Rajd Dakar 2017. Jakub Przygoński: Jak nam poświeci słońce, to możemy być nawet w piątce [WIDEO]

Tomasz Biliński
Jakub Przygoński startował w sześciu Rajdach Dakar. Pięć razy na motocyklu. Rok temu przesiadł się do samochodu i był 15.
Jakub Przygoński startował w sześciu Rajdach Dakar. Pięć razy na motocyklu. Rok temu przesiadł się do samochodu i był 15. Szymon Starnawski /Polska Press
Rajd Dakar 2017 rozpocznie się 2 stycznia w stolicy Paragwaju, Asuncion. Meta najtrudniejszego rajdu na świecie 14 stycznia w Buenos Aires w Argentynie. Na starcie stanie 10 Polaków. Jakub Przygoński będzie jedynym polskim kierowcą samochodu. - Taka sytuacja bardziej mnie motywuje - mówi zawodnik przed swoim siódmym startem w Dakarze.

Rozpoczynający się 2 stycznia Rajd Dakar będzie dla Pana siódmym startem w tej najtrudniejszej imprezie motosportowej na świecie, ale drugim jako kierowca samochodu. Jako debiutant rok temu zajął Pan 15. miejsce. Z czego teraz będzie Pan usatysfakcjonowany?

Chcemy być w pierwszej dziesiątce. Technicznie i psychicznie jesteśmy na to gotowi. Ważne, żebyśmy mieli też trochę szczęścia. Żeby Tom [Colsoul, belgijski pilot - red.] dobrze nawigował, ja szybko jechał, no i żeby nam sprzęt nie nawalał. Jeśli to wszystko ułoży się po naszej myśli, to będzie dobrze. A jak jeszcze będzie nam świeciło słońce, to nawet bycie w piątce jest w zasięgu.

Sukces Polski w samochodach zależy tylko od waszej załogi.

Zgadza się, w autach będę tylko ja. Szkoda. Zwłaszcza żałuję, że nie jadą Marek Dąbrowski z Jackiem Czachorem. Dobrze chociaż, że nie rezygnują z motosportu i swoją ogromną wiedzę oraz doświadczenie będą przekazywać młodym talentom [w reaktywowanej Akademii Młodych Talentów Orlenu - red.]. Wywodzę się spod ich skrzydeł, więc im zawdzięczam to, w jakim jestem miejscu.

A to, że będzie Pan jedynym polskim kierowcą samochodu stanowi dla Pana dodatkowy ciężar?

Nie, jeśli już, to bardziej mnie motywuje. Do presji jestem przyzwyczajony, bo ścigam się od 20 lat. Jestem gotowy, żeby jechać szybko i dobrze. A jak wyjdzie, to się okaże. To w końcu Dakar, czyli 12 dni morderczej jazdy i mnóstwo zależy od warunków na trasie.

Czemu zmienił Pan pilota (Colsoul zastąpił Białorusina Andrieja Rudnickiego)?

Jeżdżę coraz szybciej, więc potrzebuję coraz lepszego pilota. Tom nim jest. Startował już w Dakarze, stał na jego podium. Dobrze nam się współpracuje, a to kluczowe. Pilot jest niezmiernie ważny, żeby osiągnąć dobry wynik.

Czemu nie Jacek Czachor?

Był przejściowy moment, w którym Jacek wciąż jeździł z Markiem, a ja nie mogłem czekać, potrzebowałem pilota na już. Zdecydowałem, że pojadę z Tomem.

Mini z fabryki X-Raid, którym znów Pan pojedzie, ma Pan w jednym palcu.

Tak, byłem z niego bardzo zadowolony. Od ostatniego czasu przeszedł sporo modyfikacji. Ma obniżoną masę, koła zapasowe, gdzie jedno waży 30 kg, przeniesione zostały pod kierowcę i pasażera, zmieniono zawieszenie i aerodynamikę. Wszystko po to, by był szybszy i lepiej się prowadził. Oprócz startów w Abu Zabi, w Baja Poland i Maroku odbyłem nim mnóstwo testów w Maroku i Hiszpanii. Razem z Mikko Hirvonenem, legendą rajdową, była okazja pomyśleć, jak usprawnić auto. Przeszliśmy też szkolenie, dzięki któremu wiemy, jak radzić sobie z usterkami, nawet poważniejszymi. Zdarzyło się już skorzystać z tej wiedzy i przyznam, że w życiu tak szybko nie poradziłem sobie z paskiem klinowym.

Jak wasze auto wygląda na tle konkurencji?

Wszystkie samochody powinny jechać mniej więcej tak samo. Choć Toyota będzie szybsza o 50-60 koni mechanicznych, podobnie jak Peugeot. Ale liczę, że te minimalne braki zniwelujemy przy nawigowaniu. Jeden błąd może kosztować co najmniej godzinę.

Jak będzie wyglądała ostatnia prosta do startu?

Pozostało utrzymać formę fizyczną, wyciszyć się i psychicznie nastawić na mocną jazdę. Przez ostatnie dwa - trzy tygodnie nic wielkiego się nie działo. Dobrze przepracowałem rok, więc jestem przygotowany. Korzystałem nawet z symulatora komputerowego, który ma wpłynąć na szybkość reakcji. Rywalizuje się tam z osobami z całego świata, które akurat grają. Wyszło nieźle, raz byłem nawet w czołówce.

Jak spędzi Pan święta Bożego Narodzenia?

Z najbliższymi. Dopiero po świętach ruszam do Paragwaju.

Wideo

Materiał oryginalny: Rajd Dakar 2017. Jakub Przygoński: Jak nam poświeci słońce, to możemy być nawet w piątce [WIDEO] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3