Radni miejscy opowiedzieli się za planem włączenia Firleja, CK Zamek i klubu Pod Kolumnami do większych instytucji kultury

Błażej Organisty
Błażej Organisty
Centrum Kultury Zamek w Leśnicy
Centrum Kultury Zamek w Leśnicy Jaroslaw Jakubczak/ Polska Press
Udostępnij:
Wyniki czwartkowego głosowania radnych pozwalają na przygotowanie przyłączenia Firleja do Strefy Kultury Wrocław, Centrum Kultury Zamek w Leśnicy do Ośrodka Postaw Twórczych i klubu Pod Kolumnami do Wrocławskiego Instytutu Kultury. Pomysłowi władz miasta sprzeciwiają się m.in. członkowie rady społecznej i radni osiedlowi. Obawiają się, że wchłaniane instytucje utracą swój lokalny charakter i przestaną być tak ważne dla mieszkańców osiedli, na których działają od lat.

W ubiegły czwartek radni miejscy przegłosowali plany trzech połączeń w kulturze: Firleja ze Strefą Kultury Wrocław (20 głosów za, 10 przeciw, 7 radnych wstrzymało się), CK Zamek z Ośrodkiem Postaw Twórczych (19 głosów za, 10 przeciw, 8 radnych wstrzymało się) i klubu Pod Kolumnami z Wrocławskim Instytutem Kultury (20 głosów za, 10 przeciw, 7 radnych wstrzymało się). Wyniki głosowania oznaczają, że można rozpocząć prace nad połączeniami. Zakończenie procesu będzie wymagało kolejnych uchwał, które mogą zostać podjęte jesienią.

Władze miasta o pomyśle poinformowały w połowie czerwca. Argumenty mają takie: lepsze zarządzanie, większe oszczędności, sprawniejsze pozyskiwanie pieniędzy, bogatsza oferta programowa i szerszy zasięg.

Większy = lepszy?

Na sprzeciw zgłaszany z różnych stron nie trzeba było długo czekać. Jako jeden z pierwszych głos zabrał Tomasz Sikora, członek społecznej rady kultury, który zanegował wszystkie argumenty decydentów. Na przykład większą szansę na dodatkowe pieniądze. Sikora kwituje, że to nieprawda. Jego zdaniem jest zupełnie odwrotnie. Nadmienia, że najczęściej każdej instytucji kultury przysługuje ograniczona liczba wniosków o dotacje ministerstwa, Narodowego Centrum Kultury itp.

— Jeden podmiot może złożyć często tylko 1 góra 2 wnioski. Czyli połączenia wprost ograniczą możliwości grantowe podmiotów” — czytamy w jego wpisie na FB. — Lepsze zarządzanie? Niby na jakiej podstawie? Bo większy sprawnie zarządza? — pyta

Zamiar przyłączenia mniejszych do większych nie podoba się również radnym osiedla Powstańców Śląskich, przy granicy którego działa Firlej. Radni osiedlowi zwrócili uwagę, że decyzja w sprawie tego ośrodka i jego dyrektora, którego umowa nie zostanie przedłużona, została podjęta bez konsultacji i dyskusji społecznej.

Przeciwnicy podkreślają, że bardzo ważną częścią kultury jest jej lokalny charakter, który stał się właśnie zagrożony. Dostrzegają, że Zamek, Firlej i klub Pod Kolumnami to uznane, flagowe ośrodki o charakterze zarówno osiedlowym, jak i miejskim, o bogatszym dorobku artystycznym i dłuższej historii niż instytucje, które mają je wchłonąć. Obawiają się, że nie chodzi o kwestie merytoryczne, programowe, tylko o to, kto ma stać na czele poszczególnych trzech ośrodków kultury i do kogo mają przynależeć.

Dyrektorzy zaskoczeni

Co na to wszystko dyrektorzy? Żegnający się z Firlejem Robert Chmielewski nie widzi powodów łączenia i ubolewa, że sprawa załatwiana jest po cichu. Powiedział, że o wszystkim czyta w gazetach, ale potwierdził, że władze miasta umówiły rozmowę. Czy oby nie za późno? Chmielewski odchodzi na pewno, mimo że chętnie kontynuowałby 18-letnie kierowanie Firlejem.

Swoją instytucję opuszcza również Elżbieta Lenczyk, ale z innego powodu. Pani dyrektor, po 21 latach kierowania centrum kultury w Leśnicy, przechodzi na emeryturę. Poinformowała o tym władze miasta wiosną. Jako że w następnym roku w Zamku już jej nie będzie, nie chce komentować planu połączenia z OPT z Gaju.

Z oceną wstrzymuje się też Marek Korzeniowski, dyrektor Pod Kolumnami z placu Św. Macieja. Tym niemniej przyznaje, że wszyscy w klubie są zaskoczeni planem miasta, który powoduje trudną sytuację wewnętrzną.

— Jesteśmy zszokowani, bo dzieje się to tak nagle. Nigdy nie było żadnej krytyki naszej działalności, wręcz przeciwnie. Dostawaliśmy wsparcie — zaznacza dyrektor Korzeniowski. — Z informacji, które docierają do nas z urzędu wynika, że robią to po to, by ocalić klub w razie cięć w budżecie. Tymczasem my mamy rekordowy rok pod względem dużych wydarzeń — dodaje.

Jeżeli połączenie stanie się faktem, Marek Korzeniowski straci stanowisko, ponieważ miasto zapowiedziało, że dowodzenie przejmą dyrektorzy SKW, OPT i WIK, czyli odpowiednio Olga Nowakowska, Paweł Kamiński i Dominika Kawalerowicz.

Los Firleja, Zamku i Pod Kolumnami przesądzony

O sprawie dyskutowali radni miejscy w czwartek na sesji. Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Departamentu Spaw Społecznych w UM Wrocławia, podkreślił, że na razie chodzi o uchwały zamiarowe, które otworzyły możliwość rozpoczęcia procesu połączeń, w tym ustalania, na jakich konkretnie zasadach będzie przebiegał i jak funkcjonować będą instytucje po zmianach.

Na koniec Bartłomiej Świerczewski powiedział, że bez proponowanych zmian Firlej, CK Zamek i Pod Kolumnami nie przetrwają, albo będą miały ogromne kłopoty z pozostaniem na scenie kulturowej Wrocławia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Największe pożary we Francji od stu lat

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie