Przerywane linie dróg rowerowych pogodzą cyklistów i kierowców? Tak twierdzi radny PO

Bartosz Józefiak
Janusz Wójtowicz
Jak pogodzić wrocławskich rowerzystów i kierowców samochodów? Radny miejski Krzysztof Bramorski proponuje, by oznaczać drogi rowerowe linią przerywaną, a nie ciągłą. Miałoby to pozwolić autom parkować na chodnikach za drogami dla jednośladów.

Pomysł radnego Platformy Obywatelskiej jest prosty. Wystarczy, by drogi rowerowe namalowane na jezdniach oznaczyć nie linią ciągłą, a przerywaną. - Samochody mogłyby przejeżdżać przez drogi dla rowerów i parkować na chodniku za nimi. Dzięki temu w centrum znalazłoby się więcej miejsc parkingowych – mówi radny.

- Polityka urzędu miejskiego jest często nastawiona na to, by promować tylko jednych użytkowników ruchu. A chodzi o to, by wszyscy byli zadowoleni - dodaje.

Jako przykład, radny podaje ulicę Kazimierza Wielkiego. Teraz, jeśli kierowca zaparkuje na chodniku, jego auto zostanie po chwili zabrane przez straż miejską. Zdaniem radnego strażnicy korzystają z tego, że kierowca przejeżdżając przez drogę rowerową przekracza linię ciągłą. A więc łamią prawo.

- W ten prosty sposób strażnicy mogą wystawiać więcej mandatów. A wystarczyłoby namalować drogi rowerowe linią przerywaną. Tak jest w wielu miastach na zachodzie, np. w Berlinie – wyjaśnia radny.

Krzysztof Bramorski złożył w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia. Czeka na odpowiedź.

Urzędnicy obiecują, że sprawdzą, czy możliwe jest wprowadzenie takiego rozwiązania na ul. Kazimierza Wielkiego. Tłumaczą, że muszą ocenić nasilenie ruchu pieszych, samochodowego i rowerowego w tym miejscu. - Stosujemy wiele rozwiązań na różnych ulicach w zależności od lokalnych uwarunkowań. Takie rozwiązanie, jakie zaproponował radny Bramorski, funkcjonuje z powodzeniem od kilku lat m.in.  na ul. Ładnej. Podobny pomysł sprawdza się również na ul. św. Mikołaja – mówi Daniel Chojnacki, oficer rowerowy Wrocławia.

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dyktator

1. kierowcy zdają egzaminy a i tak to oni są głównie sprawcami wypadków drogowych, nawet, jeśli zbadać to proporcjonalnie do natężenia ruchu
2. nie każdy musi być kierowcą - to, że ponosisz koszty kursów to tylko twoje chciejstwo jeżdżenia samochodem
3. OC i inne koszty związane są z problemami, jakie statystycznie generujesz
4. wybacz, żeby wpuścić na drogi kilkutonowy pojazd, ktory moze miec niesprawne np. hamulce..
5. na znaki musza uważac wszyscy uczestnicy ruchu, nie tylko kierowcy. W razie wypadku nie ma znaczenia, czy ktoś zna przepisy.
6. rowerzysta pełnoprawny uczestnik ruchu powinien zachowywać się przed wszystkim przewidywalnie.. poza tym 80% rowerzystów ma prawo jazdy i tyle w temacie.. to czy ktoś przestrzega przepisów nie zależy od tego, czym jeździ, tylko co ma w głowie.

d
dyktator

Oczywiście, że się wszyscy dokładają, ale niektórzy tego nie widzą i sądząc po minusach, nie chcą widzieć. Wystarczy przejrzeć miejskie budżety, jaki wiele kasy idzie na inwestycje drogowe, niekoniecznie zaspokajające potrzeby ruchu pieszego i rowerowego. A pieniądze w miejskich kasach to nie tylko pieniądze kierowców, ale również rowerzystów, którzy np. nie kupując benzyny wydadzą więcej np. w lokalnych sklepach, niż gdyby mieli wydać, jeżdżąc samochodem. Pisanie, że tylko kierowcy się dokładają jest kłamstwem. Może płacą więcej za paliwo czy parkowanie, ale też generują więcej problemów, powodują więcej wypadków itp, itd.. Te niewygodne tematy jakoś niektórym umykają..

d
dyktator

Zapominasz, że logistyka najwięcej hajsu traci w miastach. Gdyby państwo zrewolucjonizowało swoją politykę dotyczącą transportu w miastach, nie olewając potrzeb ruchu rowerowego i każdego innego, który nie generuje korków, to logistyka też miałaby dużo łatwiej i nie potrzebowałaby aż takich nakładów finansowych na drogi. Nikt by się nie pchał samochodem (z tych, co nie muszą), gdyby mieli korzystniejszą alternatywę.

