Rada osiedla Karłowice-Różanka do rozwiązania, bo radni nie potrafią się dogadać

Malwina Gadawa
Malwina Gadawa
Ostateczną decyzję w sprawie rozwiązania rady osiedla podejmą miejscy radni
Ostateczną decyzję w sprawie rozwiązania rady osiedla podejmą miejscy radni Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Za nieco ponad miesiąc wrocławianie pójdą do urn, aby zagłosować na przedstawicieli do rad osiedli. Tymczasem w czwartek, na najbliższej sesji rady miejskiej ma zostać podjęta uchwała dotycząca rozwiązania Rady Osiedla Karłowice-Różanka. Miasto uznało, że konflikt pomiędzy radnymi jest tak duży, że uniemożliwia on działanie na rzecz mieszkańców.

Za nieco ponad miesiąc wrocławianie pójdą do urn, aby wybrać przedstawicieli do rad osiedli. Tymczasem w czwartek, na najbliższej sesji rady miejskiej, ma zostać podjęta uchwała dotycząca rozwiązania Rady Osiedla Karłowice-Różanka. Miasto uznało, że konflikt pomiędzy radnymi jest tak duży, że uniemożliwia działania na rzecz mieszkańców.

Kłótnie w Radzie Osiedla Karłowice-Różanka rozpoczęły się zaraz po ostatnich wyborach, w 2013 roku. Radni osiedla uważali, że pierwsza sesja odbyła się z naruszeniem zapisów statutu, dlatego domagali się jej unieważnienia. Pomimo upływu czasu emocje w radzie nie wygasły, wręcz przeciwnie.

Teraz Adam Zabor, przewodniczący Zarządu Osiedla Karłowice-Różanka uważa, że Łukasz Kaczkowski, przewodniczący Rady Osiedla Karłowice-Różanka mógł naruszyć prawo. Chodzi o to, że Łukasz Kaczkowski, który stanął na czele Związku Zawodowego Pracowników Urzędu Miejskiego Wrocławia, jako adres siedziby związku podał ul. Bałtycką 8, czyli siedzibę rady osiedla. Adam Zabor uważa, że zrobił to bezprawnie.

- Nikt nie wydał zgody na to, żeby siedzibą związku była siedziba rady osiedla, o czym świadczą dokumenty również ze strony władz miasta. Zwróciłem się z prośbą do pana Łukasza Kaczkowskiego o wyjaśnienia w tej sprawie, uzyskałem je dopiero dzisiaj - przekonuje Adam Zabor.

Łukasz Kaczkowski odpiera jednak zarzuty i przypomina, że żadnej zgody od Adama Zabora nie musiał mieć, ponieważ ten nie był wówczas przewodniczącym zarządu. Radni osiedlowi we wrześniu 2015 roku podjęli uchwałę o wygaszeniu mandatu Adam Zabora, a w marcu 2016 r. wybrali nowy zarząd osiedla. Łukasz Kaczkowski tłumaczy, że istniały wtedy przesłanki prawne do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu, ale sam wstrzymał się od głosu podczas głosowania.

Co ważne miejscy radni podjęli potem uchwałę uchylającą uchwałę osiedlowych radnych, więc Adam Zabor ponownie stanął na czele zarządu. Radni osiedlowi nie zgadzający się z takim obrotem zaskarżyli uchwałę radnych miejskich do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Sprawa jest w toku.

- Rada Osiedla miała problemy związane z funkcjonowaniem po wygaśnięciu kolejnych 4 mandatów radnych przez Radę Miejską w lutym 2016 r. Następnie Rada Miejska uznała, że nowi radni osiedlowi nie mogą złożyć ślubowań na piśmie a do złożenia ślubowań w formie ustnej nie było kworum. Przepisy statutu osiedla są nieprecyzyjne i dlatego wnioskowałem do Rady Miejskiej o ich zmianę - mówi Łukasz Kaczkowski. Według niego decyzja o rozwiązaniu Rady Osiedla na miesiąc przed wyborami jest zupełnie niepotrzebna, poza tym dodaje, że radni ze sobą współpracują a wielu z nich zaangażowało się w sprawy związane z planami budowy elektrociepłowni oraz sortowni odpadów, która bardzo zaniepokoiła mieszkańców Różanki.

Konflikt jest na tyle duży, że zdecydowano o rozwiązaniu rady osiedla, mimo że już za miesiąc są wybory. Decyzję na czwartkowej sesji mają podjąć miejscy radni.

