Protest „stop dyskryminacji wrocławskich kierowców". Na celowniku korki oraz brak miejsc parkingowych

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
zdjęcie ilustracyjne/ Podczas protestu omówione zostaną między innymi kwestie zwężania ulic na rzecz buspasów czy ścieżek rowerowych, zamykania lewoskrętów i zanieczyszczenia powietrza.
zdjęcie ilustracyjne/ Podczas protestu omówione zostaną między innymi kwestie zwężania ulic na rzecz buspasów czy ścieżek rowerowych, zamykania lewoskrętów i zanieczyszczenia powietrza. Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
Udostępnij:
W najbliższą sobotę, 6 listopada, o godzinie 13.30 rusza protest w obronie praw wrocławskich kierowców. - Spora część z wrocławskich inwestycji realizowanych w tej kadencji nie służy niczemu więcej poza utrudnianiem życia kierowcom – piszą na stronie wydarzenia organizatorzy protestu: radni Robert Grzechnik i Paweł Marian Przystawa oraz organizacja społeczna Otwarty Wrocław.

- To będzie pokojowy protest, w którym może uczestniczyć każdy mieszkaniec miasta, bez względu na to, z jaką opcją polityczną sympatyzuje – mówi inicjator akcji radny miejski z klubu Prawa i Sprawiedliwości Robert Grzechnik. - Spotkamy się na około 40 minut pod pręgierzem, gdzie planujemy wystąpienia, a po wszystkim krótki happening.

Podczas protestu omówione zostaną między innymi kwestie zwężania ulic na rzecz buspasów czy ścieżek rowerowych, zamykania lewoskrętów i zanieczyszczenia powietrza. - Niektóre z zastosowanych rozwiązań są według nas bezsensowne. Pasy powinno się dobudowywać tam gdzie jest taka możliwość, a nie je zabierać - ocenia Robert Grzechnik. - Mieszkańcy, z którymi rozmawiałem, boją się kolejnych remontów. Wolą jeździć po dziurawych drogach niż stać w gigantycznych korkach – dodaje.

Radny zwraca także uwagę na kwestię bezpieczeństwa obywateli miasta. - Wąskie ulice utrudniają przejazd służbom ratunkowym. Zmniejszają także możliwość manewrowania w niebezpiecznych sytuacjach, co kłóci się z argumentami za poprawą bezpieczeństwa, podnoszonymi przy remontach przez władze miasta – mówi.

- Jednorazowo do miasta potrafi wjechać nawet 250 tysięcy samochodów. Podczas protestu poruszona zostanie także kwestia niewystarczającej ilości miejsc parkingowych – informuje radny.

Protest rozpocznie się o godzinie 13:30 w sobotę, 6 listopada, pod pręgierzem.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze 80

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
TaB
4 listopada, 19:45, Gość:

A wystarczy wprowadzić myto dla każdego nie zameldowanego i nie odprowadzającego podatków we Wrocławiu. Na początek 100 zł. Jeśli nadal będzie spory ruch to 200 , aż do kwoty która znacząco wyeliminuje wjazd aut z wiosek . Myto - abonament miesięczny i myto jednodniowe .

Tranzyt puścić przez AOW i po sprawie.

5 listopada, 8:43, Gość:

Najpierw zrób z AOW obwodnicę. Potem licz się z tym, że każdy wjeżdżający z Pcimia, czy innej miejscowości spowoduje dla wszystkich DW takie same opłaty podczas przejazdu przez ich miejscowość.

Teraz przejazd przez Wrocław dla wielu kierunków jest możliwy wyłącznie przez centrum i dopóki nie zostaną wybudowane co najmniej dwie obwodnice (pierścienie) nie ma co mówić o eliminacji tranzytu w centrum. Inną sprawą jest niewydolność komunikacji zbiorowej opartej o schematy komunikacyjne lat 70-tych. Kolejnym elementem tej układanki są ingerencje w układ ulic i wciskanie pseudo-ścieżek rowerowych w środek jezdni.

A na szczycie jest ignorancja władz miasta - bezmyślność urbanistyczna granicząca w wielu przypadkach z przestępstwem, zabijaniem miasta.

