Prokurator apeluje do banków: odpuśćcie oszukanym ludziom

Marcin RybakZaktualizowano 
123rf
Wrocławska Prokuratura Regionalna poprosiła dziesięć banków komercyjnych o to, by „z ludzkiej strony” spojrzeli na dłużników, którzy są ofiarami gangu pośredników kredytowych. Od kilkunastu miesięcy działalność „pośredników” bada specjalny zespół prokuratorski.

Pokrzywdzonych w tej sprawie jest przeszło 16 tysięcy osób. Podejrzanych – 28. Gang kontrolował kilka spółek, które obiecywały pomoc w uzyskaniu kredytu w banku, nawet osobom z finansowymi kłopotami. Takim, którym według normalnej procedury bank nie dałby ani złotówki.

Efekt? Tysiące ludzkich dramatów. Zamiast wyplątać się z finansowych kłopotów, ludzie wpadali w jeszcze większe – z deszczu pod rynnę. Wciskano im kredyty na sumy, których w ogóle nie potrzebowali, a pośrednicy brali potężne prowizje.
Śledczy mają udokumentowane przypadki samobójstw, do których doszło za sprawą kłopotów spowodowanych działalnością kredytowych pośredników.

Dziś firmy kontrolowane przez podejrzanych już nie działają. Pośrednicy usłyszeli zarzuty, główni szefowie tego biznesu siedzą w areszcie, m.in. pod zarzutem kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Tymczasem pokrzywdzeni mają potężny problem. Często nie są w stanie spłacić kredytów. Bywa, że do spłaty mają w ciągu miesiąca niemal tyle, ile zarabiają. Albo i więcej. Tak więc ludzie nie płacą, a banki wtedy zaczynają egzekucję. Okoliczności, w jakich doszło do zawarcia kredytu – choćby fakt, że doszło do oszustwa – formalnie nie mają tu znaczenia.

Stąd właśnie akcja wrocławskiej Prokuratury Regionalnej. – Zaapelowaliśmy do bankowców, by nie egzekwowali tych długów w sposób bezlitosny – mówi Jerzy Duplaga, zastępca prokuratora regionalnego we Wrocławiu. – W tej sprawie także banki zostały pokrzywdzone – dodaje.

Pismo z prokuratury dostali prezesi wszystkich banków, które udzielały kredytów w tej sprawie. O które banki chodzi? Nazw śledczy nie chcą podać, ale zapewniają, że wszystkie, które pojawiły się w materiałach śledztwa.

Jednocześnie Jerzy Duplaga przyznaje, że prokuratura ma niewielkie możliwości. Nie można bankom niczego nakazać. Można apelować i prosić o ludzkie podejście, żeby uchronić ofiary przestępstwa od „wtórnego pokrzywdzenia”.

Prokuratura ze swojej strony stara się walczyć w sądach o unieważnienie umów pośrednictwa kredytowego. Dzięki temu pokrzywdzeni mogliby nie płacić tej części długu, która przypadła na prowizję dla oszustów. Nieuczciwi pośrednicy to m.in. Kancelaria Prawna Proculus oraz firmy działające pod szyldami: Aurum Finance, Council Finance, Personal Finance.

Gang pośredników kredytowych, rozpracowany przez specjalny zespół we wrocławskiej prokuraturze, wyłudził od tysięcy osób z całej Polski przeszło 11 milionów złotych. Główny podejrzany w tej sprawie to niejaki Marek K. Od wielu lat jest podejrzanym w innym śledztwie, też na szkodę wielu tysięcy osób.

Prokuratura prosi o litość

Za przekrętem kredytowym stała grupa firm oferujących pośrednictwo w załatwianiu pożyczek w bankach. Klientami były osoby, którym normalnie bank nigdy nie dałby kredytu, bo nie miały wystarczających dochodów. Przekonywano ich, że jest wyjście z tej sytuacji. Taka osoba musiała przyprowadzić znajomego, krewnego lub sąsiada. Tego nazywano „opiekunem kredytu”.

Ten „opiekun” miał na siebie wziąć pożyczkę w banku, rzekomo tylko na kilka miesięcy. Potem pożyczka miała być „przepisana” na właściwą osobę. To było jednak mydlenie oczu. Tak się nigdy nie działo. Ludziom potrzebującym pieniędzy, żeby wyplątać się z pętli zadłużenia, wciskano kredyty na większe sumy niż potrzebowali.

