadą napromieniowani, zapłacą swym zdrowiem i być może życiem za nadgorliwość lokai Moskwy i Berlina czyli "polskiego" (nie) rządu. Na czyj koszt będą wtedy leczeni? kto im odszkodowania lub rodzinom wypłaci? a no nie (nie) rząd lecz my podatnicy i POdatnicy.

N
Niniol

Przecież to było już przerabiane. Co z tego, że PiS będzie zadawał celne pytania czy merytorycznie udowadniał, że jest inaczej niż twierdzą pijarowcy rządu. Najprawdopodobniejszy scenariusz będzie taki, że najpierw rząd oleje pytania opozycji. Następnie wyskoczy z czymś Palikot i coś chlapnie odwracającego uwagę. Do tego jeszcze nagłośniony zostanie jakiś temat zastępczy. I pana koledzy z mediów będą zachwycać się Palikotem i tymże tematem. Jakoś dociekanie czy padła odpowiedź na pytania opozycji i czy to, co mówi opozycja, jest prawdą nie przyjdzie im do głowy.
I to nie jest jakieś sf czy bredzenie mohera. Przecież dokładnie taki scenariusz był przerabiany 1,5 roku temu, gdy PiS krytykował m.in. wykorzystanie funduszy europejskich. Jak ktoś nie pamięta, to w Google łatwo sprawdzi jak Palikot nielegancko wyrażał się o posłance Gęsickiej.

A
Ali

On nigdy nie zajmowal sie tym czym powinien czyli gospodarka,bo nie ma o tym pojecia. Jego zawsze interesowaly jakies ,,uklady,, ktore raczej tworzyl niz scigal. Scigal takze roznych ludzi, za jakies urojone przewiny sprzed 50 lat. Scigal przeciwnikow politycznych wykorzystujac do tego organa panstwowe a koalicjantom kradl poslow albo namawial do popelnienia przestepstwa. Gilowska obnizyla skladke trentowa i podatki czemu Kaczynski sie nie sprzeciwil bo sie na tym nie zna albo jest faryzeuszem-obnizono podatki dla bogatych. W koncu dlaczego potrzebne sa reformy finansow? Dlatego ze wczesniej rozni ,,swieci mikolaje,, cos spieprzyli na przyklad obnizajac podatki bez obnizania jednoczesnie wydatkow panstwa.

W
Widukind

Dziękuje za mnóstwo informacji lecz używanie określenia dziennikarska szmato Tobie nie przystoi. Usprawiedliwione było tylko wtedy gdyby Pan Godlewski właśnie takiego języka używał. Ja też zauważyłem że tzw. dziennikarze i tzw. politycy mają często wielki kompleks Lecha Kaczyńskiego. Jeśli chcesz negatywnie ocenić tzw. przekaziory to użyj np. określenia nierządnice pióra, markietanki na służbie, lub wprost talibowie pióra, ekranu. Niestety, taka jest rzeczywistość . Mam nadzieję że weźmiesz moje sugestie pod uwagę. Jeśli jednak nie to wojny Tobie nie wypowiem. Pozdrawiam.

W
WP

Gospodarczo-dyplomatyczna nędza i klęska Tuska z jego (nie)rządem - Najlepsi gospodarczo i najsprawniejsi dyplomatycznie robią największe interesy. Aby uzyskać lukratywny kontrakt na zagranicznych rynkach koncern czy duża firma potrzebuje wsparcia rodzimej dyplomacji i rządu. Chcąc dotrzymać tempa w ekonomicznym i technologicznym wyścigu państwo musi mieć nie tylko koncerny i duże firmy. Parafrazując powiedzenie Legii Cudzoziemskiej na geo ekonomicznej szachownicy świata obowiązuje hasło: „maszeruj albo giń!”. Ci, którzy nie nadążają giną, czyli inaczej mówiąc nie tylko są wypychani z rynków przez konkurencję, ale także stają się gospodarczą neokolonią silniejszych i sprawniejszych gospodarczo państw. Takie są reguły tej gry. Powszechnie funkcjonuje powiedzenie, że „kapitał nie ma narodowości”, ale jeśli przyjrzymy się uważniej, to okazuje się, że działające w Niemczech duże przedsiębiorstwa w znacznej części kontrolowane są przez kapitał niemiecki; podobnie jak firmy działające we Francji w dużym stopniu kontrolowane są przez kapitał francuski, w Wielkiej Brytanii zaś- przez brytyjski, a w USA- przez amerykański. W tych krajach można dostrzec zjawisko własności państwowej, złotej akcji Skarbu Państwa w firmach prywatnych i fakt, iż zamówienia rządowe kierowane są wyłącznie do „swoich” koncernów. Państwa stosują także inne bardziej dyskrecjonalne, ale nie mniej skuteczne metody kontrolowania przedsiębiorstw. Przedstawiciele wielkich koncernów to często quasi-dyplomaci rządowi, koncerny posiadają swego rodzaju paradyplomację, która rekrutuje się z urzędników administracji rządowej. Klasycznym tego przykładem są USA. W ekipie prezydenta George’a Busha ludzie powiązani z sektorem naftowym i energetycznym byli silnie reprezentowani, żeby wymienić wiceprezydenta Dick’a Cheney`a, który kierował gigantem w przemyśle naftowym firmą Halliburton w latach 1995-2000, czy doradczynię prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Condoleezzę Rice, która 10 lat przepracowała w zarządzie Chevron Texaco. W cywilizowanych krajach strategia ekonomiczna, polityczna, dyplomatyczna i wojskowa są ze sobą wzajemnie powiązane, a zjawisko rotacji kadr pomiędzy koncernami i dużymi firmami a administracją rządową jest normą. Promocja interesów koncernów i firm jest jednym z ważnych obowiązków państwa, które prowadzi swoją politykę zagraniczną także przez korporacje przemysłowe, konsorcja finansowe i banki. Ofensywę dyplomatyczno- ekonomiczną oraz aktywne działania na tym polu można dostrzec wśród największych graczy na światowych rynkach. Takie działania trwają nieraz latami, ale przynoszą sukcesy. W 2008 r. na mocy zawartych umów pomiędzy Francją a Brazylią ustalono, że Francja dostarczy Brazylii 50 wojskowych śmigłowców, 4 okręty podwodne oraz jeden atomowy okręt podwodny. Umowy pomiędzy państwami zostały podpisane w Rio de Janeiro w obecności prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego oraz prezydenta Brazylii Luiza I. L. da Silvy. We wrześniu ubiegłego roku prezydenci Francji i Brazylii na wspólnie zorganizowanej konferencji ogłosili, że triumfatorem programu wyboru nowego myśliwca Forca Aerea Brasileira- FX- 2- został Dassault Rafale. Prezydent Francji ocenił ogólną kwotę obecnych i przyszłych transakcji z Brazylią dotyczących francuskich produktów na równowartość ok. 10 mld USD. Należy też wspomnieć o sprzedaży Rosji okrętu desantowego Mistral, którego wartość eksperci szacują na 500-600 mln USD. Z kolei spiritus movens rosyjskiej ofensywy ekonomicznej na płaszczyźnie ekonomiczno-dyplomatycznej jest premier Władimir Putin. Podczas ostatniego spotkania premierów Indii i Rosji podpisanych zostało kilkanaście porozumień dotyczących kilku różnych sektorów gospodarki. W podpisanej przez obu premierów umowie, Rosja zobowiązuje się do zbudowania 12 bloków energetycznych na terenie Indii. Wartość tych inwestycji szacowana jest przynajmniej na 24 mld USD.
W styczniu br. dyrektor generalny rosyjskiego koncernu zbrojeniowego Rosoboroneksport Anatolij Isajkin w raporcie przygotowanym dla premiera Putina podał, że sprzedaż uzbrojenia przez rosyjski koncern w 2009 wyniosła 7,4 mld USD. O 10 proc. więcej niż w 2008. Według raportu, Rosoboroneksport eksportuje uzbrojenie do ponad 70 państw. W 2008 Rosoboroneksport sprzedał uzbrojenie za 6,72 mld USD. Cały rosyjski eksport w tej branży wyniósł 8,35 mld USD. W 2009 Rosjanie złożyli 819 ofert handlowych. W efekcie negocjacji portfel zamówień rosyjskiego koncernu zbrojeniowego wzrósł o 10 mld USD- z 22 do 32 mld USD. Pod koniec stycznia 2010 wartość zamówień sięgnęła 34 mld USD. Rosja idzie za ciosem i może sprzedać Wenezueli broń o wartości przekraczającej 5 mld USD. Putin podkreślił, że liczba ta obejmuje rosyjski kredyt dla Wenezueli w wysokości 2,2 mld USD. Jednakże nie tylko na tych kwestiach poprzestają Rosjanie. Otóż koncern Rosneft zamierza kupić od Wenezueli udziały aż w czterech niemieckich rafineriach. Rosjanie chcą nabyć od wenezuelskiego koncernu naftowego PDVSA 50 proc. udziałów w spółce Ruhr Oel, do której należą rafinerie Gelsenkirchen, Bayern Oel, MiRO i Schwedt. Transakcja ta była jednym z głównych tematów wizyty premiera Putina w Caracas 2 kwietnia br. Jeżeli do niej dojdzie, Rosjanie staną się współwłaścicielami największego koncernu rafineryjnego w Niemczech, który przerabia milion baryłek ropy dziennie. Także Niemcy nie zasypiają gruszek w popiele. Niemieccy przedstawiciele handlowi dużych firm i koncernów ze wsparciem dyplomacji penetrują rynki bliskowschodnie. Efektem tego jest m.in. podpisanie w marcu br. przez niemieckie koleje Deutsche Bahn (które są w ręku niemieckiego Skarbu Państwa) porozumienia o budowie nowoczesnej sieci kolejowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wstępne porozumienie podpisane w Dubaju przewiduje dla DB kontrakty o wartości ponad 10 mld euro. Pod koniec zeszłego roku DB podpisało już kontrakt za 17 mld euro z Katarem w sprawie budowy sieci połączeń kolejowych między stolicą Kataru Doha i Bahrajnem, a także linii szybkiej kolei do granicy Kataru i Arabii Saudyjskiej. DB stara się też o kontrakt na budowę 1,1 tys. km linii kolejowej poprzez Arabię Saudyjską. Trwa ciekawa rozgrywka w Arabii Saudyjskiej, bowiem czołowe światowe koncerny walczą o zdobycie kontraktów w największym od początku lat 80. programie gospodarczego rozwoju kraju, na który Rijad przeznacza co najmniej 400 mld USD. W kolejce do udziału w rozbudowie saudyjskiej energetyki, transportu i przemysłu ustawiają się takie europejskie tuzy, jak niemiecki Siemens i francuskie grupy GDF Suez i Alstom. W budowie linii szybkiej kolei między Mekką i Medyną kosztem 1,8 mld dolarów uczestniczy również chiński koncern China Railway Construction Corp. Francuski Alstom i operator francuskiej kolei SNCF wspólnie z lokalnym partnerem Al-Rajhi zamierzają złożyć ofertą na budowę 450 km odcinka linii kolejowej między portem lotniczym Jeddah a Mekką i Medyną, szacowaną na 6 mld dolarów. Niemiecki Siemens jest w konkurencyjnym konsorcjum. Walka o jak największy kawałek tortu wartości 400 mld USD dopiero się rozkręca, ale służby dyplomatyczne, przedstawiciele koncernów- wypustki gospodarcze państw Europy Zachodniej, Rosji, Chin, USA i Izraela wsparte przez swoje służby wywiadowcze dynamicznie działają w Arabii Saudyjskiej. Przywódcy państw, które biorą udział w tym gospodarczo- dyplomatycznym wyścigu wiedzą, że takie zlecenia nakręcają gospodarki, co ma szczególnie istotne znaczenie w czasie kryzysu. Dopiero na tym tle widać nędzę polityki rządu premiera Donalda Tuska, który się napinał z okazji 1000 dni działania jego rządu. Każdy poważny przywódca kraju jeździ z zagranicznymi wizytami w obstawie specjalistów z zakresu gospodarki, ekonomii, finansów, z przedstawicielami rodzimych firm i koncernów, którym toruje drogę do znakomitych umów i inwestycji. A Tusk? No właśnie... Każdy widzi jaki jest i jak dalece mu do standardów poważnych przywódców. Niech mi ktokolwiek z jego zwolenników pokaże kontrakt zdobyty przez jakąkolwiek polską firmę na zagranicznych rynkach na skutek działań Tuska, czy ofensywy dyplomatycznej naszego MSZ. Konia z rzędem temu kto takiego przykładu się doszuka. Ta rażąca nieskuteczność Tuska i jego ekipy tłumaczy dlaczego np. w Niemczech on ma znakomitą prasę. On nie promuje polskich firm. Nie pomaga im na międzynarodowych rynkach zdobywać kontrakty, czyli robi wszystko aby nie przeszkadzać zagranicznej konkurencji, m.in. niemieckiej. Zatem czy może dziwić fakt, że dostaje on od Niemców nagrody i ma tam dobrą prasę? Tusk tylko ładnie mówi o gospodarce i na tym jego działania w tym zakresie kończą się. Nie jeździ z wizytami zagranicznymi w celu pomocy polskim firmom. Zachowuje się jak zaściankowy, zakompleksiony polityk, który boi się konkurencji, boi się wyjść ze swojej zagrody, bowiem przeraża go wielki świat. Świat w którym toczy się momentami brutalna gra sił i interesów. Tusk zachowuje się tak, jakby nie wierzył nie tylko w swoje możliwości, ale także w możliwości Polski i Polaków. Tusk zachowuje się jakby przerażała go świadomość konkurencji, bo bez wątpienia fajnie być poklepanym po ramieniu przez Angelę Merkel czy Władimira Putina i zrobić sobie z nimi PijaRowe fotki na użytek partyjnej propagandy. Znacznie trudniej jest podjąć dyplomatyczno- gospodarczą konkurencję z firmami niemieckimi i rosyjskimi. Znacznie trudniej jest popracować z naszą służbą dyplomatyczną tak, aby to nie Merkel czy Putin torowali drogę do dobrych kontraktów dla ich krajowych firm, ale aby polskie przedsiębiorstwa mogły podpisać lukratywne kontrakty. W tym kontekście przy takich wyjadaczach jak Merkel, Putin i inni, Tusk jawi się, jak chłopaczek w krótkich gatkach. Z tego powodu jeśli jakikolwiek polityk w Polsce zasługuje na miano zaściankowego, to jest nim właśnie Donald Tusk. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do tego, to niech porówna go na płaszczyźnie wspierania rodzimej gospodarki na geo ekonomicznej szachownicy świata z innymi przywódcami państw. Dlatego do łez bawi mnie, gdy ktoś twierdzi, że Tusk to europejskiego formatu polityk. To facet z gigantycznymi kompleksami, który mentalnie nigdy nie wyszedł poza swoje podwórko w Gdańsku.

s
savena

trudno komentowac i dyskutowac nad "NIC". Dajcie spokoj Kaczynskiemu chociaz tydzien, lub wybierzcie "dzien bez Kaczynskiego".

a
arnie

nie umiesz pan, albowiem masz Pan kompleks Jarosława Kaczyńskiego...
AMEN

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3