Rafael Lopes, bohater Legii Warszawa w meczu z Florą Tallin: To moja praca

OPRAC.:
Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Rafalel Lopes strzelił gola w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym.
Rafalel Lopes strzelił gola w doliczonym czasie gry po rzucie rożnym. Mateusz Kostrzewa/Legia.com
- To moja praca jako napastnika. Strzeliłem ważnego gola, jestem szczęśliwy. Wiele razy już mówiłem, że to jednak zwycięstwo jest najważniejsze - podkreślał Rafal Lopes. Dzięki bramce snajpera legionistów w doliczonym czasie gry, mistrz Polski wygrał w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Florą Tallin 2:1.

- Musimy skoncentrować się na rewanżu i wygrać drugie spotkanie. Mam nadzieję, że będę strzelał nie tylko ważne gole, ale po prostu gole. Drużyna potrzebuje zawodników, którzy potrafią zdobyć bramkę i cieszy mnie, że trafiam do siatki w ważnych momentach - podsumował 29-letni Portugalczyk, którego cytuje oficjalna strona stołecznego klubu.

Legia Warszawa udanie rozpoczęła środowe starcie. Prowadzenie objęła w 3. min za sprawą Bartosza Kapustki, który kilkudziesięciometrowy rajd zakończył golem. Inna sprawa, że podczas cieszenia się z jego strzelenia doznał kontuzji kolana i zmienił go Bartosz Slisz. Później To goście stwarzali lepsze sytuacje, a w grze legionistów było dużo niedokładności i błędów indywidualnych (zwłaszcza w obronie). Flora wyrównała w 53. min po bramce Rauno Sappinena. Dopiero po niej Legia zaczęła grać lepiej, choć niewiele. W doliczonym czasie gry szalę ze zwycięstwem na korzyść gospodarzy przechyli Rafael Lopes.

- Strzeliliśmy wcześnie gola i nieco przysnęliśmy - przyznał napastnik. - Mieliśmy przewagę i czasem brakowało nam szczęścia. Gdy Flora zdobyła bramkę, znów kreowaliśmy sytuacje i dopięliśmy swego. Musimy spojrzeć na ten mecz jeszcze raz, przyjrzeć się co robiliśmy źle. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale od czwartku koncentrujemy się na początku ligi i przygotowujemy się do spotkania z Wisłą Płock.

Nafciarze będą pierwszym rywalem mistrzów Polski w nowym sezonie PKO Ekstraklasy. Spotkanie odbędzie się przy Łazienkowskiej w sobotę o godz. 20 (transmisja Canal+ Sport i TVP Sport). Rewanż z mistrzem Estonii w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów we wtorek w Tallinie o godz. 18 (TVP Sport).

- Nikt nie zlekceważył Flory Tallinn - zapewnił Lopes. - Wiedzieliśmy, że to solidna drużyna z doświadczonymi piłkarzami, którzy grają w reprezentacji. Wszyscy byli skoncentrowani i odpowiednio przygotowani. Od czwartku przygotowujemy się do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Po meczu z Wisłą Płock będziemy już myślami przy rewanżu. Jesteśmy krok bliżej awansu, ale teraz w naszych głowach jest mecz ligowy - zakończył Portugalczyk.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Reprezentacja Polski w siatkówce to jedna z naszych największych nadziei medalowych w Tokio. W ekipie Vitala Heynena są zawodnicy, którzy byli już na igrzyskach olimpijskich (to nie nie jeden raz), a także osiągnęli sukces na arenie międzynarodowej (są wśród nich też młodsi reprezentanci). Poznaj bliżej Biało-Czerwonych, czytając ich sylwetki.Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Sylwetki polskich siatkarzy. To oni będą walczyć o medal w Tokio

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Materiał oryginalny: Rafael Lopes, bohater Legii Warszawa w meczu z Florą Tallin: To moja praca - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie