Rozmowa z Przemysławem Bluszczem, bohaterem "Zamku" we...

    Rozmowa z Przemysławem Bluszczem, bohaterem "Zamku" we Wrocławskim Teatrze Współczesnym

    Małgorzata Matuszewska

    Gazeta Wrocławska

    Gazeta Wrocławska

    Przemysław Bluszcz

    Przemysław Bluszcz ©Piotr Krzyżanowski

    Premiera "Zamku" według Franza Kafki w sobotę (22 czerwca) we Wrocławskim Teatrze Współczesnym.
    Przemysław Bluszcz

    Przemysław Bluszcz ©Piotr Krzyżanowski

    Jaki jest K.?
    Ambitny, zrobi wszystko, żeby osiągnąć cel.

    Wszystko?
    Prawie. Współczuję mu i prawie zawsze go nie lubię.

    Jest egocentrykiem?
    Myślę, że tak. Doskonale radzi sobie z technikami manipulacyjnymi, potrafi wykorzystać każdą sytuację, żeby osiągnąć to, czego chce. To trochę potwór, trochę socjopata, a trochę życiowy rozbitek walczący o przetrwanie.

    Nie można być "trochę" potworem...
    Można. Umówiliśmy się z Markiem Fiedorem, że pokażemy jego ludzką twarz.

    To Twoje pierwsze spotkanie z Kafką?
    Tak. Poza czytaniem Kafki dawno temu, wizytami w Pradze i "oddychaniem" słynną Złotą Uliczką, poza filmami i spektaklami telewizyjnymi. Scenariusz od razu mi się spodobał, poczułem dziwną atmosferę tej opowieści. Blisko jej do "Zagubionej autostrady" Davida Lyncha i tamtej dziwnej atmosfery. Tomasz Hynek (autor muzyki do spektaklu - przyp. red.) powiedział, że "Miasteczko Twin Peaks" wymyślił Kafka, tylko wcześniej niż Lynch. To jest bardzo literacki tekst - w literackości tkwi jego siła i największa trudność inscenizacyjna. Trzeba tak zagrać, by nie zabrzmiał sztucznie.

    Kolejny raz wracasz na Dolny Śląsk.
    Tu się zawsze dobrze pracuje, a doświadczenie powrotu do miejsc i ludzi, którzy człowieka kształtowali, jest bardzo potrzebne.

    W lipcu w Legnicy poprowadzisz warsztaty w Polsko-Rosyjskiej Szkole Teatralnej. Czego nauczysz młodych aktorów?
    Trochę stereotypowo postrzegane są stosunki polsko-rosyjskie, spotykam się z rosyjskimi aktorami i zawsze dostrzegam, że noszą w sobie niezwykłą prawdę. Choćby z tego powodu warto spotykać się z rosyjskimi artystami. To będzie okazja do wymiany doświadczeń, choć jeszcze nie wiem, co będzie szczegółowym tematem 3-4 godzin warsztatów. Będziemy mieć mało czasu, więc musi to być bardzo zwarte i konkretne.
    Czytaj o premierze "Zamku"
    Czytaj wywiad z Markiem Fiedorem, reżyserem
    Czytaj o Polsko-Rosyjskiej Szkole Teatralnej w Legnicy

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo