Przylądek Nadziei zbiera na rezonans. Dziś dostał pół miliona złotych

Agata Grzelińska
Przylądek Nadziei
Przylądek Nadziei Pawel Relikowski / Polska Press Grupa
Kolejna spektakularna darowizna dla wrocławskiej kliniki leczącej dzieci chore na raka. Pół miliona złotych na rzecz pacjentów leczonych w Przylądku Nadziei Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu ofiarował dzisiaj darczyńca, który pragnie zachować anonimowość.

– Ten piękny dar dla dzieci przeznaczymy na zakup rezonansu magnetycznego – mówi prof. Alicja Chybicka, kierownik kliniki. – Obecny sprzęt, z którego korzystamy, często się psuje, co znacznie wydłuża czas oczekiwania na diagnostykę. W przypadku dzieci z chorobą nowotworową liczy się każdy dzień.

To już kolejne tak duża udzielona anonimowo pomoc finansowa. Wiosną dwukrotnie darczyńcy, którzy nie chcieli ujawniać swojego nazwiska, przekazali klinice po milionie złotych, a kilka tygodni temu ktoś przysłał do kliniki złoto z prośbą, by spożytkować je na leczenie dzieci.

Koszt rezonansu to ponad 7 mln złotych. W kwietniu anonimowy darczyńca przekazał milion złotych na zakup sprzętu diagnostycznego. – Liczę na to, że znajdą się kolejne osoby, które pomogą nam zebrać całą kwotę – mówi prof. Chybicka.

Każdy może wesprzeć tę zbiórkę dowolną kwotą. Pieniądze wpłacać można na specjalnie utworzone subkonto Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego:

BGK 85 1130 1033 0018 8007 3520 0015
z dopiskiem „Rezonans dla Przylądka Nadziei USK”

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
besd

To wg moich obliczeń już 2,5 miliona złotych, jakie anonimowi darczyńcy przekazali w tym roku na ratowanie dzieci na ręce pani profesor. I jak tu wątpić, że w tej osobie jest coś wyjątkowego?

R
RenataL

A może księża i biskupi by się wykazali dobrocią, miłosierdziem i szczodrością? Podczas uroczystości otwarcia Przylądka byli w pierwszym szeregu, ale nie słychać, aby dali jakieś pieniądze na jego budowę. Wolą stawiać kolejne pomniki Chrystusa, sanktuaria ociekające złotem, kupować sobie limuzyny itp. itd., niż pomóc dzieciom...

l
laiczek

Rezonans to podstawy sprzęt choć nie jest dostępny w każdym szpitalu. Nowego szpitala nie buduje się chyba bez zaplanowania w nim rezonansu o ile jest niezbędny i o czym się nie pamięta ekonomicznie uzasadniony czyli liczba badań musi być duża, bo czasami lepiej przewieźć dziecko do budynku obok gdzie jest rezonans. Ten oddział powstał dzięki pieniądzom z budżetu. Składki na Fundację wystarczyły tylko na projekt. Wydano z budżet chyba ponad 100 mln. To nie wystarczyło na pełne wyposażenie?. Rok temu oddział otwarto i już trzeba zbierać ....na sprzęt. Jak to jest, że cały szpital pediatryczny tzw. " Korczak" też kosztował ok. 100 mln. Aż strach pomyśleć jak wygląda służba zdrowia w szpitalu, gdy nie ma posła czy senatora....

a
ase

Kupić rentgen, zamiast powiększać kolejki w szpitalu na Borowskiej. Ani to wygodne ani zdrowe dla małych pacjentów Przylądka

k
koszmar

Masakra, że ośrodek musi praktycznie prosić się o pieniądze aby pomóc chorym dzieciom. Jakim cudem pieniądze mają większą wartość niż życie?

Dodaj ogłoszenie