5 listopada, 9:03, Gość:

Nie popisuj się z tymi ścieżkami rowerowymi. Jeżdżę po Wrocławiu rowerem i jak jadę jezdnią bez ścieżki rowerowej to kierowca jadący za mną mało się nie zes..ra że jedzie 20km/h. Tam gdzie jest porządna ścieżka problemu nie ma. Więc teraz nie wypisuj głupot bo nie mają odzwierciedlenia w tym jak jest. Tak samo z tym pisowym zgromadzeniem. Nie ma sensu. Schadzka populistów gadających głupoty i głoszących populistyczne hasła. Pomijam już fakt że nie stanąłbym nawet w kolejce w sklepie z przedstawicielem partii która spowodowała ubytek pieniędzy w kasie miasta Wrocławia. Czyli w kasie wszystkich Wrocławian.

8 listopada, 07:45, Gość:

Mądralo, metrowa ścieżka, pomalowana na czerwono, pomiędzy dwoma pasami ruchu. Czy to jest szczyt dbałości o rowerzystę? I teraz policz, rowerzysta 0,9 metra, samochód 2,5 metra i co najmniej po 0,2 metra luzu pomiędzy nimi. To jest co najmniej 3,6 m pasa i tyle powinien mieć pas ruchu w mieście, gdzie dba się o ludzi, rowerzystów i kierowców.

z tym dbaniem o ludzi to nie przesadzaj...Na Legnickiej jest przejście dla pieszych z osiedla (obecnych) emerytów Popowice do Kauflandu. Pardon, nie powinienem mówić: przejście "dla pieszych" , ponieważ tam zielone światło dla pieszych trwa może 4 sekundy - to ja, wysportowany 50-latek, zdążam tam "na styk" przejść szybkim wojskowym krokiem, a taka emerytka-jak się odważy - to, raz widziałem, w najlepszym razie czerwone złapie ją w połowie jezdni (przy wiadomo jakim nerwicowym wścieku z jakim jeżdzą kierowcy po Legnickiej)

G
Gość
4 listopada, 19:45, Gość:

A wystarczy wprowadzić myto dla każdego nie zameldowanego i nie odprowadzającego podatków we Wrocławiu. Na początek 100 zł. Jeśli nadal będzie spory ruch to 200 , aż do kwoty która znacząco wyeliminuje wjazd aut z wiosek . Myto - abonament miesięczny i myto jednodniowe .

Tranzyt puścić przez AOW i po sprawie.

5 listopada, 8:43, Gość:

Najpierw zrób z AOW obwodnicę. Potem licz się z tym, że każdy wjeżdżający z Pcimia, czy innej miejscowości spowoduje dla wszystkich DW takie same opłaty podczas przejazdu przez ich miejscowość.

Teraz przejazd przez Wrocław dla wielu kierunków jest możliwy wyłącznie przez centrum i dopóki nie zostaną wybudowane co najmniej dwie obwodnice (pierścienie) nie ma co mówić o eliminacji tranzytu w centrum. Inną sprawą jest niewydolność komunikacji zbiorowej opartej o schematy komunikacyjne lat 70-tych. Kolejnym elementem tej układanki są ingerencje w układ ulic i wciskanie pseudo-ścieżek rowerowych w środek jezdni.

A na szczycie jest ignorancja władz miasta - bezmyślność urbanistyczna granicząca w wielu przypadkach z przestępstwem, zabijaniem miasta.

5 listopada, 9:03, Gość:

Nie popisuj się z tymi ścieżkami rowerowymi. Jeżdżę po Wrocławiu rowerem i jak jadę jezdnią bez ścieżki rowerowej to kierowca jadący za mną mało się nie zes..ra że jedzie 20km/h. Tam gdzie jest porządna ścieżka problemu nie ma. Więc teraz nie wypisuj głupot bo nie mają odzwierciedlenia w tym jak jest. Tak samo z tym pisowym zgromadzeniem. Nie ma sensu. Schadzka populistów gadających głupoty i głoszących populistyczne hasła. Pomijam już fakt że nie stanąłbym nawet w kolejce w sklepie z przedstawicielem partii która spowodowała ubytek pieniędzy w kasie miasta Wrocławia. Czyli w kasie wszystkich Wrocławian.

Mądralo, metrowa ścieżka, pomalowana na czerwono, pomiędzy dwoma pasami ruchu. Czy to jest szczyt dbałości o rowerzystę? I teraz policz, rowerzysta 0,9 metra, samochód 2,5 metra i co najmniej po 0,2 metra luzu pomiędzy nimi. To jest co najmniej 3,6 m pasa i tyle powinien mieć pas ruchu w mieście, gdzie dba się o ludzi, rowerzystów i kierowców.

G
Gość
4 listopada, 19:45, Gość:

A wystarczy wprowadzić myto dla każdego nie zameldowanego i nie odprowadzającego podatków we Wrocławiu. Na początek 100 zł. Jeśli nadal będzie spory ruch to 200 , aż do kwoty która znacząco wyeliminuje wjazd aut z wiosek . Myto - abonament miesięczny i myto jednodniowe .

Tranzyt puścić przez AOW i po sprawie.

5 listopada, 8:43, Gość:

Najpierw zrób z AOW obwodnicę. Potem licz się z tym, że każdy wjeżdżający z Pcimia, czy innej miejscowości spowoduje dla wszystkich DW takie same opłaty podczas przejazdu przez ich miejscowość.

Teraz przejazd przez Wrocław dla wielu kierunków jest możliwy wyłącznie przez centrum i dopóki nie zostaną wybudowane co najmniej dwie obwodnice (pierścienie) nie ma co mówić o eliminacji tranzytu w centrum. Inną sprawą jest niewydolność komunikacji zbiorowej opartej o schematy komunikacyjne lat 70-tych. Kolejnym elementem tej układanki są ingerencje w układ ulic i wciskanie pseudo-ścieżek rowerowych w środek jezdni.

A na szczycie jest ignorancja władz miasta - bezmyślność urbanistyczna granicząca w wielu przypadkach z przestępstwem, zabijaniem miasta.

5 listopada, 9:03, Gość:

Nie popisuj się z tymi ścieżkami rowerowymi. Jeżdżę po Wrocławiu rowerem i jak jadę jezdnią bez ścieżki rowerowej to kierowca jadący za mną mało się nie zes..ra że jedzie 20km/h. Tam gdzie jest porządna ścieżka problemu nie ma. Więc teraz nie wypisuj głupot bo nie mają odzwierciedlenia w tym jak jest. Tak samo z tym pisowym zgromadzeniem. Nie ma sensu. Schadzka populistów gadających głupoty i głoszących populistyczne hasła. Pomijam już fakt że nie stanąłbym nawet w kolejce w sklepie z przedstawicielem partii która spowodowała ubytek pieniędzy w kasie miasta Wrocławia. Czyli w kasie wszystkich Wrocławian.

W dodatku przez zabieranie naszych pieniędzy Wrocław nie ma za co dokończyć obwodnic. A teraz Ci populiści z PiS organizują strajk kierowców? Banda nic nie rozumiejących baranów, którzy nie powinni tutaj mieszkać.

G
Gość
4 listopada, 19:45, Gość:

A wystarczy wprowadzić myto dla każdego nie zameldowanego i nie odprowadzającego podatków we Wrocławiu. Na początek 100 zł. Jeśli nadal będzie spory ruch to 200 , aż do kwoty która znacząco wyeliminuje wjazd aut z wiosek . Myto - abonament miesięczny i myto jednodniowe .

Tranzyt puścić przez AOW i po sprawie.

5 listopada, 8:43, Gość:

Najpierw zrób z AOW obwodnicę. Potem licz się z tym, że każdy wjeżdżający z Pcimia, czy innej miejscowości spowoduje dla wszystkich DW takie same opłaty podczas przejazdu przez ich miejscowość.