Dziś wielu pokrzywdzonych ma problemy ze spłatą takich, wciśniętych im podstępem wielkich kredytów. Dlatego prokuratura poprosiła banki, by te osoby potraktowano z litością. I nie egzekwowano zbyt ostro tych długów.

Tymczasem w śledztwie jest już 28 osób podejrzanych. Prokuraturze udało się zabezpieczyć pewien majątek, ale nie jest go tyle, żeby wystarczyło na zrekompensowanie szkód wszystkim pokrzywdzonym kredytobiorcom. Choć - jak mówi nam Jerzy Duplaga, zastępca Prokuratora Regionalnego we Wrocławiu - prokuratura przez cały czas będzie szukać majątku, który mógłby należeć do podejrzanych.

Argentyńska piramida

Kiedy postępowanie się skończy? Na pewno nie w tym roku. Choć prokurator Duplaga zapewnia, że nie będzie trwało tak długo jak inna sprawa, w której Marek K. jest jednym z głównych podejrzanych. Ta druga dotyczy finansowych piramid oferujących kredyty w tzw. „systemie argentyńskim” zakazanym przez polskie prawo wiele lat temu.

Ta sprawa toczy się już kilkanaście lat. W czerwcu 2009 roku pisaliśmy w Gazecie Wrocławskiej o ślimaczym tempie śledztwa dotyczącego „argentyńskiej” piramidy.

Główny wątek sprawy, dotyczący szefów tamtego przedsięwzięcia, m.in. Marka K., w pierwszej połowie tego roku ma trafić do sądu.
Sprawa systemu argentyńskiego obejmuje 16,5 tysiąca osób pokrzywdzonych. Kwota wyłudzona od klientów? Podawano nawet 60 milionów złotych.

Zarzuty przestępstw usłyszało kilkaset osób. Podobnie jak w aferze z pośrednikami kredytowymi, również w sprawie „piramidy argentyńskiej” jest bardzo wiele ludzkich tragedii.

Ludzkie tragedie

Przekręt polegał na tym, że pokrzywdzeni wpłacali od kilkudziesięciu złotych do kilkunastu tysięcy, żeby dostać pożyczkę na atrakcyjnych warunkach. Ale jej nie dostawali. Ludzie nie potracili wielkich fortun, jednak często były to oszczędności całego życia.

- Ludzie dzwonią, przysyłają dramatyczne listy - opowiadała nam w 2009 roku Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej Prokuratury Okręgowej i jednocześnie, prowadząca wówczas śledztwo. - Proszą o zwrot swoich wpłat. Przysyłają zaświadczenia o poważnych chorobach. Wielu z nich to osoby starsze. Zapożyczyli się, by zdobyć pieniądze na wpłatę, która była wymagana, by dostać pożyczkę.

Telefony i Teleopieka

W prokuraturach Dolnego Śląska jest więcej postępowań, które dotyczą setek albo tysięcy osób pokrzywdzonych z całej Polski. Ostatnio pisaliśmy o sprawie firmy Teleopieka. Tym razem pokrzywdzeni to przedsiębiorcy. Oferowana jest im w telefonicznej rozmowie usługa reklamowa za niewielką opłatą. Gdy się zdecydują, „kurier” przyjeżdża do nich z dokumentami. Muszą podpisać „pokwitowanie” odbioru przesyłki. Oszukani nie czytali treści dokumentu. I podpisywali umowę na współpracę reklamową wartą przeszło 18 tys. zł. Po kilkaset złotych miesięcznie.

Jeleniogórska Prokuratura Okręgowa zaczęła wielkie ogólnopolskie śledztwo. W całym kraju szuka pokrzywdzonych.
We wrocławskiej Prokuraturze Okręgowej trwa śledztwo dotyczące firmy telekomunikacyjnej Polska Telefonia Stacjonarna. I znowu to samo - tysiące skrzywdzonych, głównie starszych osób.

Dzwoniono do nich z atrakcyjną ofertą umowy na telefon. Myśleli, że to ich dotychczasowy operator ma atrakcyjniejsze warunki. A to była nowa firma i to wcale nie z lepszymi cenami usług. A wyplątać się z takiej umowy bardzo trudno.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Materiał oryginalny: Prokurator apeluje do banków: odpuśćcie oszukanym ludziom - Plus Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3