Rekonstrukcja rządu PiS. Jakie są szanse na to, że Jarosław Kaczyński zostanie premierem?

Agaton Koziński

Wideo

Prezes PiS - podobno - chętnie przeniósłby się z Nowogrodzkiej w Aleje Ujazdowskie. Ale ma też świadomość swoich ograniczeń, tego, że wielu Polaków zwyczajnie mu nie ufa. Decyzję podejmie w ostatniej chwili

Prezes podejmie ostateczną decyzję 24 godziny przed jej ogłoszeniem - przyznaje dwóch ważnych przedstawicieli obozu władzy, pytanych o to, czy Jarosław Kaczyński zostanie premierem. A czy chciałby nim zostać? - To skomplikowane - choć każda z tych rozmów była prowadzona oddzielnie, to obaj rozmówcy (z różnych grup w obozie władzy) byli zaskakująco zgodni. Obaj podkreślali, że prezes PiS chciałby wrócić do gabinetu przy Al. Ujazdowskich. Ale natychmiast dodają, że ma pełną świadomość własnych ograniczeń.

Dwa największe? Bardzo wysoki poziom nieufności do niego. Obecnie prowadzone są badania, sprawdzające, jak bardzo siądą notowania PiS przy takiej zmianie - a także sprawdzające, czy (i po jakim czasie) te notowania uda się odbudować. A drugie? Obawa, że Kaczyński - zajęty pilnowaniem rządu - będzie miał mniej czasu na partię, a ta bez jego kontroli zacznie mu się rozłazić, straci wewnętrzną spoistość. A przecież PiS okazał się bardzo sprawnym wehikułem, za pomocą którego udało się sięgnąć po podwójne zwycięstwo w 2015 r. Bez sprawnie działającej partii nie ma co marzyć o reelekcji w 2019 r. Właśnie te wątpliwości sprawiają, że Jarosław Kaczyński jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji i przeciąga kwestię rekonstrukcji. Dziś mówi się, że ostateczna decyzja zapadnie na początku grudnia.

Ale to nie jedyne dylematy związane z rekonstrukcją. Bez względu na to, kto będzie premierem, trzeba będzie podjąć decyzję o tym, jak rozwiązać problem z Antonim Macierewiczem. Napisać, że Pałac Prezydencki go nie trawi, to nic nie napisać. Można w ciemno zakładać, że sporo czasu, jaki Andrzej Duda ostatnio spędził na czterech turach rozmów z Jarosławem Kaczyńskim, było poświęcone obsadzie stanowiska ministra obrony. Ale czy lider PiS zdecyduje się pozbawić funkcji jednej z najważniejszych osób w obozie władzy? Nie można tego wykluczyć - biorąc poprawkę, że prezydent spuścił nieco z tonu w negocjacjach dotyczących sposobu wybierania składu Krajowej Rady Sądownictwa. Logika negocjacji politycznych podpowiada, że w zamian uzyskał ustępstwa w innych sferach. Ale czy chodzi o MON? Przekonamy się dopiero w momencie ogłoszenia składu zrekonstruowanego gabinetu Zjednoczonej Prawicy.

Zastanawiając się nad rekonstrukcją warto przeanalizować cele, jakie za jej pomocą PiS chce osiągnąć. Jeden już na pewno udało się zrealizować - przykuć uwagę mediów. Od kilku tygodni trwa niemal niczym nie zakłócony festiwal dyskusji o tym, jak zmieni się skład rządu. Z perspektywy logiki zarządzaniem przekazem przez polityków dla obozu władzy sytuacja idealna - niemal bez żadnych kosztów ze swojej strony doprowadzili do sytuacji, gdy cała dyskusja medialna kręci się wokół niegroźnego dla nich tematu. Może nie jest to tak dobra sytuacja, jak w przypadku dyskusji o programie „500 plus”, gdyż nie ma tylu pozytywnych skojarzeń, ale porównując nakłady („500 plus” kosztuje co najmniej 23 mld zł rocznie, rekonstrukcja zamyka się w cenie kilku odpraw oraz druku nowych wizytówek dla kilku osób) wychodzi to zdecydowanie na plus.

Ale to forma. Jaka jest treść tej rekonstrukcji? PiS podkreśla, że ma ona służyć poprawie słabych punktów zacinającej się maszyny rządowej. Chodzi o resortowość, która opóźniała m.in. zatwierdzenie planów budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, czy blokowała przyjęcie „konstytucji dla biznesu”. Ale chodzi w niej też o to, by wykuć hasła i programy, które będą koniami pociągowymi PiS w kampanii w 2019 r. W tym ostatnim przypadku oczy są zwrócone przede wszystkim na program „Mieszkanie plus”, który ma w następnej kadencji pełnić taką rolę, jaką w tej odgrywa „500 plus”. Tyle, że budowa osiedli mieszkaniowych to zadanie nieporównywalnie bardziej skomplikowane niż rozdawanie pięciu stówek na drugie i kolejne dziecko. Bez odpowiedniego przygotowania już teraz, nie uda się niczego pokazać po 2019 r. Jak nie zasiejesz, to nie zbierzesz - a dziś zastrzeżeń do siewcy Andrzeja Adamczyka jest mnóstwo. Wydaje się przesądzone, że rekonstrukcja obejmie ministra infrastruktury. Wiele wskazuje nato, że jego następcę wskaże Mateusz Morawiecki - bo akurat on w tym rządzie wykazuje się dużą sprawczością, która w tej sprawie jest kluczowa.

Innym pewniakiem do zrekonstruowania wydaje się być Witold Waszczykowski - choć przed zmianami w resorcie spraw zagranicznych wcześniej prezesa powstrzymywała krótka ławka zmienników. Nie można wykluczyć, że także przy obsadzie tego stanowiska dużo do powiedzenia będzie miał Pałac Prezydencki - pewnie podczas spotkań Dudy z Kaczyńskim mówiono o tym niewiele mniej niż o szefie MON. Tyle, że Krzysztof Szczerski wielokrotnie zapewniał, że do rządu wchodzić nie zamierza. A jeśli nie on, to kto? Niewykluczone, że obsada ministerstwa z adresem przy alei Szucha jest kolejną zagwozdką, która opóźnia ogłoszenie rekonstrukcji.

Ważny jest też ogólny balans, równowaga między poszczególnymi środowiskami obozu władzy. Być może ułożenie tego sprawia najwięcej kłopotu.

Materiał oryginalny: Rekonstrukcja rządu PiS. Jakie są szanse na to, że Jarosław Kaczyński zostanie premierem? - Polska Times

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Misiewicz
premierem ??????
Chyba na Sań Escobar razem z Waszczem da Dama,Płaszczem i Maciorą.
Krycha tez się tam przyda,bedzie nadstawiać anusa powyższym kreaturą.
g
gość
żąda jedynie sprawiedliwości.
P
Polak
Jak komuś można życzyć"nędzy, bólu, cierpienia i linczu "-a chyba ,że się jest ze zdradzieckiego KOD-u ,PO-gdzie można sprzedawać Polskę na pniu
Ś
Świr z Nowogrodzkiej
Jarku kochany,który ratujesz Polskę ze szponów Europy i oferujesz ja Ruski !!!! Życzę ci nędzy, bólu, cierpienia i linczu !! Staniesz przed trybunałem wraz ze swoją śmietanka :) a tak cie osadzi naród, ludzie gorszego sortu jak to pięknie ująłeś :) nie moge sie doczekać aż cie kur...zamkną albo ofiarują ci karę śmierci :) twój kochany Polak Mały
g
gość
ma tyle wdzięku i inteligencji co wóz z węglem. Oni tam mają chyba konkurs na największego buraka i pokrakę- ten kto wygra zostaje Premierem. Jarek ma duże szanse.
g
gość
znaczenia, gdyż nie dotrwają do końca kadencji , zresztą już toną w morzu własnych kłamstw - najnowsze to zaaranżowany sklep z sokami za 2 złote i batonami a cenami wyrażonymi w groszach. PRL miał jednak więcej inwencji w swoich kłamstwach. Narodowa republika skłócona ze wszystkimi sąsiadami , którzy jak zechcą mogą ją wykończyć ekonomicznie w 2 miesiące chociażby cofając certyfikację unijną na towary eksportowe.
j
jak
nie ma żadnych!!!!
n
niepis
szkoda kota
n
niepis
a po PISie śmietnik historii
W
Władek Wizjoner
Grzesiek Dyndała premierem gabinetu cieniasów platfusowych zostanie zastąpiony przez Ryśka Rubikonia. Pewna informacja przekazana od zaufanego z totalnej opozycji.
G
Grześ Dyndała Shrek
Na premiera Rysiek Petru, będzie bardzo śmiesznie i ponownie będzie można okradać i robić z Polski kolonialną republikę.
A
Ania
żeby nowym premierem był Marek Gróbarczyk
B
Biały Pan
To dobry pomysł.
N
Nikt
Ostatnimi czasy nikt inny jak PO wkręca tzw Prezesa , raczej wchodzi mu na ambicje
dając mu poczucie nieśmiertelności 100 lecie odzyskania niepodległości Premier Kaczyński , jest to nic innego jak zaplanowana dobrze przemyślana powolna
akcja znana za wschodniej granicy osłabienia PIS i przejęcia władzy chodzby
czesciowo . Wszak historia tego dowodzi im mniej Prezesa tym mocniejsze PiS widać ostatnimi czasy że raczej odrobił pracę domową i jeśli ma zamiar w przyszłości
wygrywać i co z tym się wiaze zatopic swojego odwiecznego wroga PO to raczej
się nie podłoży,d doskonale zdaje sobie sprawę im go mniej tym lepiej .Lepiej sterować niż się angażować.Wystarczy że w
odpowiednim czasie wymieni paru ministrow wiemy o których chodzi i punkty
procentowe skocza w górę . A po was zostanie tylko hasło w encyklopedii .
W
WW
to zrobi się premierem, ale do tego trzeba odwagi, a to jest tchórz. Boi sie odpowiedzialności jak diabeł święconej wody.
Dodaj ogłoszenie