Teraz przejazd przez Wrocław dla wielu kierunków jest możliwy wyłącznie przez centrum i dopóki nie zostaną wybudowane co najmniej dwie obwodnice (pierścienie) nie ma co mówić o eliminacji tranzytu w centrum. Inną sprawą jest niewydolność komunikacji zbiorowej opartej o schematy komunikacyjne lat 70-tych. Kolejnym elementem tej układanki są ingerencje w układ ulic i wciskanie pseudo-ścieżek rowerowych w środek jezdni.

A na szczycie jest ignorancja władz miasta - bezmyślność urbanistyczna granicząca w wielu przypadkach z przestępstwem, zabijaniem miasta.

Nie popisuj się z tymi ścieżkami rowerowymi. Jeżdżę po Wrocławiu rowerem i jak jadę jezdnią bez ścieżki rowerowej to kierowca jadący za mną mało się nie zes..ra że jedzie 20km/h. Tam gdzie jest porządna ścieżka problemu nie ma. Więc teraz nie wypisuj głupot bo nie mają odzwierciedlenia w tym jak jest. Tak samo z tym pisowym zgromadzeniem. Nie ma sensu. Schadzka populistów gadających głupoty i głoszących populistyczne hasła. Pomijam już fakt że nie stanąłbym nawet w kolejce w sklepie z przedstawicielem partii która spowodowała ubytek pieniędzy w kasie miasta Wrocławia. Czyli w kasie wszystkich Wrocławian.

G
Gość
4 listopada, 19:45, Gość:

A wystarczy wprowadzić myto dla każdego nie zameldowanego i nie odprowadzającego podatków we Wrocławiu. Na początek 100 zł. Jeśli nadal będzie spory ruch to 200 , aż do kwoty która znacząco wyeliminuje wjazd aut z wiosek . Myto - abonament miesięczny i myto jednodniowe .

Tranzyt puścić przez AOW i po sprawie.

Najpierw zrób z AOW obwodnicę. Potem licz się z tym, że każdy wjeżdżający z Pcimia, czy innej miejscowości spowoduje dla wszystkich DW takie same opłaty podczas przejazdu przez ich miejscowość.

Teraz przejazd przez Wrocław dla wielu kierunków jest możliwy wyłącznie przez centrum i dopóki nie zostaną wybudowane co najmniej dwie obwodnice (pierścienie) nie ma co mówić o eliminacji tranzytu w centrum. Inną sprawą jest niewydolność komunikacji zbiorowej opartej o schematy komunikacyjne lat 70-tych. Kolejnym elementem tej układanki są ingerencje w układ ulic i wciskanie pseudo-ścieżek rowerowych w środek jezdni.

A na szczycie jest ignorancja władz miasta - bezmyślność urbanistyczna granicząca w wielu przypadkach z przestępstwem, zabijaniem miasta.

G
Gość
4 listopada, 20:49, Gość:

Propozycja jasna, wpuszczać tylko DW.

Teraz nawet mieszkając w Pcimiu można sobie wyrobić rejestrację DW albo GD. Rozwiązanie to podwyższenie opłat parkingowych.

G
Gość
Propozycja jasna, wpuszczać tylko DW.
G
Gość
A wystarczy wprowadzić myto dla każdego nie zameldowanego i nie odprowadzającego podatków we Wrocławiu. Na początek 100 zł. Jeśli nadal będzie spory ruch to 200 , aż do kwoty która znacząco wyeliminuje wjazd aut z wiosek . Myto - abonament miesięczny i myto jednodniowe .

Tranzyt puścić przez AOW i po sprawie.
G
Gość
4 listopada, 13:04, Gość:

Ja jestem trendy, eco i bóg wie co. Moja bryka stoi zaparkowana pod chałupą ale jeżdżę rowerem, bo to daje poczucie bezkarności. Ruszam samochodem tylko w weekendy, no bo trzeba do sklepu, albo rodzinę wywieźć za miasto. Tak mówi przeciętny miłośnik rowerowego Wrocławia. Dlatego proponowałbym miłośnikom rowerów aby pozbyli się wszelkich pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi. Jak ma być zdrowo to niech będzie zdrowo.

