Rusza sezon narciarski w Karkonoszach [CENY]

Rafał Święcki
Marcin Oliva Soto
W Karkonoszach nie było jeszcze intensywnych opadów śniegu, ale ujemne temperatury pozwalają na sztuczne śnieżenie.

Na nartostradzie przy Białym Jarze leży obecnie od 20 do 50 cm śniegu. To pozwala uruchomić najdłuższą, 1100-metrową nartostradę w tej mikrostacji. Obok biegnie kolejka linowa o długości 600 metrów z 6-osobowymi podgrzewanymi krzesełkami. W pierwszy weekend zimowego sezonu narciarze, którzy odwiedzą Karpacz, mogą liczyć na 20-procentowy rabat przy zakupie karnetu. W czasie normalnego sezonu trzeba za niego zapłacić 60 zł lub 50 zł (dla dziecka). W stosunku do ubiegłego sezonu #karnety podrożały o złotówkę.

Sąsiednia stacja narciarska Śnieżka jeszcze nie uruchamia wyciągów. Trwają przeglądy techniczne. - Skończymy je 10 grudnia, jeśli warunki pozwolą, wtedy zaczniemy sezon. Cały czas śnieżymy, jest już 40 cm śniegu - mówi Waldemar Dra-heim, dyrektor stacji.

W kompleksie Śnieżki planowano przed zimą poszerzenie nartostrad i budowę naziemnej kolejki transportującej narciarzy z parkingu. Ale nie udało się dopiąć formalności z Karkonoskim Parkiem Narodowym. Inwestycję odłożono na kolejny sezon. Karnety w tej stacji podrożały o kilka złotych. Dorosły narciarz zapłaci za cały dzień jazdy 59 zł, za dziecko 54 zł. Dopiero od marca zacznie się promocja - karnet za 30 złotych.

W Szklarskiej Porębie też niestety narciarzy nie zaskoczą żadne nowe inwestycje. Bilety podrożały o kilka złotych i kosztują 90 zł i 53 zł (ulgowy). Stacja przechodzi jeszcze przegląd urządzeń. Wyciągi mają ruszyć w następną sobotę.

Najmniej śniegu jest obecnie w Świeradowie-Zdroju w Górach Izerskich. - Nie zaczęliśmy jeszcze naśnieżania, cały czas mamy dodatnie temperatury - mówi Krzysztof Groński, kierownik Kolei Gondolowej.

Jedyna gondola w regionie wozi teraz turystów chcących dostać się na Stóg Izerski. W stacji nie wiedzą jeszcze, kiedy dokładnie zaczną sezon. - Może przed świętami, a najpóźniej w Wigilię - dodaje Groński. Gdy sezon ruszy, karnety będą kosztowały 89 zł i 79 zł (ulgowy). Tu ceny spadły - w poprzednim sezonie całodzienny bilet kosztował 93 zł.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
edzik

Jeszcze drożej, a jakość usług niekoniecznie lepsza. Ja tam wolę Karpacz i Szklarską, przynajmniej nie ma tam takich malkontentów jak ty i gościu powyżej.

e
edzik

Chyba dawno nie byłeś, bo ja jeżdżę do polskich kurortów i bardzo sobie chwalę. Przynajmniej nie ma takich malkontentów jak ty.

n
narciarz

Widać inwestor za mało dał w łapę dyrektorowi parku. Zupełnie inna sytuacja była na Hali Szrenickiej, gdzie park narodowy sam dążył do wykolegowania właściciela krótkiego orczyka bo na jego miejscu duża spółka chciała wybudować 4-osobową kanapę. Widać tam inwestor wiedział jak załatwia się takie rzeczy.

M
Mat

Może i drożej, ale ja wolę nie marznąć podczas jazdy w górę, jak to jest w przypadku innych kurortów, gdzie na krzesełku, człowiek rozgrzany po jeździe przeżywa katusze. Poza tym wyższą cenę rekompensują mi umiarkowane ceny hoteli z basenem, których jest dość sporo ze smacznym jedzeniem, w przeciwieństwie do np. Szklarskiej, czy Karpacza, gdzie hotele z basenami mają ceny europejskie, a poziom już niekoniecznie.

.

O Czechach napiszcie coś. Narty w Polsce to jak kibicowanie naszym piłkarzom.

N
Narciarz

Czy w Świeradowie dobrze się czują ?
Najmniej tras i najmniej śniegu ze wszystkich wymienionych w tym artykule miejsc a jednocześnie najdroższe karnety.
Powodzenia ale na mnie nie liczcie

Dodaj ogłoszenie