Ryszard Prostak - Kiedyś kierował grą kadry, obecnie...

    Ryszard Prostak - Kiedyś kierował grą kadry, obecnie oddziałem celnym (ZDJĘCIA)

    Wojciech Koerber

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Ryszard Prostak - Kiedyś kierował grą kadry, obecnie oddziałem celnym (ZDJĘCIA)
    1/6
    przejdź do galerii

    ©Piotr Warczak

    Mówią, że koszykówka to gra dla ludzi inteligentnych, a gdy mówi Ryszard Prostak - słyszysz, że to prawda. Duża wiedza, zdania wielokrotnie złożone, przy tym zrozumiałe. Choć o niebo bliżej było mu od małego do siatkówki. To, że udało się młodego Ryśka przekwalifikować, zawdzięcza polski basket jednej tylko osobie - trenerowi Eugeniuszowi Spisackiemu. Pofatygował się do szkoły w konkretnym celu - po to, by przekabacić właśnie Ryśka.
    - Trener Spisacki pracował wówczas w grupach młodzieżowych Śląska i widział mnie na szkolnych zawodach koszykówki. Przez wuefistkę przekazał, abym się zgłosił do klubu, lecz ja zajmowałem się też siatkóweczką w szkolnej drużynie i nie za bardzo chciałem to zmieniać. Przyjechał więc do szkoły, porozmawialiśmy i mnie zabrał - tłumaczy Ryszard Prostak. Przez całą niemal karierę serce miał zielono-biało-czerwone. Na dwa ostatnie sezony wyprowadził się jednak z ul. Mieszczańskiej na Śląsk. Do Stali Bobrek Bytom.

    - Zaproponowali mi kosmiczne na ówczesne czasy warunki i się skusiłem. W Śląsku tak się przyzwyczaili, że myśleli, iż będę zawsze i do końca, bez względu na okoliczności. Nic nie zaoferowali, a jakieś umowy na granie już istniały. Na Bytom namówił mnie trener Zając z Wałbrzycha, kompletował tam młody skład utalentowanych chłopaków i potrzebował kogoś do pokierowania. Okazało się jednak, że z powodu kłopotów zdrowotnych odstąpił od zamierzonego celu i ktoś inny to wziął. W tym drugim sezonie zaczęli się pojawiać juniorzy Andrzej Pluta i Kordian Korytek. Wychodziło różnie, dwukrotnie zajęliśmy chyba piąte miejsce - wspomina ostatki rozgrywający.

    Niedługo po trzydziestce, po powrocie z Bytomia, podjął Prostak decyzję o zmianie stylu życia. - Zastanawiałem się, co zrobić, a włodarze Śląska interesowali się już wtedy Keithem Williamsem. Nie bardzo potrafiłem złożyć im jakąś deklarację - czy chcę, czy nie - w końcu uznałem, że trzeba zacząć się realizować zgodnie ze swoim wykształceniem - opisuje olimpijczyk. A w wieku 26 lat ukończył prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Duża rzecz, zważywszy na karierę klubową i reprezentacyjną.

    - Rozpoznawalny byłem na uczelni, więc otrzymywałem dużą pomoc ze strony wszystkich wykładowców, nie mogę złego słowa powiedzieć. Do tego rok dziekanki i udało się uniwersytet skończyć. Dodam, wtedy uniwerek im. Bolesława Bieruta - precyzuje. Pachnie nam to zatem transakcją wiązaną i przymusowym uczestnictwem w pochodach pierwszomajowych. - Na pochody tośmy chodzili z klubem wojskowym, dwukrotnie chyba uczestniczyłem. Raz na pewno w 1977 roku, gdy był taki wysyp medali i mistrzem Polski został Śląsk w piłce nożnej, ręcznej i koszykówce. Wtedy maszerowaliśmy wszyscy w stu procentach, nawet specjalne garnitury na tę okoliczność nam uszyto - uśmiecha się zawodnik pod wąsem. Biegał z nim po boisku i jeździ z nim dziś do pracy. A to kierownik II Oddziału Celnego we Wrocławiu przy ul. Białowieskiej.

    - Z uwagi na brak czasu tuż po uzyskaniu dyplomu nie poparłem go aplikacją, ale teraz mogę swoją wiedzę wykorzystywać. Mam pod sobą 30 osób i wszelkie sprawy związane z importem, cłem, podatkami, tzw. obrót gospodarczy. Moja jednostka jest już jakiś czas po unijnym audycie z Brukseli. Taka praca - pokus wiele i problemów również. Można się wykazać znajomością różnych zagadnień z zakresu prawa naszego, ale i europejskiego. Język angielski? To dziś, przy globalizacji, podstawa. Tym bardziej, że współpracujemy z podobnymi służbami innych krajów, choćby poprzez systemy informatyczne - objaśnia wrocławianin arkana fachu. Nie od razu jednak był kierownikiem, choć nawyk bez wątpienia nabył w czasie kariery. W końcu kierował grą, był playmakerem, musiał mieć oczy wokół głowy.To była transakcja wiązana. Waszkiewicz poszedł ze Śląska do Wybrzeża, a Zelig w odwrotną stronę

    - Gdy skończyłem grać, zacząłem się rozglądać. Po pół roku Mietek Łopatka zaproponował pracę w PCS Śląsku, byłem opiekunem drużyny z ramienia firmy, dbałem o pieniądze graczy, ale też o sprzedaż biletów. Drużyna grała w Hali Ludowej, a prezes Michalak miał plan, by ze sprzedaży wejściówek też pozyskiwać pieniądze. Pracował wtedy ze mną m.in. Waldek Łuczak. Później trafiłem do firmy Wrosilbet, gdzie mogłem wykorzystywać nabytą na studiach wiedzę. Spółka była rozwojowa, budowała silosy, zaczęła kupować rzeźnie, piekarnie, trzeba było to restrukturyzować, tworzyć no-wy profil produkcji - zaznacza Prostak.
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jakość tekstu a historia

    Michał (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Historia niesamowita. Ale opis kiepski. Kto to jest "rozgrywajek"?!?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co za analfabeta to pisał?

