Radomiak Radom - Miedź Legnica. Mecz o wszystko dla Miedzianki. Droga do awansu wiedzie przez Radom

Piotr Janas
Piotr Janas
Ostatni mecz Radomiaka z Miedzią zakończył się wygraną ekipy z Radomia 3:0. Jedną z bramek strzelił Rafał Makowski (z lewej)
Ostatni mecz Radomiaka z Miedzią zakończył się wygraną ekipy z Radomia 3:0. Jedną z bramek strzelił Rafał Makowski (z lewej) Fot. B. Hamanowicz/miedzlegnica.eu
We wtorek o godz. 17.10 Miedź Legnica zagra na wyjeździe z Radomiakiem Radom w pierwszym meczu półfinałowym baraży o awans do PKO Ekstraklasy. Rewanżu nie będzie. Ten kto wygra, w piątek zagra o awans ze zwycięzcą z pary Warta Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (wtorek, godz. 20.40).

Cała sportowa Legnica żyje już pierwszym w historii turniejem barażowym o awans do PKO Ekstraklasy. To zupełna nowość w Polsce, wprowadzona na wzór angielski. W tamtejszej Championship (odpowiednik polskiej Fortuna 1 ligi) od lat zespoły z miejsc 3-6 rywalizują o awans do Premier League w mini turnieju, którego zwycięzca uzyskuje promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej. Mecze te zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem i wywołują dodatkową mobilizację wśród kibiców. Na dodatek finał rozgrywany jest na gruncie neutralnym, a konkretnie na legendarnym Wembley, co jest dodatkowym smaczkiem dla fanów i samych piłkarzy.

Na podobne rozwiązanie zdecydowano się od tego sezonu w Polsce. Co ciekawe wprowadzone ono zostało od razu zarówno w Fortuna 1 lidze, jak i II lidze. Przez całe zamieszanie związane z pandemią pojawiły się wątpliwości, czy rozgrywki w nowej formule uda się dokończyć, ale władze polskiej piłki stanęły na wysokości zadania i dziś możemy emocjonować się turniejem barażowym.

To ogromna szansa dla Miedzi Legnica, której nie udało się wywalczyć awansu bezpośredniego. Zeszłoroczny spadkowicz sezon zasadniczy zakończył na 5. miejscu w tabeli, tracąc do pierwszej Stali Mielec aż 16 punktów i 14 oczek do drugiego ostatecznie Podbeskidzia Bielsko-Biała. Dwie pierwsze drużyny uzyskały bezpośredni awans. Miejsce w barażach zapewniła sobie 3. Warta Poznań, 4. Radomiak Radom, 5. Miedź i 6. Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Zgodnie z regulaminem baraże składają się z dwóch meczów półfinałowych (bez rewanżów), w których 3. zespół po sezonie zasadniczym podejmuje na własnym obiekcie 6. drużynę, a 4. gra z 5. u siebie. Trzy dni później zwycięzcy obu półfinałów zmierzą się w meczu, którego stawką będzie awans. Ten sam układ obowiązuje w rozgrywkach II ligi.

„Miedzianka” wszystkie siły kumulowała na dzisiejsze spotkanie w Radomiu. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego trener Ireneusz Kościelniak postawił na dość eksperymentalne ustawienie, sadzając na ławce rezerwowych wielu ważnych piłkarzy, w tym nawet bramkarza Łukasza Załuskę. Odpoczywali także m.in. Artur Pikk, Nemanja Mijkusković, Paweł Zieliński, Joan Roman, Omar Santana czy Kacper Kostorz. Osłabiona brakiem tych piłkarzy „Miedzianka” tylko zremisowała z GKS-em 1962 Jastrzębie 1:1, ale wynik tego spotkania nie był już dla ekipy z Legnicy zbyt istotny.

Jeszcze jedną kolejkę wcześniej Miedź grała w lidze z... Radomiakiem i to w Radomiu. Niestety piłkarze z Dolnego Śląska nie będą najlepiej wspominać tamtego wyjazdu. Przegrali bowiem 0:3, po golach Rafała Makowskiego, Dawida Abramowicza i Patryka Mikity.

- Cieszę się, że będziemy mieli możliwość zrewanżowania się po nie tak dawnej porażce. Dobrze przeanalizowaliśmy przeciwnika i każdy z piłkarzy będzie chciał pokazać się z lepszej strony i wygrać ten mecz. Już po tamtej porażce powiedziałem zespołowi w szatni, że jeśli nic się w tabeli nie zmieni, to w krótkim czasie będziemy mieli szansę na rehabilitację. Ten czas właśnie nadchodzi - powiedział przed półfinałem w Radomiu trener Kościelniak.

Dobrą wiadomością dla kibiców Miedzi jest fakt, że żaden piłkarz nie jest kontuzjowany. Jedynym nieobecnym będzie Chorwat Josip Šoljić, który w starciu z GKS-em Jastrzębie zobaczył 12. żółtą kartkę w sezonie i będzie musiał pauzować.

W ekipie Dariusza Banasika, która w ostatniej kolejce w jeszcze bardziej eksperymentalnym składzie niż Miedź przegrała z Puszczą Niepołomice aż 0:4, kontuzji i zawieszeń za kartki już nie ma. Niech zatem wygra lepszy.

Zawody poprowadzi Jarosław Przybył z Kluczborka. Transmisja na antenie Polsatu Sport.

Baraże o awans do PKO Ekstraklasy
Półfinały (wtorek):
Radomiak Radom - Miedź Legnica (godz. 17.10, Polsat Sport)
Warta Poznań - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (godz. 20.40, Polsat Sport Extra)
Finał (piątek 31.07): Zwycięzcy par półfinałowych (godz. 17.40, Polsat Sport)

Baraże o awans do Fortuna 1 ligi
Półfinały (środa):
Bytovia Bytów - Resovia Rzeszów (godz. 17.30)
GKS Katowice - Stal Rzeszów (godz. 20:15)
Finał (piątek 31.07): Zwycięzcy par półfinałowych (godz. 17.30)

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie