Radar-widmo na podwrocławskiej drodze. To zgodne z prawem?

Malwina Gadawa
W Nadolicach Małych i Wielkich, na drodze z Jelcza-Laskowic do Wrocławia, postawiono znak informacyjny D51. Uprzedza on o kontroli prędkości na ponad półtorakilometrowym odcinku drogi. Kierowcy, widząc go, spodziewają się fotoradaru, który robi zdjęcia pojazdom przekraczającym dopuszczalną szybkość jazdy, choć urządzenia tam nie ma.

Zgodnie z przepisami taki znak trzeba ustawiać, kiedy prędkość mierzy straż miejska lub gminna. Ale w gminie Czernica nie ma straży gminnej.

- Jeżdżę tą drogą codziennie do pracy, do Wrocławia i jeszcze nie widziałem tutaj żadnej kontroli, więc dziwne, że postawiono tutaj taki znak, chyba, żeby przestraszyć kierowców - mówi mieszkaniec gminy Czernica.

Podkom. Artur Pawlik z wrocławskiej policji tłumaczy, że funkcjonariusze nie mogą już kontrolować prędkości przez fotoradary. - Do dyspozycji mamy ręczne mierniki i wideorejestratory w samochodach. Znak informacyjny D51 ustawiany jest przez zarząd drogi. Poważnym błędem byłoby, gdyby straż gminna kontrolowała kierowców, a nie byłoby znaku. Jeżeli jest odwrotnie, to choć nie jest to zgodne z prawdą, nie łamie jednak przepisów - przyznaje Pawlik.

Dlaczego więc ustawiono znak, skoro prędkości kierowców nie pilnują strażnicy z fotoradarami? Wicewójt Czernicy Marian Zaraś szczerze przyznaje, że to po prostu...psychologiczny wybieg. - Sam, gdy widzę taki znak, to zwalniam, więc jego obecność na drodze na pewno poprawia bezpieczeństwo - tłumaczy. I dodaje, że znak na drodze powiatowej nr 355 ustawili urzędnicy starostwa wrocławskiego.

Beata Kaczka-Folaron, dyrektor wydziału dróg i transportu w starostwie mówi, że znak postawiono ze względu na dużą w tym miejscu liczbę wypadków. Urzędniczka zapewnia, że informacja nie jest tylko teorią, bo kierowców może kontrolować policja i inspektorzy ruchu drogowego. Kierowcy jeszcze ani jednych, ani drugich tam nie widzieli.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wstrząśnięty
Autor powinien zostać wyróżniony...
u
ubu król
taki jeden dość popularny w tym kraju to powiedział, szkoda, że ci co obnoszą sie z jego wizerunkiem nie stosują się w praktyce do tego , czego nauczał :P
ZNAKI ,często nie są dostosowane do sytuacji drogowej (140 na AOW to wg mnie o min 20 za dużo 100-120 wystarcza by to spokojnie i szybko przejechać). Częste jest stawianie znaków na wyrost- nawet na Zakopiance policja w tv to potwierdziła, że postawiono np 50 bo każdy i tak jedzie +20.. tyle, ze oni nie łapią po +20....
Osobnik który jedzie po Prostej suchej, drodze, bez skrzyżowań 40-50 kojarzy mi sie z kimś kto przy tyle samo będzie jechał po oblodzonej jezdni bo tyle widzi na znaku, z kimś kto wali w pieszego (lub zdmuchuje rowerzyste do rowu) czy inną przeszkodę na skraju drogi, bo przecież NIE MOŻE PRZEKROCZYĆ O 20 CM CIĄGŁEJ LINI.. nawet jak nic nie jedzie
P
PRACOWNIK SZEREGOWY
CHCIALBYM LEZEC NA PLAZY I SIE OBIJAC CALY DZIEN
s
stary zgred
Skoro wicewójt Czernicy Marian Zaraś zwalnia na widok znaku ostrzegającego o kontroli prędkości - to znaczy jechał za szybko, przekraczając prędkość dozwoloną - ergo: jest piratem drogowym łamiącym przepisy PoRD.
Nie dość, że będąc osobą publiczną popełnia wykroczenie drogowe, to jeszcze ma czelność mówić o tym bez żenady publicznie!
O tempora, o mores!
n
niedowiarek
Stoją, stoją w Nadolicach Małych zwłaszcza i łapię. Latem złapali i 200 zł mandatu od razu, o karnych nie wspomnę. Dziwne, że pani redaktor policji nigdy nie widziała, bo co dzień tą trasą jeździ.
n
niedowiarek
Mnie złapali w Nadolicach Małych latem. Pokazali na videoradarze, że 75 km/h było. 200 zł mandatu, pare punktów karnych. Potem kilka razy radiowóz stał i policmajstry z suszarą. Dziwne, że redaktor artykułu ich nie widziała nigdy, bo co dzień tą trasą jeździ...
A
Aniek
Mnie nawet skontrolowali - rutynowo, był korek i wszyscy jechali przepisowe 40 i pewnie panowie nudzili się:)
R
Radar-widmo
Rys. 5.2.58.1. Znak D-51
Znak D-51 "automatyczna kontrola prędkości" (rys. 5.2.58.1) stosuje się w celu poinformowania kierujących pojazdami o lokalizacji urządzeń rejestrujących działających samoczynnie, kontrolujących i rejestrujących prędkość ruchu pojazdów.
Znak D-51 umieszcza się przed stacjonarnym urządzeniem rejestrującym w odległości:.......
Nic nie stoi na przeszkodzie żeby stał- nie musi być radar stacjonarny, może być mobilny.
Gratuluję Panu Naczelnemu redaktorowi gazety za ciekawy temat ze znajomości przepisów ! Brawo !!!!
o
omcy
Jak już dawno udowodniono w cywilizowanym świecie, im mniej znaków, tym bezpieczniej. Ale my wiemy lepiej i cały krraj tonie w setkach tysięcy tabliczek na które już dawno nikt nie zwraca uwagi. Za to trzeba przyznać, że dzięki temu zabiegowi na naszych drogach jest wyjątkowo bezpiecznie- czyli było warto!
ż
życzliwy
Media potępiają kontrolę prędkości jako łamianie prawa, a nie potępiają łamania tej prędkości. Z kata robi się ofirarę.
ż
życzliwy
Maciej Z. "To sklandal, że drogi w mieście nie są dostosowane do bezpiecznej jazdy z prędkością 160km/h"
ż
życzliwy
Włodzimierz "Kierowcy są bandycko okradani mandatami za prękdość" Zientarski z teorii, a z pratkyki jego syn, Maciej Z.
ż
życzliwy
Czwgo ma się bać znający i przestrzegający prawa kierowca? Znaku informacyjnego. Toż to strach się bać po prostu.
c
coś nie tak
chyba chodziło wam o policję i ITD hehe
m
mac
stoją koło wiaduktu i to dość często
Dodaj ogłoszenie