    Jedrek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Fajny temat, widać, że ciekawy gość, a historia siana, jak przez człowieka, ktory nawet gimnazjum nie skończył! Skakanie z tematu na temat, zdania na poziomie podstawówki, czy ktoś to w ogóle...rozwiń całość

    Fajny temat, widać, że ciekawy gość, a historia siana, jak przez człowieka, ktory nawet gimnazjum nie skończył! Skakanie z tematu na temat, zdania na poziomie podstawówki, czy ktoś to w ogóle redagował? Czy ten Koerber to jakiś stażysta i nikt go wcześniej nie przeczytał? Jak można tak ciekawy temat w tak bezmadziejny sposób przedstawić?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kibic

    kibic Śląska (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 294 / 191

    Pozdrawiam Pana Ryśka!
    pamiętam jak grał w Kosynierce. Jako młody kibic pasjonowałem się grą Ryszarda Prostaka,Dariusza Zeliga a potem Keitha Williamsa czy Maćka Zielińskiego. Potem były lata...rozwiń całość

    Pozdrawiam Pana Ryśka!
    pamiętam jak grał w Kosynierce. Jako młody kibic pasjonowałem się grą Ryszarda Prostaka,Dariusza Zeliga a potem Keitha Williamsa czy Maćka Zielińskiego. Potem były lata świetności naszego klubu i kolejni zawodnicy jak Robert Kościuk, Dariusz Parzeński, Jurek Kołodziejczak oczywiście potem Domino Tomczyk i Adam Wójcik. To była PAKA !!!
    Teraz jest znacznie gorzej, środowisko się podzieliło i zamiast korzystać z lat doświadczeń,wiedzy i doświadczenia naszych wybitnych zawodników to mamy dwa Śląski i bezsensowną wojnę.
    Schetyna oszukał wszystkich i za judaszowe srebrniki sprzedał drużynę agentowi SB niejakiemu Siemińskiemu a ten doprowadził to upadłości ten WIELKI KLUB. A gdy Pan Koelner uzbierał grosz na reaktywację naszego Śląska wtedy Pan Schetyna Grzegorz postanowił za publiczne pieniądze zrobić sobie nową drużynę. Do tego wykorzystał byłą gwiazdę i symbol Śląska Pana Macieja Zielinskiego, który został oddanym aparatczykiem PO i Schetyny.
    A mieliśmy taką wspaniałą drużynę.,...ehhh

    Hej Śląsk!!!zwiń

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 70 22 4 11 55-35
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 67 20 7 10 55-41
    3 Lech Poznań Live 37 60 16 12 9 53-34
    4 Górnik Zabrze Live 37 60 16 12 9 68-54
    5 Wisła Płock Live 37 57 17 6 14 53-45
    6 Wisła Kraków Live 37 55 15 10 12 51-42
    7 Zagłębie Lubin Live 37 52 13 13 11 45-42
    8 Korona Kielce Live 37 49 12 13 12 49-54
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Cracovia Live 37 50 13 11 13 51-52
    2 Śląsk Wrocław Live 37 50 13 11 13 50-54
    3 Pogoń Szczecin Live 37 45 12 9 16 46-54
    4 Arka Gdynia Live 37 43 11 10 16 46-48
    5 Lechia Gdańsk Live 37 39 9 13 15 46-58
    6 Piast Gliwice Live 37 37 8 13 16 40-48
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 36 9 9 19 39-66
    8 Sandecja Nowy Sącz Live 37 33 6 15 16 34-54
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Lechia Gdańsk została ukarana odjęciem jednego punktu za zaległości finansowe.
    1 Lech Poznań Live 30 55 15 10 5 49-23
    2 Jagiellonia Białystok Live 30 54 16 6 8 45-36
    3 Legia Warszawa Live 30 54 17 3 10 43-31
    4 Wisła Płock Live 30 49 15 4 11 42-35
    5 Górnik Zabrze Live 30 47 12 11 7 56-46
    6 Korona Kielce Live 30 45 11 12 7 44-37
    7 Wisła Kraków Live 30 44 12 8 10 41-36
    8 Zagłębie Lubin Live 30 43 10 13 7 39-33
    9 Arka Gdynia Live 30 40 10 10 10 38-32
    10 Cracovia Live 30 39 10 9 11 40-40
    11 Śląsk Wrocław Live 30 31 7 10 13 35-48
    12 Pogoń Szczecin Live 30 31 8 7 15 34-48
    13 Piast Gliwice Live 30 30 6 12 12 28-38
    14 Lechia Gdańsk Live 30 30 7 10 13 39-51
    15 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 30 29 7 8 15 32-52
    16 Sandecja Nowy Sącz Live 30 25 4 13 13 27-46

    Zapowiedzi meczów - gdzie oglądać