sportowy24
    Puchar Polski: GKS - Miedź 0:1. Co łączy Zbigniewa Bońka z...

    Puchar Polski: GKS - Miedź 0:1. Co łączy Zbigniewa Bońka z Łukaszem Gargułą? [ZDJĘCIA]

    Dariusz Kuczmera

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Puchar Polski: GKS - Miedź 0:1. Co łączy Zbigniewa Bońka z Łukaszem Gargułą? [ZDJĘCIA]
    1/11
    przejdź do galerii

    ©Fot. Adrian Mielczarski

    Boniek i Smolarek, Deyna i Gadocha, Lubański i Szołtysik, Kasperczak i Lato oraz Garguła i Matusiak – to, przepraszając pominiętych, naszym zdaniem najsłynniejsze piłkarskie klubowe duety.
    Ta ostatnia, najmłodsza para doskonale zgranych i na pamięć współpracujących ze sobą piłkarzy przywołana została w pamięci kibiców przy okazji meczu 1/16 finału Pucharu Polski PGE GKS Bełchatów – Miedź Legnica. Łukasz Garguła tworzył idealny związek z Radosławem Matusiakiem w drużynie GKS za czasów trenera Oresta Lenczyka, a także w reprezentacji za czasów selekcjonera Leo Beenhakkera. Teraz Łukasz Garguła mimo 37 lat radzi sobie jeszcze w barwach Miedzi Legnica.

    W środowy wieczór więcej niż o samej grze piłkarzy mówiono w Bełchatowie o szczytnej inicjatywie w Miedzi Legnica. Otóż kibic tej drużyny i uczeń szkoły podstawowej Bartek Baranowski wymyślił, że z okazji rocznicy 100-lecia niepodległości podczas meczu z Arką kibice Miedzi chcą ustanowić rekord kibiców na trybunach z kotylionami w narodowych barwach. Może się uda.

    Kibice to ludzie z otwartymi głowami, za pomysłami których niekiedy trudno nadążyć. Nie inaczej jest z fanami PGE GKS Bełchatów. Otóż oni z kolei pobili rekord frekwencji przy okazji wyjazdu na mecz do Łodzi. Żaden inny przyjezdny klub nie miał tak licznej widowni na Widzewie. Grupa ponad 600 osób dopingowała bełchatowian. Niesamowite, bo na mecze w Bełchatowie przychodzi ok. 1500 osób, więc prawie połowa spakowała plecaki i pojechała do Łodzi.

    Mniej niż półtora tysiąca osób oglądało mecz PGE GKS z Miedzią. To było interesujące widowisko, a z przyjemnością widzowie oglądali pojedynek nestora Łukasza Garguły z Damianem Niżnikiem, 21-letnim rezerwowym bramkarzem PGE GKS Bełchatów, który w drugim pucharowym meczu dostał szansę gry. Zastępuje Pawła Lenarcika, rekordzistę pod względem liczby meczów bez wpuszczonej bramki. Rekord Lenarcika wynosi 9 meczów II ligi, a ostatniego gola wpuścił we wrześniu. W Pucharze Polski sobie odpoczywa.

    Także trener Miedzi, choć przed meczem mówił głośno, że Puchar Polski traktuje poważnie, dał szansę gry 17-letniemu Hubertowi Kisielowi. Jak widać gra o wysokie cele nie przeszkadza w dawaniu szansy gry utalentowanej młodzieży. Na tym polega fenomen Pucharu Polski.

    O wyniku meczu przesądził... Łukasz Garguła. Na starych śmieciach czuł się doskonale. Strzelał z daleka, a gola zdobył z najbliższej odległości. Miedź gra dalej w Pucharze Polski, który już kiedyś (26 lat temu) zdobyła.

    Grzegorz Mokry (Miedź Legnica):- Kieruję słowa uznania dla trenera Derbina za to, jaki udało się tu zbudować zespół. Analizując mecze GKS Bełchatów widzieliśmy ogromny potencjał , jeśli chodzi o grę obronną tej drużyny. Nam nie było dziś łatwo stworzyć sytuacje podbramkowe, wiedzieliśmy, że to zespół, który stracił najmniej bramek w II lidze. Długo trwało zanim udało nam się zdobyć tę zwycięską bramkę.

    Artur Derbin (PGE GKS Bełchatów): - Ta porażka nam wstydu nie przynosi. To dla nas naprawdę cenne doświadczenie grać z drużyną reprezentującą poziom Ekstraklasy. Zabieramy to doświadczenie ze sobą na przyszłość. Wiedzieliśmy przecież, że grając z taki rywalem wiele sytuacji nie stworzymy. Dziś były tak naprawdę dwie, niestety żadnej z nich nie wykorzystaliśmy. Z tego miejsca gratuluję drużynie z Legnicy i życzę powodzenia w następnej rundzie Pucharu Polski.

    PGE GKS Bełchatów – Miedź Legnica 0:1
    Gol: 0:1 Łukasz Garguła (67).
    Sędzia: Dawid Wiśniewski (Olsztyn).
    Widzów: 1.020.
    PGE GKS: Daniel Niźnik - Marcin Sierczyński, Damian Michalak, Mariusz Magiera, Mateusz Szymorek - Hubert Tylec (83, Bartosz Biel), Patryk Rachwał (74, Paweł Czajkowski), Marcin Ryszka, Patryk Mularczyk, Emile Thiakane - Przemysław Zdybowicz ż (70, Bartłomiej Bartosiak). Trener Artur Derbin
    Miedź: Anton Kanibołockyj - Paweł Zieliński, Grzegorz Bartczak, Fran Cruz ż, Frank Adu Kwame - Henrik Ojamaa ż, Hubert Kisiel, Borja Fernandez (46, Wojciech Łobodziński), Łukasz Garguła (75, Adrian Purzycki), Juan Camara (60, Mateusz Piątkowski) - Petteri Forsell. Trener: Dominik Nowak

    PUCHAR POLSKI w GOL24


    Więcej o PUCHARZE POLSKI - newsy, wyniki, terminarz, drabinka

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    I jeszcze nasrać! Koniecznie nasrać!

    I jeszcze nasrać! Koniecznie nasrać!dobrze nasrac!!! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    I jeszcze nasrać! Koniecznie nasrać!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Eh

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 3

    Szkoda ze krety wygraly


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jw

    Gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Pomylilwm sie myslalem ze zaglebie gralo sorka zle przeczytalem

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Puchar

    Kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    Słaba ta nasza ekstraklasa


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To widno i jasno

    Napisz coś konstruktywnego (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

    Miedzianka!!!

    Terminarz Pucharu Polski

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Mistrzowie URODY - zgłoś fryzjerów, kosmetyczki, stylistki paznokci...

    Mistrzowie URODY - zgłoś fryzjerów, kosmetyczki, stylistki paznokci...

    Plac Społeczny bez estakady. Zobacz!

    Plac Społeczny bez estakady. Zobacz!