Poza tym prześwietl sobie historię tych rowerowych miast (duńskich, holenderskich), bo najwyraźniej jej nie znasz, uważając, że nie było rewolucji.. Bo problem samochodowy występował u nich również, tylko prawie 50 lat temu.,

R
R2r

Parkowanie na chodniku? Może by tak normalnie pomyśleć i wymyślić pas po parkowania samochodów, ścieżkę dla rowerów, a chodnik może jednak pieszym zostawić?

k
kret

Parkingi musza byc w miescie platne,parkowanie na" sciezkach"rowerowych?moze rowerzysci zrobia tak samo?czy zostana druga kategoria? Ja zawsze place za parking i nie jestem biznesmenem

G
Gość

Tak się składa, że dochód podatkowy Państwa byłby dużo mniejszy gdyby nie było dróg dla samochodów. Jest takie pojecie jak logistyka która odnosi się nie tylko do zaopatrzenia fabryk ale również do bieżącego zaopatrzenia prasy do kiosków Ruchu, bułek do sklepów spożywczych poprzez papier do drukarek , farbę do malowania w remontowanym mieszkaniu, biurze, itd. Rowerzyści którzy dojeżdżają do pracy nie płacą żadnych podatków bo wszystkie pieniądze które mają są od przedsiębiorcy który go zatrudnia (pomijam sektor publiczny który również jest utrzymywany przez przedsiębiorców).
Kierowcy beneficjenci to Ci którzy używają samochodów wyłącznie do dojazdów do pracy. W czasie gdy rowerzyści siedzą w pracy za biurkiem biznes stoi w korku bo jeden ignorant z drugim "ekspertem" którzy nigdy nie prowadzili żadnej firmy oszukali urzędników opowieściami o rowerowym Amsterdamie. Jakby sprawdził ile w tym Amsterdamie jest bezkolizyjnych dróg dla samochodów to by wiedzieli, że tam jest symbioza a nie dyktat rowerzystów.

m
mariusz

Dobry pomysł.
Myślę, że czasami też można wyznaczyć przerywaną linią drogę dla rowerów na trochę węższych chodnikach, gdzie trzeba.

A
AF

Kierowcy ciągłą traktują tak samo jak przerywaną, to bez różnicy, niech linie zostaną takie jakie są.

K
Kierowca-rowerzysta

Tak a propos parkowania przy ul. Kazimierza Wielkiego, pomimo dobrze oświetlonego roweru, jadąc wieczorem po drodze rowerowej, zostałem potrącony przez kobietę w dużym suwie, która "tylko" chciała zaparkować na chodniku przed skrzyżowaniem z ul. Zamkową. Jestem za wprowadzeniem linii przerywanych przy drogach rowerowych, ponieważ wiem z własnego doświadczenia jak trudne jest czasem znalezienia miejsca do zaparkowania w okolicach rynku. Jednak apeluje o przeprowadzenie akcji informacyjnej w stylu "patrz w prawe lusterko, rowerzyści są wszędzie". Miasto wprowadza wiele udogodnień dla rowerzystów ale na tym kończy, edukacja kierowców jest równie ważna.
Pozdrawiam Tomasz W.

m
mateusz

Reszta z akcyzy idzie na inne rzeczy - proszę sobie sprawdzić, na co.
To chyba Pan nie zrozumiał mojej wypowiedzi. Mnie rozchodzi się o to, że kierowca nie buduje dróg, bo drogi budują wszyscy podatnicy. Pieniądze z akcyzy to są jakieś ilości śladowe, dlatego nie można używać tego argumentu, kiedy chce się wygnać rowerzystów z ulic.
Chcę to jasno wyrazić: kierowcy to beneficjenci.
Tak jak użytkownicy Kolei Dolnośląskich to beneficjenci (w 2011 r. zysk z biletów wynosił 5 mln a koszty 30 mln).

l
l

ty myslisz kretynku ze pieniadze za OC to ida na rowerzystow, czy w 100% na ofiary wypadkow i szkody materialne ktore powoduja sami kierowcy???

Myslisz ze egzamin i kurs by byl potrzebny gdyby wszyscy umieli jezdzic i nie mordowali po kilka tysiecy ludzi co roku na drogach?

myslisz ze przeglady techniczne by byly konieczne gdyby kierowcy dbali o samochody?

znaki poziome i pionowe to myslisz ze to wymysl czyjoklwiek, czy bat na kierowcow - debili, ktorzy nie znaja nawet zasady prawej reki, wjezdzaja na skrzyzowanie gdy nie ma miejsca itd???

l
l

idioto niewyksztalcony poczytaj sobie ze wszyscy, rowerzysci tez, dokladaja sie do drog dla kierowcow czy tego chca czy nie. jesli jasnie wielomzny kierowca mialby sam finansowac drogi to by paliwo 20zl za litr kosztowalo

l
l

bezradny jak zwykle nie moze pojac ze w miescie nie tylko samochody sa najwazniejsze i ze jego 4 litery jak przyrosly do fotela auta to tylko jego problem.

G
Gość

A reszta tego podatku na co idzie? Pewnie nie wiesz bo to widać z twojej wypowiedzi. To firmy które zatrudniają rowerzystów i pieszych płacą podatki i to dzięki płatnikom podatków są pieniądze na przestrzeń publiczną.
Ci co najmniej się dokładają jak zwykle maja najwięcej do powiedzenia. Załóż jakakolwiek firmę która potrzebuje infrastruktury drogowej, zatrudnij pracowników i płać im potem nie za prace tylko za to, że stoją w korku.
Daj znać jak Ci poszło.

s
sass

to sprzedaj samochód jak tak ci źle półgłówku,skąd się biorą tacy debile?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3