„Pomiędzy organami osiedla zaistniał konflikt uniemożliwiający wykonywanie zadań osiedla, co przejawia się brakiem możliwości odbywania sesji przez Radę Osiedla Karłowice-Różanka, niezrealizowanym budżetem w roku 2016 oraz nieuchwaleniem planu finansowego na rok 2017, a także fiaskiem przeprowadzonej mediacji” – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały.

Henryk Macała, przewodniczący Komisja Partycypacji Społecznej i Osiedli Rady Miejskiej Wrocławia, zauważa, że Rada Osiedla Karłowice-Rózanka to ewenement.

– To przypadek nie do rozwiązania. W tej radzie funkcjonują dwie, mniej więcej równe grupy, które nie chcą się ze sobą dogadać. Nie udały się próby mediacji. Podjęliśmy decyzję o tym, żeby teraz rozwiązać radę, aby nie było zarzutów jakiejkolwiek strony o wykorzystywanie siedziby rady czy sprzętu do prowadzenia kampanii wyborczej. Mam nadzieję, że po wyborach sytuacja się ustabilizuje – mówi Henryk Macała

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Wyrażne działania miasta. Pomimo wielu spotkań z przewodniczacym komisji ds. rad osiedli Jerzego Michalaka ws. nieetycznych działań radnych od dnia wyboru tj. 2013 r. NIKT nie zainteresował sie Skargami a Rada Osiedla za czasów przewodniczącego zarządu Krzysztofa Bielańskiego powinna być dawno już w 2013 r. rozwiązana . Po 3-4 m-cach Bielański został odwołany z przewodniczącego zarządu.Pozbywano się radnych którzy chcieli działać na rzecz mieszkańców, żadali wyjaśnień rozliczeń,mataczyli i tak jest do dnia dzisiejszego.Rotacja nie zrobiła na Radzie Miasta żadnego wrażenia.Teraz została sama śmietanka działajacych w celu osiagania dla siebie korzyści i dalszej kariery...której były Skarbnik nie jest w stanie rozliczyć przez umyślą manipulację !
u
urzędniczka
Wyobraź sobie, że źle, z kasę biorą tylko Ci, którzy są na wysokich stanowiskach.
r
rumcajs
Lista radnych jest ogólnodostępna na BIP-ie.
r
rumcajs
Ciekawe kogo z rady dzielnicowej będzie interesowała przysłowiowa dziura w chodniku na Świniarach czy innym zapadłym osiedlu z przedmieścia.
A nie...na Świniarach nie ma chodników ;-/
a
abrakadabra
1. Osiedle przed urzędem reprezentuje zarząd, nie rada osiedla.
2. Nie każdy urzędnik jest w stanie w urzędzie załatwić co tylko zechce. To zazwyczaj dotyczy wyżej postawionych i tych od lat pracujących.
3. A jaki to parasol był potrzebny wymienionym przez Ciebie osiedlom? I czy ktoś rozwiązał tam rady z powodu konfliktów?
h
hahaha
W urzędzie mają związek zawodowy, bo co im tam źle, nic nie robią, kase biora i im źle, związek trzeba
b
baccaaa
A teraz rozwiążą radę osiedla, bo niby konflikt, żeby nie mogła protestować, żeby było, że nikt się nie sprzeciwia i wybudują. A pan Zabor przynajmniej składał jakieś pisma, protestował.
t
tęca ytbe
cbeś niech go dorwiom namiezom**
J
Jan
Rada Osiedla do tej pory jakoś działała. Wiem, bo pomagali mi załatwiać koncesję na sprzedaż alkoholu i nie było żadnego problemu. Po co ją rozwiazyuja i czy faktycznie tak trzeba, czy to jakieś gierki rady miasta to nie wiem....
w
woj.
Niby rada osiedla , niby demokracja.
t
tak
zlikwidować, a w dzielnicowych uszykować stołki dla kolesi
po co ci głupi społecznicy mają dbać o swoje osiedla
już lepiej urzędnicy o nas zadbają
jak w całym mieście
m
mieszkaniec
lepsze rady dzielnicowe, mniej ale z większymi kompetencjami - i tyle
t
tylko pytam
Czemu urzędnik miejski może być radny osiedlowym? I do tego przewodniczącym? Jak taka rada ma reprezentować mieszkańców wobec urzędu? A może w drugą stronę - czy taka rada nie jest czasem uprzywilejowana? Czy inna, która nie wypełniałaby swoich statutowych obowiązków mogłaby tak długo istnieć? Wątpię, Jerzmanowo czy Rędzin takiego parasola nie miały.
o
osiedlowiec
nazwiska radnych konfliktowych podać do wiadomości aby było wiadomo na kogo nie głosować !!!!!
W
Wrocławski
Szum medialny i tyle.
Dodaj ogłoszenie