Profesor Miodek detektywem. Tak reklamuje uczelnię [SPOT]

Małgorzata Matuszewska
Udostępnij:
„Wiedza jest wszędzie - sięgnij po nią”. Uniwersytet Wrocławski w nietypowy sposób zaprasza młodych ludzi do studiowania. W nowym spocie reklamowym uczelni wystąpił profesor Jan Miodek. Wcielił się w rolę detektywa.

Prof. Jan Miodek, kierownik Zakładu Historii Języka Polskiego, w roli detektywa szukającego literackich tajemnic. Prof. Paweł Rudawy, zastępca dyrektora Instytutu Astronomicznego, w kostiumie astronauty na Wieży Matematycznej. Obaj naukowcy wystąpili w klipie reklamowym Uniwersytetu Wrocławskiego „Wiedza jest wszędzie - sięgnij po nią”.

Klip zaczyna się szturmem „żołnierzy Wehrmachtu” na gmach główny Uniwersytetu. Biegną najwyraźniej po wiedzę, mijają historyków - prof. Przemysława Wiszewskiego oraz prof. Jerzego Maronia - i zastygają w bezruchu. W Oratorium Marianum spotykają grupę historycznych postaci związanych z UWr., które, dzięki przeniesieniu w czasie, znalazły się w miejscu, gdzie gra didżej.

- To także zderzenie historii ze współczesnością. Nie chcieliśmy, by w starym wnętrzu grał zespół na skrzypcach - mówi Przemysław Chojnacki, reżyser.

VIDEO https://get.x-link.pl/60dc2314-f5bf-add5-b015-e003eaa28e19,9432a4cf-c3de-7bca-6ab6-441e5db026a2,embed.html

Historyczne postaci zagrali wrocławscy aktorzy, m.in.: Dariusz Maj, Marta Zięba, Jakub Giel, Janka Woźnicka, Rafał Kronenberger. Towarzyszy im muzykolog dr Agnieszka Drożdżewska.

W Auli Leopoldinie prof. Zbigniew Palmowski, matematyk, spogląda z balkonu na hologram, przy którym na kolejny wspaniały pomysł wpada Hugo Steinhaus, matematyk, nieżyjący już profesor lwowskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza, który po wojnie współorganizował wrocławskie środowisko naukowe i został pierwszym dziekanem Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. Na ekranie migają słowa: „kulturoznawstwo”, „historia”, „fizyka” i innych kierunków, które można studiować na UWr.

- Coś znalazłem w kopercie znajdującej się w książce - śmieje się prof. Jan Miodek, na filmie szukający owego czegoś i rozmawiający przez telefon.
- Chcemy pokazać zdobywanie wiedzy w nieoczywisty sposób, na tle intrygujących przestrzeni gmachu głównego - tłumaczy Marcin Fajfruk z zespołu ds. promocji UWr.

Dlaczego w klipie zagrali członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej Festung Breslau? - Zderzyliśmy brutalny wizerunek „żołnierzy” ze spokojem naukowców i barokowymi wnętrzami - mówi Marcin Fajfruk.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
D.
Tak patrzę na te "barokowe" stroje i naprawdę żałuję, że pośród tych wszystkich kierunków nie ma na UWr kostiumologii... :
L
Leszek
Uzbrojeni żołnierze III Rzeszy "biegną po wiedzę"? Myślę, że osobom, które przeżyły wojnę, Wehrmacht kojarzy się z czymś innym. Niefortunne jest również obsadzenie prof. Jana Miodka w roli detektywa, który bada jakieś dokumenty, a potem dzwoni i przekazuje informacje - zwłaszcza w kontekście głośnej sprawy TW "JAM". (W 2014 roku Grzegorz Braun wygrał proces o to w Strasburgu.) No i jeszcze ta muzyka techno... Podobają mi się tylko niektóre efekty techniczne - na przykład zatrzymani żołnierze widziani z różnych stron w 3D.
g
gość
Jak dobrze pogrzebać, to by się okazało, że na UWr jeszcze trochę zostało konfitur, ci na Sołtysowieckiej wiedzą na UWr nie chcą wiedzieć. Takie mamy elity.
k
kop
Jak można z konfitury zrobić detektywa ?
c
ciekawski
Kto kryje się pod pseudonimem "JAM" ?
c
czas szybko płynie
się już czas prof. Miodka na UW - wkrótce 70.
?
ile to kosztowało?
Dodaj ogłoszenie