Ratujmy zalane domy przysłupowe w Bogatyni

Mariusz Junik
W tegorocznej powodzi ucierpiało w Bogatyni i okolicy wiele domów przysłupowych
W tegorocznej powodzi ucierpiało w Bogatyni i okolicy wiele domów przysłupowych Marcin Oliva Soto
- Te domy muszą ocaleć. Są unikatowe na skalę europejską. Dlatego od kilku lat wspólnie z różnymi organizacjami staramy się stworzyć całą krainę domów przysłupowych na pograniczu polsko-niemiecko-czeskim - przekonuje Jacek Jakubiec z Euroregionu Nysa.

Właśnie w rejonie Bogatyni, która mocno ucierpiała w tegorocznej powodzi, takich domów jest najwięcej. W samym mieście jest ich 136, a w całej gminie kolejnych 98. W przygranicznym pasie po polskiej stronie domów jest kilkakrotnie więcej.

Dokładna liczba będzie znana po zakończeniu projektu Ratujmy domy przysłupowe, który właśnie ruszył. Będzie go realizować Południowo-Zachodnie Forum Samorządu Terytorialnego. Na początek zbierane będą informacje o wszystkich domach przysłupowych w regionie.

- Chcemy promować ideę turystyki przysłupowej, domy mogą się stać atrakcyjnym celem turystycznym - zapewnia Magdalena Guła z PZFST. I opowiada, że turyści pukają do gospodarzy przysłupów, bo pragną podziwiać anonimowe dzieła ludowych rzemieślników.

W ratowanie domów przysłupowych włącza się również Bogatyńskie Stowarzyszenie Rozwoju Regionalnego. W ubiegłym tygodniu zorganizowało warsztaty, podczas których fachowcy z profesjonalnej firmy pokazywali m.in., jak konserwować konstrukcje przysłupowe po powodzi.

- Póki co Bogatynia jakoś nie dostrzega swojego potencjału w dziedzictwie kulturowym. Czy coś jest w stanie ją przebudzić? - zastanawia się Elżbieta Lech-Gotthardt ze Stowarzyszenia Dom Kołodzieja, która dla ratowania jednego z domów przysłupowych przewiozła go przed kilku laty z okolic Bogatyni do Zgorzelca.

Sierpniowa powódź dokonała spustoszeń - 11 domów zostało zniszczonych całkowicie, a 36 częściowo. Odpadły im ściany, zostały mocno podmyte, naruszona została ich konstrukcja. Wszystkie ujęte były w gminnej ewidencji zabytków lub rejestrze zabytków.

- Zrobiliśmy na miejscu inwentaryzację i mamy dokładny obraz zniszczeń. Kilkusetletnia historia regionu została zniszczona w kilka chwil. Płakać się chce - mówi Krzysztof Kurek z jeleniogórskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Z jego danych wynika, że 230 zabytkowych obiektów zostało zalanych w różnym stopniu. Rozpoczęło się ich ratowanie, jednak to ogrom prac. Szczególnie w dzielnicy Markocice. Większość to konstrukcje murowano-drewniane, pochodzące z różnych epok - od XVI do początków XX wieku.

- Mój dom został wybudowany w 1685 roku. Na szczęście przed domem postawiłem solidny, murowany płot, który zmniejszył impet fali. Budynek ocalał - opowiada Ewelina Woźniak z ulicy Waryńskiego w Bogatyni. Po powodzi wstępnie wytypowano do rozbiórki 80 domów, z których większość jest zabytkami. W takiej sytuacji każda konkretna decyzja musi być konsultowana z konserwatorem zabytków.

- Nie możemy działać pochopnie. Będziemy dążyć do uratowania jak największej liczby zabytkowych domów. Nie możemy dopuścić do tego, aby Bogatynia utraciła tak cenne historycznie walory - mówi Wojciech Kapałczyński, szef jeleniogórskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Potrzebne będą olbrzymie pieniądze, o które trzeba się będzie starać z różnych źródeł. Nie obejdzie się bez pomocy państwa i Unii Europejskiej.

"Polska-Gazeta Wrocławska" przyłącza się do akcji ratowania domów przysłupowych. W każdy piątek będziemy prezentować historię jednego z domów.

Historia domów przysłupowych sięga przełomu XV i XVI wieku. Wtedy zaczęto budować domy łączące zalety słowiańskiej konstrukcji zrębowej i przybyłej z głębi Niemiec techniki szachulcowej, czyli tzw. pruskiego muru. Izba mieszkalna została wówczas dodatkowo otoczona stojącymi przy niej słupami. To styl budownictwa, charakterystyczny na obszarze Górnych Łużyc i pograniczu.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W 1972 roku w Mojeszu koło Lwówka Śląskiego stała przepiękna karczma,która pamiętała czsy pobytu Napoleona nad Bobrem.Ówcześnie służyła mieszkańcom jako świetlica wiejska.Niestety władze Gminne postanowiły zrównac budynek z ziemią ,bo nie opłacało sie dachu naprawiać.Tam w 1813 roku obchodzono imieniny napoleona Sołectwo Mojesz czeka prawie 40 lat na Swietlice.Organizujemy cykliczna impreze przypominającą czsy epoki napoleońskiej i brakuje nam takiej karczmy.Gdzie zdobyc informacje i pieniądze na przeniesienie? Ile to może kosztować.?jesteśmy stowarzyszeniem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3