Rękopisy Słowackiego z Wrocławia na Polskiej Liście Krajowej Programu UNESCO „Pamięć świata”

Hanna Wieczorek-Ferens
Hanna Wieczorek-Ferens
Rękopiśmiennicza spuścizna Juliusza Słowackiego i rotulusy w Zakładzie Narodowym we Wrocławiu Pawel Relikowski / Polskapress
Nie na darmo Ossolineum nazywane jest Domem Słowackiego. To właśnie w Dziale Rękopisów Zakładu Narodowego im. Ossolińskich przechowywane są najcenniejsze rękopisy wieszcza. W tym jedyny ocalały fragment listu do ukochanej matki. Wspominamy o tym nie bez kozery, bowiem dziś rękopiśmienna spuścizna Juliusza Słowackiego wpisana zostanie na Polską Listę Krajową Programu UNESCO „Pamięć świata”. Tego samego dnia na tę samą listę zostaną wpisane zabytkowe rotulusy z klasztoru premonstratensów (norbertanów) na Ołbinie przechowywane w Archiwum Państwowym we Wrocławiu.

Czym są tajemnicze rotulusy? To bardzo rzadkie dzisiaj pergaminowe dokumenty przechowywane w formie zwoju (jako żywo przypominającego zwój papirusowy), które zostały wyparte przez znane nam do dzisiaj książki z przewracanymi kartami.

Rotulusy składają się z kart pergaminowych zszywanych ze sobą i najczęściej nawijanych na drewniane wałki, które ułatwiały ich przeglądanie. Jak podkreśla wrocławski historyk prof. Wojciech Mrozowicz, rotulusy znalazły zastosowanie do celów liturgicznych w historiografii (głównie w Anglii), pisano na nich supliki kierowane do papieża, ewidencjonowano majątki, stosowano je w dyplomatyce i sądownictwie.

Wrocławski zbiór, największy w Polsce, zawiera aż 11 pergaminowych zwojów, z których najdłuższy liczy sobie 34 metry i składa się z 68 połączonych arkuszy. Na pergaminowych zwojach średniowieczni zakonnicy uwiecznili przede wszystkim dokumentację sporów prowadzonych przez premonstatensów w sprawach wiejskich majątków klasztoru, płaconych dziesięcin i prawa patronatu. Najdłuższy udokumentowany spór pomiędzy plebanem z Kostomłotów, a plebanem z Siemidrożyc trwał 60 lat!

– Rotulusy, które powstawały w wiekach XIII i XIV są tak cenne, że do tej pory nie zdecydowaliśmy się ich pokazać – mówi dr Janusz Gołaszewski, dyrektor wrocławskiego Archiwum Państwowego. – Leżały bezpiecznie w specjalnym pomieszczeniu pod troskliwą opieką konserwatora. Po latach z okazji wpisania na listę „Pamięć świata” wrocławianie będą mogli zobaczyć je na własne oczy. Zaprezentujemy 19 i 20 czerwca.

Także Zakład Narodowy im. Ossolińskich zaprosi wrocławian na wystawę rękopiśmiennej spuścizny Juliusza Słowackiego, które znajduje się w zbiorach ZniO. Będziemy mogli zobaczyć nie tylko rękopisy takich poematów jak Fantazy, Mazepa czy Król Duch, ale także Album Rysunkowy z Podróży na Wschód, rachunki z podróży poety i jedyny ocalały do dzisiaj fragment listu Juliusza Słowackiego do matki.

– Słowacki dołącza do grona docenionych zabytków kultury polskiej – mówi dr Dorota Sidorowicz-Mulak, wicedyrektor ZNiO ds. Biblioteki Ossolineum. – Warto przy tej okazji przypomnieć, że już w pierwszej edycji programu UNESCO, w 2014 roku, na listę wpisano rękopis Pana Tadeusza, a w 2018 roku autografy powieści Henryka Sienkiewicza: Ogniem i mieczem, Potop oraz Pan Wołodyjowski.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Rękopisy Słowackiego .... też mi coś. Kto to był Słowacki? Te papiery kompletnie nie pasują do naszego miasteczka. Wrocławianie kochają się w zdjęciach przecudnej Marylin Monroe. Te zdjęcia są takie podniecające i bardzo, ale to bardzo kosztowne. Kosztowały przecież mieszkańców naszej metropolii prawie sześć milionów złotych.

Dodaj ogłoszenie