4 listopada, 14:57, Gość:

Ja proponuję, żeby każdy kupił sobie dodatkowe auto, w końcu mamy promocję ruchu samochodowego dla wszystkich i chęć tego, żeby pasażerowie komunikacji miejskiej i rowerzyści jeździli do pracy autami.

4 listopada, 15:42, Gość:

Pod warunkiem, że wyrzucą rowery

I kupią trzecie auto zamiast tego roweru.

G
Gość
4 listopada, 11:32, Gość:

Jestem kierowcą ale uważam, że ulice muszą być w centrum powinno być ograniczone z wjazdem tylko dla mieszkańców i dostaw. Z centrum powinny też zniknąć samochody diesel bo smog jest masakryczny. Samochody w wyciętym DPF powinny być kontrolowane przez Policję a dowody rejestracyjne odbierane (przecież to widać gołym okiem, które samochody powinny być eliminowane z ulic). Ulice wtedy można zwęzić, pobocza obsadzić drzewami co dodatkowo zatrzyma smog. Rozwiązać szybko problem przejazdu między Braniborską, Robotniczą i Grabiszyńską choćby i prowizorycznie bo tak się dłużej nie da bimbać na potrzeby mieszkańców tych okolic.

4 listopada, 13:59, Gość:

Masz rację, w zakresie wprowadzenia RACJONALNYCH OGRANICZEŃ. Jednakże wprowadzono już tak wiele durnych, co w połączeniu z dewastacją XIX wiecznej infrastruktury drogowej czyni miasto nieprzejezdnym. Rozumiem , że postulujesz zwężenia ulic jako zagorzały kierowca roweru. Powinieneś wiedzieć , że organizowanie ruchu w mieście wymaga zdecydowanie większej wiedzy i umiejętności, niż tylko umiejętnośc wykonywania cyklicznych ruchów nogami.

4 listopada, 14:50, Gość:

Dlatego ci co mają wiedzę w Paryżu wprowadzili maksymalną prędkość 30 km/h a w Barcelonie za wyjątkiem arterii na których zlikwidowano większość lewoskrętów to na drogach osiedlowych maksymalną prędkość jest 10 km/h

To czytelny sygnał, że auta będą systematycznie rugowane z przestrzeni miejskiej

W wielu miastach europejskich wprowadzono ograniczenia wjazdu autami do centrum czy to przez zakazy czy przez wysokie opłaty parkingowe i opłaty za wjazd do strefy

Generalnie czas aut już minął a państwa już podały daty zakazania produkcji aut spalinowych na 2035-2040r. Czyli zastało jeszcze 13 lat.

Zobacz wizualizacje Pól Elizejskich czyli ulicy kojarzącej się z wielkim ruchem aut po wielu pasach jezdni.Właśnie są przebudowywane.

Teraz wszędzie wprowadza się roślinność i ciągi pieszo rowerowe.

To co piszesz o kręceniu nogami zdradza twoja mentalność.

Przepraszam jeśli jesteś inwalidą na wózku i dlatego nienawidzisz zdrowych ludzi,którzy aby przejść 1-1,5 km w 10-15 minut nie muszą odpalać auta, a gdy chcą się przemieścić na 5 km, to wsiadają na rower i są u celu w 15-20 minut.

Przecież to zdrowe i normalne, a to co ty piszesz może sugerować że z tobą coś jest nie tak i chciałbyś przemodelować miasto na swoją modłę i potrzeby a chciałbyś to prawo odebrać właścicielowi terenu czyli UM i wydziałom odpowiedzialnym za transport w mieście.

Dziś w kilku krajach rowerowych sprzedaje się więcej rowerów elektrycznych niż rowerów zwykłych, bo ludzie z przedmieść chcą szybko pokonać większe dystanse niż to zwykle robi się tradycyjnym rowerem. Do tego rynek hulajnóg i innych urządzeń UTO rośnie w tempie do 100% rocznie

W Polsce już jeżdżą pierwsze pojazdy autonomiczne a to oznacza, że lada moment do centrum będą wpuszczane tylko autonomiczne taksówki lub auta prywatne, które po wysadzeniu pasażera wyjadą poza centrum

Kiedy z powodu zaburzeń błędnika nie mogłem chodzić przez tydzień największym marzeniem nie było wsiąść na rower tylko dojść do sracza czepiając się ścian. Dlatego nie wmawiaj wszystkim jaki to luksus i przyjemność przejechać rowerem 5 km. Ludzie są różni, mają różne potrzeby i nie można im wmawiać, że mają latać w granatowych mundurkach z czerwoną książeczką na piersi. Mają też prawo do szacunku i swojej odrębności. Zrozumiałbym, gdyby ta chęć do zuniformizowania mojego życia wynikała z jakiejś idei, natomiast wywodzi się ona wprost z głupoty krzykaczy wmawiającym nam, że całe zło tego świata to samochód, oczywiście poza kokluszem. I nikt mi nie wmówi, że mający 90% procentowy udział w produkcji smogu stary piec kaflowy ma silnik diesla. Mają go również, a może przede wszystkim ci, którzy tak ochoczo szermują frazesami w stylu sadzenia drzewek po francusku.

G
Gość
4 listopada, 13:04, Gość:

Ja jestem trendy, eco i bóg wie co. Moja bryka stoi zaparkowana pod chałupą ale jeżdżę rowerem, bo to daje poczucie bezkarności. Ruszam samochodem tylko w weekendy, no bo trzeba do sklepu, albo rodzinę wywieźć za miasto. Tak mówi przeciętny miłośnik rowerowego Wrocławia. Dlatego proponowałbym miłośnikom rowerów aby pozbyli się wszelkich pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi. Jak ma być zdrowo to niech będzie zdrowo.

4 listopada, 14:57, Gość:

Ja proponuję, żeby każdy kupił sobie dodatkowe auto, w końcu mamy promocję ruchu samochodowego dla wszystkich i chęć tego, żeby pasażerowie komunikacji miejskiej i rowerzyści jeździli do pracy autami.

Pod warunkiem, że wyrzucą rowery

G
Gość
3 listopada, 22:36, Gość:

Buspasy skróciły przejazd z Jagodna do centrum z 1h do 25min, w godzinach szczytu co 6minut odjeżdża autobus pod galerię. Proponuję żeby Ci kierowcy protestowali razem ze studentami z Jagodna, którzy na uczelnię jadą 1,5h łącznie z parkowaniem na błocie (byłym trawniku).

4 listopada, 12:47, mx:

Poplątanie z pomieszaniem. Tak, autobus z Jagodna jedzie szybko, podobnie jak tramwaj 16, ale nie dzięki buspasom. Od wiaduktu na Buforowej w stronę centrum mamy wydzielony pas pod torowisko, z którego korzystają autobusy i po dwa pasy dla samochodów (przy skrzyżowaniu z Morwową i Świeradowską nawet cztery) aż do Kamiennej. Dalej na Hubskiej, dzięki przebudowie, 110 może wjechać pod dworzec w Dworcową praktycznie bez aut osobowych. Dalej jest radosna twórczość WIM, zarówno na Kołłataja jak i Pułaskiego.

Wydzielony pas ZAPROJEKTOWANY z myślą o szybkim transporcie miejskim, to coś innego, niż zabrana jezdnia dla autobusów i nabazgrane białą farbą znaki.

Powiedz to pasażerom komunikacji miejskiej.

G
Gość
4 listopada, 13:04, Gość:

Ja jestem trendy, eco i bóg wie co. Moja bryka stoi zaparkowana pod chałupą ale jeżdżę rowerem, bo to daje poczucie bezkarności. Ruszam samochodem tylko w weekendy, no bo trzeba do sklepu, albo rodzinę wywieźć za miasto. Tak mówi przeciętny miłośnik rowerowego Wrocławia. Dlatego proponowałbym miłośnikom rowerów aby pozbyli się wszelkich pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi. Jak ma być zdrowo to niech będzie zdrowo.

Ja proponuję, żeby każdy kupił sobie dodatkowe auto, w końcu mamy promocję ruchu samochodowego dla wszystkich i chęć tego, żeby pasażerowie komunikacji miejskiej i rowerzyści jeździli do pracy autami.

G
Gość
3 listopada, 23:48, Gość:

Muszę jeździć autem do pracy, wozić towary, wozić zakupy poz Wrocław do starszego członka rodziny. Nie mam zadnej alternatywy i możliwości zastąpienia samochodu.

No to stoisz przez tych, którzy jeżdżą autami na 1-2km trasach zamiast iść z buta.

G
Gość
4 listopada, 11:32, Gość:

Jestem kierowcą ale uważam, że ulice muszą być w centrum powinno być ograniczone z wjazdem tylko dla mieszkańców i dostaw. Z centrum powinny też zniknąć samochody diesel bo smog jest masakryczny. Samochody w wyciętym DPF powinny być kontrolowane przez Policję a dowody rejestracyjne odbierane (przecież to widać gołym okiem, które samochody powinny być eliminowane z ulic). Ulice wtedy można zwęzić, pobocza obsadzić drzewami co dodatkowo zatrzyma smog. Rozwiązać szybko problem przejazdu między Braniborską, Robotniczą i Grabiszyńską choćby i prowizorycznie bo tak się dłużej nie da bimbać na potrzeby mieszkańców tych okolic.

4 listopada, 13:59, Gość:

Masz rację, w zakresie wprowadzenia RACJONALNYCH OGRANICZEŃ. Jednakże wprowadzono już tak wiele durnych, co w połączeniu z dewastacją XIX wiecznej infrastruktury drogowej czyni miasto nieprzejezdnym. Rozumiem , że postulujesz zwężenia ulic jako zagorzały kierowca roweru. Powinieneś wiedzieć , że organizowanie ruchu w mieście wymaga zdecydowanie większej wiedzy i umiejętności, niż tylko umiejętnośc wykonywania cyklicznych ruchów nogami.

Dlatego ci co mają wiedzę w Paryżu wprowadzili maksymalną prędkość 30 km/h a w Barcelonie za wyjątkiem arterii na których zlikwidowano większość lewoskrętów to na drogach osiedlowych maksymalną prędkość jest 10 km/h

To czytelny sygnał, że auta będą systematycznie rugowane z przestrzeni miejskiej

W wielu miastach europejskich wprowadzono ograniczenia wjazdu autami do centrum czy to przez zakazy czy przez wysokie opłaty parkingowe i opłaty za wjazd do strefy

Generalnie czas aut już minął a państwa już podały daty zakazania produkcji aut spalinowych na 2035-2040r. Czyli zastało jeszcze 13 lat.

Zobacz wizualizacje Pól Elizejskich czyli ulicy kojarzącej się z wielkim ruchem aut po wielu pasach jezdni.Właśnie są przebudowywane.

Teraz wszędzie wprowadza się roślinność i ciągi pieszo rowerowe.

To co piszesz o kręceniu nogami zdradza twoja mentalność.

Przepraszam jeśli jesteś inwalidą na wózku i dlatego nienawidzisz zdrowych ludzi,którzy aby przejść 1-1,5 km w 10-15 minut nie muszą odpalać auta, a gdy chcą się przemieścić na 5 km, to wsiadają na rower i są u celu w 15-20 minut.

Przecież to zdrowe i normalne, a to co ty piszesz może sugerować że z tobą coś jest nie tak i chciałbyś przemodelować miasto na swoją modłę i potrzeby a chciałbyś to prawo odebrać właścicielowi terenu czyli UM i wydziałom odpowiedzialnym za transport w mieście.

Dziś w kilku krajach rowerowych sprzedaje się więcej rowerów elektrycznych niż rowerów zwykłych, bo ludzie z przedmieść chcą szybko pokonać większe dystanse niż to zwykle robi się tradycyjnym rowerem. Do tego rynek hulajnóg i innych urządzeń UTO rośnie w tempie do 100% rocznie

W Polsce już jeżdżą pierwsze pojazdy autonomiczne a to oznacza, że lada moment do centrum będą wpuszczane tylko autonomiczne taksówki lub auta prywatne, które po wysadzeniu pasażera wyjadą poza centrum

Dodaj ogłoszenie