Pszczoły zamieszkały na dachu urzędu [ZDJĘCIA, FILM]

Błażej Organisty
- Zamieszczenie pszczół na dachu Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu jest wysoce niebezpieczne. Po pierwsze naraża na ryzyko utraty życia i zdrowia osoby uczulone na pszczoły. Po drugie umieszczenie uli w centrum miasta, bez dostępu do parku czy roślinności, jest co najmniej nieracjonalne. Nie wspominając już o pszczołach wlatujących do urzędu. Ta decyzja jest nieprzemyślana - pisze nasz czytelnik, Andrzej Nowak. Czy pszczoły rzeczywiście są groźne? Sprawą zajął się reporter Błażej Organisty.

Trzy ule pojawiły się na dachu urzędu wojewódzkiego we Wrocławiu pod koniec ubiegłego tygodnia. Jeden ul dla jednej pszczelej rodziny. Łącznie na dachu urzędu zamieszkało 12 tysięcy pszczół miodnych. Jak się okazuje, nie dla wszystkich są mile widziane.

Andrzej Nowak, nasz czytelnik, obawia się, że owady mogą być niebezpieczne dla klientów urzędu i osób uczulonych na jad pszczół. Anna Eisler z biura prasowego wojewody Pawła Hreniaka zapewnia, że pszczoły miodne nie stanowią zagrożenia, ponieważ jest to gatunek łagodny. - Zostały selektywnie dobrane pod kątem łagodności. Ich lot jest ukierunkowany na tereny zielone. Latają wysoko, powyżej kilkunastu metrów - uspokaja Eisler. Pracownicy urzędu nie mają powodów do niepokoju. Owady nie są zainteresowane zwiedzaniem budynku od środka.

Czy aby na pewno pszczoły w środku miasta nie zagrażają ludziom? Przecież wszystkie gatunki pszczołowate żyjące w Polsce mają żądło, więc teoretycznie i pszczoła miodna może użądlić. Naukowcy z koła naukowego pszczelarzy „Apis” na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu uspokajają - nie ma powodów do obaw. Dopóki człowiek nie zajdzie pszczole za skórę, dopóty pszczoła nie zwróci na niego uwagi. Jeżeli jednak zdenerwowany owad się odgryzie, to także nie ma powodów do paniki. Jad powoduje obrzęk, ale jest niebezpieczny dla zdrowia tylko w przypadku wielu użądleń. Tylko co trzeba zrobić, żeby ściągnąć na siebie gniew całego roju łagodnych owadów fruwających wokół dachu urzędu? Z drugiej strony nawet pojedyncze użądlenie może zagrozić życiu osoby uczulonej na jad. Dochodzi wtedy do wstrząsu anafilaktycznego - gwałtownej reakcji alergicznej i zapaści krążeniowej.

Wątpliwości może budzić także jakość miodu produkowanego w środku miasta, gdzie pełno spalin i innych zanieczyszczeń. Mirosław Majcherek z Koła Pszczelarzy Wrocław-Krzyki, informuje, że miód będzie przebadany, ale i tak jest pewien, że niczym nie różni się od miodu z pasiek spoza miasta. To właśnie Majcherek opiekuje się pszczołami na wysokościach. Pszczelarza bawi strach przed pszczołami miodnymi. Żartuje, że ludzie oglądają za dużo horrorów.

- Wyselekcjonowałem je rozważnie, to bardzo łagodna rasa. Ramki z uli wyciągam gołymi rękami, bez maski, bez dymu i żadna pszczoła mnie nie użądliła. Poza tym nie jest ich tak dużo jak w standardowych ulach. Te na dachu są drewniane, żeby ptaki ich nie niszczyły. Mniejsze, żeby pszczoły nie rozbudowywały za mocno gniazd. Przymocowałem i zabezpieczyłem je starannie, nie ma ryzyka, że zerwie je wiatr. No chyba że huragan zerwie cały dach z urzędu - tłumaczy prezes koła Wrocław-Krzyki.

Pszczoły wprowadziły się na dach urzędu, ponieważ wojewoda Paweł Hreniak chciał, aby jego instytucja dołączyła do projektu realizowanego w wielu miastach. - Wszyscy doskonale wiemy, że pszczoły zawsze były ważną i nieodłączną częścią ekosystemu, nie zapominając o korzyściach z obecności pszczół w rolnictwie. Biorąc pod uwagę ostatnie, niepokojące doniesienia związane z destrukcją populacji pszczół, czy wręcz z wandalizmem i niszczeniem pasiek, tym bardziej jestem dumny z tego, że my, jako pierwsza na Dolnym Śląsku instytucja publiczna, przyłączamy się do projektu. Chyba nie ma nic piękniejszego niż zrównoważony rozwój miasta w połączeniu i w zgodzie z naturą - komentował wojewoda na łamach naszego portalu na początku czerwca.

Naukowcy są zgodni - rozwój miast na pewno nie przypada pszczołom do gustu. Wycinka drzew, krzewów i traw, wysokie natężenie zanieczyszczeń... Do tego budowy chodników, placów i dróg, a przecież bardzo dużo owadów zapylających rośliny gnieździ się w glebie. Na terenach, gdzie kiedyś osiedlały się zapylacze, teraz mieszkają ludzie. W mieście brakuje pszczół, a niezapylane rośliny obumierają i karłowacieją. Podejmowanie działań protekcyjnych, nie tylko względem żyjących w rojach pszczół miodnych, to ich zdaniem konieczność. A żyć obok siebie można w zgodzie. Jak człowiek pszczole, tak pszczoła człowiekowi.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan

Stary dziad marudzi niech idzie na procesie bo pojęcia nie ma o ty co gada

B
Bartek

zamiast marudzić. Pszczół powinno być jak najwięcej.

B
Buffon

kobieto

B
Bartek

j.w.

e
elka

Można liczyć, że klienci urzędu będą niebawem witani łyżką miodu ? Bo chyba nasz on będzie ;-)

H
Halina Sz.

gospodaruję działką 0,2 ha .Z przerażeniem obserwuję zjawisko braku pszczół i bąków na mej posesji ,mimo stosowania ekologicznych upraw ziemi ! Moje drzewka powoli padają ! Czereśnie ,wiśnie ,brzoskwinie niebawem będą zdolne tylko wycięcia ! Co robić ? Jestem przerażona narastającą dewastacją środowiska !!!

P
Philozoph

"pszczoła bez człowieka przeżyje , ale ludzkość bez pszczoły niestety NIE " !!!!!!!!! Święte słowa !!! Wielkie uznanie dla ludzi ,którzy biorą ten problem w swoje ręce !!! Oby takich ludzi było więcej !!!

P
Philozoph

"pszczoła bez człowieka przeżyje , ale ludzkość bez pszczoły niestety NIE " !!!!!!!!! Święte słowa !!! Wielkie uznanie dla ludzi ,którzy biorą ten problem w swoje ręce !!! Oby takich ludzi było więcej !!!

P
Poswietne

Aby wypisywać takie bzdury. Pszczoły są ważnym elementem ekosystemu. Wszystko mamy wybetonować, aby przypadkiem nikogo nie ugryzla pszczoła, mucha albo aby nie usiadł przypadkiem na jeza który się czai pod krzakiem aby nas ukuc. Cieszmy się że są jeszcze dobrzy ludzie, którzy dbają o przyrodę w tym mieście. Jak zmieni się prezydent to może jego następca zatrzyma betonowanie Miasta i walkę z zielenią..

G
Gość

Łącznie na dachu urzędu zamieszkało 12 tysięcy pszczół miodnych. Jak się okazuje, nie dla wszystkich są mile widziane.

K
K

Na balkonie zasadziłam i posiałam same kwiaty które lubią- w zeszłym roku balkon aż huczał, tyle ich było, w tym roku - naprawdę ani jednej :(

a
apis

Pszczołom jest coraz bardziej pod górkę. Człowiek pszczole wilkiem, dlatego inni ludzie muszą je ratować. Dobry pomysł z ulami!

Dodaj ogłoszenie