Przeceny, wyprzedaże. Nie dajcie się oszukać! (RADY)

Bartosz Józefiak
Handlowcy chcą, żeby nasze wózki i koszyki zapełniły się po brzegi, zanim dotrzemy do kasy. W tym celu używają różnych metod. Ale klienci mają sposoby, by w sklepie nie stracić głowy i pieniędzy
Handlowcy chcą, żeby nasze wózki i koszyki zapełniły się po brzegi, zanim dotrzemy do kasy. W tym celu używają różnych metod. Ale klienci mają sposoby, by w sklepie nie stracić głowy i pieniędzy OLGIERD GÓRNY
Klienci sklepów Żabka są często zaskoczeni niskimi cenami wielu produktów. Podpis np. pod czekoladowym batonem sugeruje, że w promocji kosztuje on 2 zł. To złudne wrażenie. Bo jeśli przeczytamy napis drobnym drukiem, okazuje się, że baton kosztuje 50 gr więcej. A 2 złote zapłacimy tylko wtedy, jeśli kupimy dwa takie produkty. Ale wielu klientów nie zauważa wyjaśnienia napisanego mniejszymi literami.

- Zorientowałem się, jaka jest cena za jeden baton, dopiero gdy podszedłem już do kasy. Ceny za pojedynczą rzecz są zbyt małe i przez to źle je widać - twierdzi Przemysław Pawelczyk, który robił zakupy w sklepie tej sieci przy ul. Krupniczej we Wrocławiu.

Pracownicy Żabki tłumaczą, że oznaczenia cen na półkach sklepowych są zgodne z prawem. - Najistotniejszym elementem z punktu widzenia ustawy o cenach jest uwidocznienie aktualnej ceny detalicznej, po jakiej klient może zakupić produkt. Z istoty rzeczy cena sprzed promocji uwidoczniona jest w mniejszym formacie - tłumaczy Jacek Spychała z firmy Żabka Polska.

Wrocławski miejski rzecznik praw konsumenta Jerzy Barański podkreśla jednak, że cena w sklepie musi być jasno określona i dobrze widoczna.

Ale lista spraw, na które klient musi uważać wchodząc do sklepu, jest dużo dłuższa. - Zdarza się, że na półce podana jest jakaś kwota, a przy kasie okazuje się, że prawdziwa cena jest tak naprawdę wyższa. W takich sytuacjach trzeba pamiętać, że sklep ma obowiązek sprzedać nam produkt w tej cenie, jaka znajduje się na półce - wyjaśnia rzecznik.

Jednym z najczęstszych chwytów sieci sklepowych jest przekreślanie starych cen i eksponowanie nowych, rzekomo niższych. Rzekomo, bo analizując oferty sklepów okazuje się, że np. sprzęt RTV i AGD przed promocją wcale nie kosztował tyle, ile wskazywałaby przekreślona cena.

- Przepis nie zabrania tego, by przekreślona cena była zupełnie wymyślona. Sieci sklepowe to wykorzystują, a klient często nie jest w stanie sprawdzić, jaka była cena pierwotna - dodaje Jerzy Barański.

Kolejna sztuczka działa wtedy, kiedy sklepy podają, że dany produkt będzie tańszy tylko w określonym czasie: np. od 24 do 31 grudnia.

- Widząc taką reklamę, myślimy, że jeśli nie kupimy tego teraz, to nie kupimy już nigdy. To stary zabieg, ale cały czas się na niego nabieramy - opowiada dr Jacek Grębowiec z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zdaniem eksperta, na zakupach włącza się w nas instynkt przetrwania.
- To naturalne, że chcemy gromadzić jak najwięcej jak najmniejszym wysiłkiem. Dlatego chyba tak ciężko oprzeć nam się wszystkim promocjom - dodaje dr Grębowiec.

KILKA RAD WAŻNYCH NA ZAKUPACH. CZYTAJ NA NASTĘPNEJ STRONIE (KLIKNIJ)
Kilka rad ważnych na zakupach:

Pamiętaj: większość promocji jest nieprawdziwa. Komputer nigdy nie kosztował tyle, ile pokazuje przekreślona cena. 20 procent napoju nie jest darmowe, a baton po promocji będzie kosztował wciąż tyle samo. Sprzedawcy często celowo wprowadzają klientów w błąd.

Nie daj się nabrać na sklepowe degustacje: "Darmowy" kubeczek jogurtu wyzwala w kliencie poczucie zobowiązania, żeby jednak kupić cały produkt.

Zbadaj dokładną cenę: Sprzedawcy robią wiele, żebyś nie poznał prawdziwych kosztów, np. podając w reklamie tylko kwotę jednej raty albo cenę podstawową samochodu, bez wyposażenia.

Przed większymi zakupami sprawdź produkt, który chcesz kupić. Poczytaj opinie o telewizorze w internecie, porównaj ceny z innymi sklepami.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 32

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
małka
W Reserved upatrzyłam sobie jakis czas temu koszulę, kosztowała 49 zł, teraz w promocji jkosztuje 59 i niby przeceniona z 79 beka normalnie, nic juz tam nie kupię oszuści . sprzedają szmaty
h
hmmm
Coś Ci dzwoni ale nie wiesz w którym Kościele.
M
Mr. Hilter
w ogóle nie wiem dlaczego ludzi tam się wybierają. taniej polecic do USA i tam zrobic zakupy
a
abc
Selgros należy do sprzedawców hurtowych, wielu z kupujących nie jest płatnikami VATu, a więc jak najbardziej cena bez podatku, jako cena wyróżniona jest OK.
a
asd
że niektórzy nie wiedzą którą stroną wejść do autobusu, skoro maja takie problemy
m
marek
w selgrosie też mają takie ceny :)
duża cena jest widoczna (ta bez podatku)
a ta która płacimy przy kasie małymi cyferkami już nie za bardzo (ta z podatkiem)
s
stały klient
sprawdzałem wybrane produkty, rewelacji nie ma. panie (szczególnie te starsze) udają promocję, a nie pamiętają, że miesiąc temu byłem, oglądałem... taka zabawa w kotka i myszkę. ktoś przyjedzie i w końcu kupi. życie.
K
Kasia-28
Przed Świętami zastanawiałam się nad kupnem ozdobnych, srebrnych patyków z kuleczkami. Cena: 13 zł. Po Świętach 'promocja';): 13 zł, a wyżej przekreślona, wymyślona, wyższa cena 19 zł;)
Dzikie tłumy, mama mówiła, że w Reserved kobiety wyszarpywały sobie jakieś spódnice z ekoskóry... żenada.
Często ubrania kupione na promocjach są brudne, mają dziury albo oderwane guziki... stąd też niższa cena.
K
Kpiarz
Musiałeś/aś do wytłumaczenia tego użyć wulgaryzmu?
a
acha
rozumiem, że żabka czasem wbija na paragon ceny z d***. ale jeśli ktoś nie umie czytać prostego przekazu "kupuj więcej za mniej", to wybaczcie, do czego taki człowiek się nadaje?:D
g
gosc
Podpisuję się pod tym komentarzem - kupiłem buty w tym Reebok'u do sportów "indoor". Po 2 miesiącach starła się kompletnie podeszwa, poodlatywały z niej gumowy elementy, a farba na boku zaczęła się ścierać. Zgłosiłem reklamacje - nieuznana (uszkodzenie mechaniczne), odwołałem się - to samo. Jutro zanoszę je do rzecznika praw konsumentów. Według tych naciągaczy buty są od stania na półce.
G
Gość
PRZYKŁADOWO. SWETEREK MĘSKI 49.99, A JA KUPIŁEM GO W MARCU ZA 29.99
K
Kpiarz
"Nawet"?
Zapewne pierwsze co robisz po obudzeniu to włączasz telewizor albo fejsbuka. Czy to czasami nie jest ogłupiające?

Samo to, że w ten sposób się wyrażasz świadczy o hulających wiatrach w twojej głowie. Już teraz wiem skąd halny w górach i te wichury w miastach.
K
Kpiarz
Człowieku grzeczniej, nie każdy musi znosić twoje wulgarne słownictwo.

Tak przy okazji: to co stosuje Żabka vel. Freszmarket to manipulacja. Coś na co ty łapiesz się codziennie, więc nie udawaj mądrego.
I stanowczo się zgadzam z koleżanką poniżej.
S
Stefan
A Ciebie nawet nie stać na telewizor. Poza tym trzeba czytać, co napisane pod cenami, ale to Cię przerasta, dobrze gość napisał - chlebowy ryj hahaha
Dodaj ogłoszenie