Region wałbrzyski: W centrach miast straszą ruiny i podejrzane typy

Sylwia Królikowska
Dariusz Gdesz
Udostępnij:
W Wałbrzychu pijacy zbierają się w starej winiarni. Zrujnowany obiekt znajduje się 100 m od Rynku. Takich miejsc w regionie jest więcej.

Smród, tony śmieci, krzaki, a za nimi potężny obiekt, który dziś jest zupełnie zrujnowany. Właściwie nadaje się tylko do wyburzenia.

Stara winiarnia w ścisłym centrum Wałbrzycha od lat straszy. Teraz jednak jest już w fatalnym stanie i zagraża bezpieczeństwu. Tym bardziej że, jak się sami przekonaliśmy, można bez problemu wejść do środka. Ogrodzenie jest rozwalone i nie zabezpiecza dostępu.

Wiedzą o tym również podejrzane typy, które urządzają sobie w środku noclegownię. Wewnątrz są porozrzucane ubrania, resztki z rozpalanych tam ognisk, opakowania po jedzeniu i dziesiątki butelek.
Właścicielki - dwie kobiety - mają obiekt w wieczystej dzierżawie do 2089 roku.
Jednak od ponad sześciu lat nic w budynku nie robią i są nieosiągalne.

- Wielokrotnie próbowaliśmy się z nimi skontaktować, ale bezskutecznie - mówi Ewa Frąc-kowiak z Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu. Właścicielki zapadły się pod ziemię.
Miasto postanowiło mimo wszystko na swój koszt zabezpieczyć najbardziej zrujnowane ściany i szczelniej ogrodzić ruderę.

Melinę urządziło sobie też kilku bezdomnych w Szczaw-nie-Zdroju. Niedaleko siedziby urzędu miejskiego, straży miejskiej i uzdrowiskowego deptaka jest opuszczony budynek, w którym rozgościli się włóczędzy.

- Wstyd, żeby obok urzędu gromadziły się takie typy - mówi Janusz Skorwid ze Szczawna-Zdroju. - To dziwi i bulwersuje mieszkańców uzdrowiska.
Jak się dowiedzieliśmy, obiekt jest prywatny. I w sytuacji, kiedy lokatorzy nie zakłócają spokoju, nikt nie ma prawa tam interweniować.
- Mamy nadzieję, że wreszcie ktoś się tym zajmie, bo to zła wizytówka turystycznego miasta - dodaje pan Janusz.

Nastolatek zginął w ruinach w Jedlinie-Zdroju

O tym, że niezabezpieczone ruiny mogą być niebezpieczne, przekonali się w Jedlinie-Zdroju. W kwietniu zginął pod gruzami 16-letni chłopak. Zawaliła się ściana w ruinie domu przy ulicy Kamiennej 13. Mieszkańcy sąsiednich domów i znajomi ofiary wyjaśniają, że ruina przy Kamiennej straszy już od wielu lat. Właścicielka jest za granicą i kompletnie się domem nie interesuje. Starsi i dzieci chodzą tam teraz po cegły, które później sprzedają za parę złotych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie