Rower miejski również zimą? Wrocławianom zła pogoda nie przeszkadza

EW
28.04.2015 wroclawrower miejski otwarcie rozpoczecie sezonu rowery next bike next-bike gazeta wroclawskatomasz holod / polska press
28.04.2015 wroclawrower miejski otwarcie rozpoczecie sezonu rowery next bike next-bike gazeta wroclawskatomasz holod / polska press Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Udostępnij:
Oficjalnie rowery miejskie we Wrocławiu można będzie wypożyczać do końca listopada. Operator systemu - firma Nextbike - przyznaje jednak, że istnieje możliwość wydłużenia sezonu. Taką decyzję musi jednak podjąć miasto. Na razie takich pomysłów we Wrocławiu nie ma.

Mimo że pogoda nie sprzyja to wrocławianie dalej chętnie wypożyczają rowery miejskie. Od początku października do wczoraj wypożyczeń było 50 tys. To mniej niż we wrześniu, kiedy rowery wypożyczano 109 tys. razy. Zresztą tendencja jest spadkowa, bo sierpień zakończył się z wynikiem 140 tys., a lipiec - 146 tys. wypożyczeń.

Trudno jednak porównywać jesień do okresu wakacyjnego, a średnia na poziomie 2,6 tys. wypożyczeń dziennie to dalej sporo. Zresztą ten sezon jest w ogóle wyjątkowy. Po rozbudowie sieci - z 33 stacji i 120 rowerów w 2014 do 73 stacji i 730 rowerów w tym roku - znacząco zwiększyła się liczba użytkowników. Tylko w tym sezonie zarejestrowano 790 tys. wypożyczeń (mimo że sezon rozpoczął się dopiero 28 kwietnia, a nie na początku marca), a dla porównania od początku istnienia roweru miejskiego we Wrocławiu, czyli od 2011 roku, wypożyczeń w sumie było 1 mln 390 tys.

Michał Dąbrowski z firmy NextBike, która jest operatorem systemu, zaznacza, że listopadowy termin zakończenia sezonu nie musi być ostateczny. - Tak naprawdę jesteśmy w stanie zapewnić obsługę całoroczną bądź zgodzić się na skrócenie zimowej przerwy. Taką decyzję musi jednak podjąć miasto - mówi Dąbrowski. I zaznacza, że w zeszłym roku śnieg leżał na ulicach tak naprawdę przez 3 tygodnie, więc większych przeszkód do jeżdżenia rowerem nie było.

Kwestia przedłużenia działania wypożyczalni rowerów miejskich jest aktualnie poruszana w Warszawie. Takie kroki podjęły już wcześniej Lublin i Białystok. Tam jednak z powodu średniej niższej temperatury sezon trwa normalnie od kwietnia do października, a został wydłużony o marzec i listopad. We wrocławskim magistracie na razie takich pomysłów nie było. Daniel Chojnacki, wrocławski oficer rowerowy, zaznacza, że umowa została podpisana na 9-miesięczny sezon.

Można się domyślać, że kluczową sprawą są potencjalne koszty - mniejsza liczba użytkowników zimą mogłaby być zbyt mała, by wypożyczalnie były opłacalne.

A Wy korzystalibyście z roweru miejskiego zimą?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
parappa
a ty to pani bozia że jesteś wszędzie jednocześnie i wszystko widzisz?
j
jeffy
Uzywanie samochodu w zimie szczególnie wtedy gdy pada gęsty śnieg i podłoże jest zamarznięte to kompletny brak wyobrażni i całkowity brak mózgu.

Uzywanie nóg w zimie szczególnie wtedy gdy pada gęsty śnieg i podłoże jest zamarznięte to kompletny brak wyobrażni i całkowity brak mózgu.
n
nik
na zimówki?
K
KierowcaParowca
Jeszcze parę lat temu wyjechać w lewo z podporządkowanej graniczyło z cudem. Suwak? Zapomnij. Teraz czekasz chwile i ktoś cię wpuści. Ludzie się zmieniają, czuja większy szacunek do innych użytkowników. Tak samo będzie z rowerzystami. Każda rewolucja grzeszy za młodu, ale im dłużej i liczniej cykliści poruszają się po drogach tym ich świadomość, w sensie ogółu, wzrasta.
a
artek
i jest to jedyny komentarz na jaki zasługujesz
L
Lestat
Widać, że nigdy nie jeździłeś na rowerze w zimie. To kwestia odpowiedniej techniki jazdy - jeżdżę na rowerze cały rok od 15 lat i zima jest tak samo normalną porą roku do poruszania się tym środkiem transportu, jak wiosna czy jesień.
To co napiszę poniżej, to tylko moje spostrzeżenia - ktoś może to widzieć inaczej. 1) W zimie lepiej sprawdzają się rowery miejskie - są bardziej sterowne, łatwiej wyprowadzić je z poślizgu. 2) Podczas jazdy po śliskim nie należy gwałtownie skręcać ani hamować - tylko płynne ruchy (podobnie jak przy jeździe samochodem). 3) Generalnie należy się pogodzić z tym, że trzeba będzie jeździć trochę wolniej - chyba że jedziemy po całkowicie odśnieżonej ulicy, ale ja jeżdżę często po wałach, które nie są odśnieżane, i w zimie dojazdy zajmują mi nieco więcej czasu, ale za to ubiegłej zimy zaliczyłem tylko jedną glebę. 4) Trzeba się przygotować na to, że rower będzie od czasu do czasu wpadał w lekki poślizg albo "uciekał" - wtedy nie panikować, tylko spokojnie kontrować kierownicą i balansować ciałem. 5) Wszelkie zjazdy pokonywać bardzo wolno - jeśli droga jest nachylona w dół, niebezpieczeństwo poślizgu na śliskim jest większe.
s
sdfvc
reklamowe gnioty dla biznesjerki?
E
Ewolucja
Im więcej i im dłużej rowerzyści są na drogach, tym z czasem będzie bezpieczniej, ci co jeżdżą niebepiecznie wyginą, prawo darwina. Docelowo rowerzystów nie zostanie dużo patrząc po tym jak jeżdżą
K
KierowcaParowca
Im dłużej i liczniej rowerzyści będą obecni na ulicach tym bezpieczniej będzie w całym mieście.
Z doświadczeniem przychodzi pewność siebie i większy respekt dla innych użytkowników. Wierzę, że na jedniach zostaną ci, którzy zatrzymują się na czerwonym i sygnalizują swoje zamiary szanując innych. Naprawdę szanuję takich ludzi w przeciwieństwie do lekkoduchów, których można spotkać nie tylko na rowerze, ale i w aucie.
d
dde
A niby dlaczego paranoja? W śniegu bardzo przyjemnie się jeździ. Niestety ostatnie zimy nie dały ku temu wielu okazji.
Z
Zima zła
Takie zimy to chyba były 30 lat temu, powoli odchodzą w zapomnienie.
a
artek
dni z gęstym śniegiem i lodem wcale nie jest dużo, a nawet jakby, to i na to jest rada - zimowe, antypoślizgowe opony z kolcami. i jedzie się szybciej i pewniej niż samochodem, o przejściu na piechotę nawet nie wspominając.
p
płatnik netto
A służbowa limuzyna Dutkiewicza przejeżdża codziennie 108km!
l
lantrolka
Uzywanie roweru w zimie szczególnie wtedy gdy pada gęsty śnieg i podłoże jest zamarznięte to kompletny brak wyobrażni i całkowity brak mózgu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie