Protest przed chińską fabryką pod Wrocławiem (ZDJĘCIA)

    Protest przed chińską fabryką pod Wrocławiem (ZDJĘCIA)

    Marcin Moneta

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Protest przed chińską fabryką pod Wrocławiem (ZDJĘCIA)
    1/11
    przejdź do galerii

    ©fot. Janusz Wójtowicz

    Kilkadziesiąt osób protestowało w poniedziałek przed siedzibą chińskiej firmy Chung - Hong Electronics w Biskupicach Podgórnych koło Wrocławia (to producent podzespołów do telewizorów). Wszystko po tym, jak w czwartek zarząd firmy, która produkuje płyty główne do telewizorów, m.in. marki Philips - zwolnił jednego z pracowników, który założył związek zawodowy w firmie.
    Protestujący pracownicy nie zostali wpuszczeni do środka, jak mówią - odmówiono im skorzystania z toalety czy też możliwości napicia się wody. Wjazd na teren zakładu był zablokowany bramkami, których pilnowali ochroniarze. Na ulicy z kolei przed fabryką strajkujących wspierali związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej, którzy przyjechali z różnych miejsc w kraju, było też kilka osób z zagranicy. Mielli transparenty "Precz z wyzyskiem" oraz "Najpierw ludzie, potem zyski".


    - Większość osób pracuje tu za najniższą możliwą pensję, około 1100 zł na rękę, ostatnio też pracodawca zapowiedział, że zlikwiduje autobusy, które dowożą nas do pracy - opowiadała Jolanta Rynda, jedna ze strajkujących osób. Dodaje, że wielu ludzi dojeżdża do Biskupic aż z Nowej Rudy. Likwidacja transportu oznaczałaby dla nich konieczność zwolnienia.
    - Ja sama jeżdżę do pracy 2 godziny w jedną stronę, Autobusy z Nowej Rudy odjeżdżają o 5 rano. Nie wyobrażam sobie, dojeżdżać na własną rękę i płacić za to z tak śmiesznie małej pensji - skarży się.

    Ponadto strajkujący domagają się skrócenia okresów rozliczeniowych do miesiąca. Do tej pory - dni wolne za nadgodziny mogą odebrać dopiero po upływie 3 miesięcy. Wg nich, w firmie panuje terror, ludzie są zastraszani.
    - Od dwóch miesięcy jesteśmy w sporze zbiorowym, jednak firma nie szuka porozumienia. Mediator powiedział nam, że nigdy jeszcze nie rozmawiał z pracodawcą, który tak wyraźnie ignorowałby załogę - tłumaczył zwolniony w czwartek szef związku Krzysztof Gazda, który dodaje, że zamierza w sądzie walczyć o swoje prawa.

    - Oni zupełnie nie liczą się z polskimi przepisami. Mnie zwolnili mimo, że reprezentuję związek zawodowy. Referendum w sprawie strajku musieliśmy przeprowadzić w autobusie, bo nie pozwolono nam na spotkania w fabryce. Mnie zresztą nie wpuszczono do autobusu, doszło do szarpaniny z ochroniarzem. Pod tym pozorem zostałem zwolniony - tłumaczył.

    Pracownicy opowiadali, że wszelkie próby dostarczenia szefostwu stanowiska związkowców kończą się fiaskiem. Biura zarządu pilnują ochroniarze, którzy nie wpuszczają nikogo z załogi. Wg strajkujących na sygnały o łamaniu prawa nie reaguje też inspekcja pracy, ani policja.

    - Kilka razy wzywaliśmy patrol, który przyjechał, spisał ludzi i na tym się skończyło, a pracownicy koczują przed zakładem - dodaje Gazda. Strajkujący zapowiadają, że nie przerwą protestu dopóki zarząd firmy nie odpowie na ich żądania.

    Co na to wszystko przedstawiciele Chung Hong Electronics?
    Pracownica sekretariatu fabryki powiedziała nam, że zarząd firmy odmawia jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (150)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zewrzyjcie szeregi, walczcie o swoje, ale z głową.

    Ktoś:) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 90 / 74

    Nie jestem pracownikiem Ch-H, ale również pracuję na tej strefie. Prawda jest taka, że wywalczona wolność - demokracja, a tym samym kapitalizm nigdy nie był idealnym systemem politycznym, nie ma...rozwiń całość

    Nie jestem pracownikiem Ch-H, ale również pracuję na tej strefie. Prawda jest taka, że wywalczona wolność - demokracja, a tym samym kapitalizm nigdy nie był idealnym systemem politycznym, nie ma idealnego systemu politycznego ponieważ w każdym z nich ktoś kogoś wyzyskuje. Wolność, którą nam wywalczono daje nam możliwość walki o godność jednostki, jednak w pojedynkę nikt z nas nic nie zrobi. Przykre jest, że nasz naród nie potrafi się jednoczyć, solidaryzować się w walce. Nie mam na myśli rozwiązań siłowych, bo to nie jest cywilizowany sposób. Merytoryczne dyskusje na pewno doprowadziłyby do jakiegoś zadowalającego kompromisu. A co do PIP, to faktycznie kary jakie mogą nakładać tym, co łąmią kodeks pracy są śmieszne, ale przypomnijcie sobie problemy w BIEDRONCE, tam udało się załodze coś wywalczyć, bo przez rozgłos o sytuacji pracowników tej sieci traciła marka, tu może być tak samo. Pomimo, że cały zachód ładuje kasę w azję, bo tam jest najtańsza siła robocza, to nikt nie dopuści do tego, aby w europejskich fabrykach tak samo traktowano ludzi, bo tu mamy cywilizowany kodeks pracy, który należy przestrzegać, a jego nieprzestrzeganie sprawia, że jest to nagłaśniane i wówczas cierpi na tym jego marka, co jest bardziej groźne niż jakiś tam mandacik od PIP.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lobuzy

    komisarz rex (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 104 / 98

    przyjmowalismy sie do pracy to wiedzielismy ile dostaniemny kasy a nie kredytow nabraliscie i strajkujecie teraz.To znajdz robote w N.RUDZIE ciesz sie ze robota jest ZEBY NIE CHINOLE to ciekawe co...rozwiń całość

    przyjmowalismy sie do pracy to wiedzielismy ile dostaniemny kasy a nie kredytow nabraliscie i strajkujecie teraz.To znajdz robote w N.RUDZIE ciesz sie ze robota jest ZEBY NIE CHINOLE to ciekawe co bys zrobil na posredniaku bys siedzial bez prawa do zasilkuzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bez przesady

    man (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 112 / 112

    nie wiem jaki terror jakie zastraszanie?? Przyjmując się do pracy, każdy wiedział za jaką stawkę. warunki są jak w innych firmach. poza tym jest kryzys i nigdzie nie jest łatwo


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bez tytułu...

    awentia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 92 / 92

    sam tak pracuj to może przestaniesz się wymądrzać

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bez przesady

    wiwat! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 125 / 116

    Dziennikarze! Do śledztwa! Widzę tu i na forum gdzie są dość aktywni (gazeta.pl) walkę dwóch obozów! Który mówi prawdę? Jak to jest w tej fabryce w rzeczywistości? Kto KŁAMIE???

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyzysk

    joda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 122 / 96

    w EBCC na bystrzyckiej jest taki sam wyzysk właściciele to hiszpanie


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fakt

    ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 91 / 75

    to fakt bydlaki wyjątkowe

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wpadłem na forum drazac

    co sami pracownicy na to (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 128 / 130

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,550,77924125,77924125.html?v=2&f=550&w=77924125&a=77924125&wv.x=2

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Arbeit Macht Frei

    Kowalski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 115 / 107

    Nawet kapo w postaci ochroniarzy są.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ...

    Stefan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 139 / 144

    Wilkommen im Arbeitslager Polen.

    Polska - kraj niskich płac, gospodarka oparta na biedzie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Budujemy nowe Chiny

    Cisza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 109 / 99

    Jak nie będziemy walczyć, to zaraz będą tu drugie Chiny (oczywiście pod względem wysokości pensji) albo od razu Bangladesz.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Chiny nie są złe

    Marek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 123 / 101

    Bangladesz to trochę większa bieda (p. Chiny 30 lat temu), ale porównajmy dochody:

    PKB per capita nominalne:
    Chiny $5 413
    Polska $13 540

    PKB per capita realne (czyli co może za to sobie kupić,...rozwiń całość

    Bangladesz to trochę większa bieda (p. Chiny 30 lat temu), ale porównajmy dochody:

    PKB per capita nominalne:
    Chiny $5 413
    Polska $13 540

    PKB per capita realne (czyli co może za to sobie kupić, czynsz, jedzenie itd.):
    Chiny $8 382
    Polska $20 334

    Przy polskim wzroście (5% "wzrostu" i 6% inflacji) Chiny przegonią nas w przeciągu 10 lat.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kto na tym zyska ?

    niezrzeszony (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 122 / 114

    Kto na tym zyska ? Związki zawodowe , grupa ludzi ktorzy pod przykrywka poprawy sytuacji chca siedziec na d**** i dostawac pensje z waszych skladek ot co cała prawda. Zatrzymacie fabryke straty...rozwiń całość

    Kto na tym zyska ? Związki zawodowe , grupa ludzi ktorzy pod przykrywka poprawy sytuacji chca siedziec na d**** i dostawac pensje z waszych skladek ot co cała prawda. Zatrzymacie fabryke straty pojda w miliony i niestety zaklad sie zwinie przeciez taniej robic w chinach , z calej akcji "pomocy" skończy sie tak ze wszyscy pracownicy ci co strajkuja i ci co chca pracowac bo w ich regionie nie ma nawet pracy za minimum pojda na bruk. taki bedzie finał gratulacje .zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo