Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 2:0. Śląsk okradziony w Chorzowie

Piotr Janas
FOT. ARKADIUSZ GOLA
W ostatnim meczu 23. kolejki LOTTO Ekstraklasy Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Ruchem Chorzów 0:2 (0:1). Bramki dla "Niebieskich" zdobyli Miłosz Przybecki i Rafał Grodzicki z rzutu karnego. Niestety, ale wynik tego spotkania wypaczyli sędziowie.

Trener Jan Urban w Chorzowie nie mógł skorzystać z Sito Riery. Hiszpan po zderzeniu w ostatnim, wygranym przez Śląsk 1:0 meczu z Wisłą Kraków, długo miał zawroty głowy i lekarze nie kazali mu trenować. Rierę na skrzydle zastąpił jego rodak - Joan Angel Roman.

Poniedziałkowe spotkanie rozpoczęło się dla wrocławian najgorzej, jak tylko mogło. Już w 8 minucie po prostej stracie w środku pola piłka trafiła do Patryka Lipskiego, który idealnie obsłużył Miłosza Przybeckiego. Jeden z najszybszych piłkarzy w całej LOTTO Ekstraklasie bez problemów urwał się Mariuszowi Pawelcowi i sprytną podcinką pokonał wychodzącego z bramki Mariusza Pawełka.

Po szybko strzelonym golu podopieczni Waldemara Fornalika zaczęli grać tak, jak lubią najbardziej - cofnęli się niemal całą jedenastką na własną połowę i czyhali na kontry.

Śląsk z kolei nie zamierzał kalkulować. „Wojskowi” co chwilę gościli z piłką w okolicach pola karnego Libora Hrdlicki, ale brakowało im przysłowiowej kropki nad i. Albo któryś z obrońców w ostatnim momencie blokował strzał gości z Wrocławia, albo szwankowało ostatnie podanie. Dwie niezłe okazje przed przerwą zmarnował Kamil Biliński, jedną bardzo aktywny Łukasz Madej, a raz zbyt późno na strzał zdecydował się Robert Pich.

Co prawda w 39 min „Bila” pokonał słowackiego bramkarza „Niebieskich”, ale sędzia odgwizdał spalonego. Telewizyjne powtórki nie dały jednoznacznej odpowiedzi, czy prowadzący te zawody Bartosz Frankowski z Torunia podjął słuszną decyzję. Naszym zdaniem mógł uznać gola.

Co ciekawe, po przerwie nie oglądaliśmy już... sędziego Frankowskiego. Arbiter doznał kontuzji mięśniowej i piłkarzy na drugą połowę wyprowadził sędzia techniczny Robert Marciniak, dla którego był to debiut w Ekstraklasie.

Drugą połowę znów lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w 48 min Pawełek w ostatnim momencie uprzedził wychodzącego z nim 1 na 1 Jarosława Niezgodę, ratując swój zespół przed utratą drugiej bramki. Po chwili strzałem z ostrego kąta odpowiedział Biliński, ale Hrdlicka był na posterunku.

W 69 min niedoświadczony arbiter popełnił fatalny błąd - odgwizdał rzut karny za faul Adama Kokoszki na Niezgodzie. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że faul był kilkadziesiąt centymetrów przed polem karnym! Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł były piłkarz WKS-u Rafał Grodzicki i pewnym strzałem w środek bramki podwyższył prowadzenie Ruchu.

Po tej akcji na murawie zameldował się Łukasz Zwoliński. Wypożyczony z Pogoni Szczecin napastnik zastąpił Bilińskiego, ale nie nie udało mu się odwrócić losów tej rywalizacji.

Teraz można już tylko gdybać, ale gdyby sędziowie zgodnie z duchem gry puścili akcję, po której Biliński trafił na 1:1 i nie podarowali Ruchowi karnego z kapelusza, to wynik mógłby być zupełnie inny. Ta porażka mocno ogranicza szanse Śląska na znalezienie się w górnej ósemce po rundzie zasadniczej.

Wideo

Komentarze 56

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
labeo7

Śląsk spada do I ligi a wtedy zostaje sprzedany za grosze. Kto zyskuje?

O
Olek

To jest wymówka Kalego , akurat w tej chwili leci z cieniasami powtórka

l
lupus

Miejsce Śląska jest j/w i i nic i nikt mnie nie przekona ,że jest inaczej.

w
wroclove

Bila, jeśli nie strzelasz bramek, nie asystujesz, to sam sobie odpowiedz WTF?
Śląsk potrzebuje bramek! Morioka sprawia wrażenie wciąż obrażonego za II ligę niemiecką, niby kreuje, ale pożytku z tego żadnego. Trenerze, a gdyby spróbować z Bilą w miejscu Morioki, Zwoliński na szpicy, wtedy można Dwalemu pozwolić grać, jak wróci Kokoszka po kartkach jest możliwość cofnięcia go do obrony za Dwalego i wtedy Japończyk.

A
Ale syfiarze

Wrocław jest cały czas okradany przez tych leni i Dupkiewicza . Za co im płacą ????
Życzę tym słabiakom , aby spadli z ekstraklasy , nie trzeba będzie wykładać tyle pieniędzy na te miernoty

s
ss

zaoszczedzil juz pare zl. po meczu

t
to

po co skomlisz

L
Leszko

jak masz pisać takie bzdury to nie pisz wcale-oddaj się do dyspozycji Naczelnego.Może jakaś sprzątaczka jest na zwolnieniu to byś ją zastąpił.

>

Są także "niezgrani" nowi defensywni pomocnicy i "nowy trener" - To fakt- wczorajsze sędziowanie było słabe ale i była TA słaba gra w obronie całego WKS. A przecież: jak nie możesz wygrać to chociaż nie daj sobie strzelić gola. Natomiast Ruch Chorzów zagrał b/zmian jak z Legią w Wawie tzn z kontry i to wystarczyło im do zwycięstwa.

B
Bolek

Sędziowie? Phi raczej morioka leń, Biliński pokraka i cala reszta cieniasow. ŻYCZĘ SPADKU

y
yap

ktoś mówił kto kupi Śląsk-nikt nie kupi bo miasto chce zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko tzn.chce zostawić sobie 5% udziałów a kto zgodzi się na to żeby w klubie mieć kapusia z urzędu

k
kaz

górna ósemka ? tu trzeba myśleć żeby nie spaść bo na razie to w tym kierunku idzie

M
Max

Jest coraz gorzej. Kto kupi tak grający Śląsk?

M
Max

Sprzedajcie wreszcie ten Śląsk bo przy takich wynikach za chwilę nikt nie da za tę drużynę złamanego grosza.

m
misiek

Wyjce z B plus Romuś Andersen, atakowali Lenczyka , ze zmarnował szanse na LM.....
to macie teraz nie porażki w Hanowerze tylko w Niecieczach czy Chorzowach. I won do drugiej ligi!!!!

Dodaj ogłoszenie