Prof. Pyrć: Jest ryzyko, że fale COVID i grypy się nałożą. Mamy rekord zachorowań na grypę

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Sezon grypowy rozpoczął się w tym roku wcześniej. We wrześniu zachorowało prawie 370 tys. osób. To niemal dwa razy więcej niż rok temu i 42 proc. więcej niż przed pandemią. Eksperci coraz częściej przestrzegają przed tzw. twindemią. – Istnieje ryzyko, że fale grypy i koronawiusa się nałożą – przyznaje w rozmowie z DziennikiemZachodnim.pl prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z gości specjalnych Śląskiego Festiwalu Nauki 2021. Tłumaczy także, dlaczego Wielka Brytania jest najlepszym przykładem na to, że szczepionki przeciw COVID działają i na ile miarodajne są aktualnie podawane statystyki zakażeń koronawirusem.

W tym roku obserwujemy rekordowy, jak na wrzesień, wzrost zachorowań na grypę. Coraz częściej mówi się o tym, że dwie epidemie mogą się nałożyć...

Ja radziłbym w tej sytuacji zaszczepić się przeciw grypie. Sam to zrobiłem dwa tygodnie temu. Przez dwa sezony prawie nie mieliśmy grypy. Przestrzegając obowiązujące wtedy restrykcje zredukowaliśmy liczbę przypadków. Wirus grypy cały czas się zmienia, cały czas ewoluuje. Z kolei pamięć naszego organizmu jest dwa lata do tyłu. Stąd obserwujemy, że nasza odporność zaczyna spadać z miesiąca na miesiąc. Jesteśmy w tym momencie bardziej wrażliwi na zakażenia, istnieje ryzyko, że będziemy notować bardzo dużo przypadków grypy, a fale grypy i koronawiusa się nałożą.

W jakiej fazie czwartej fali pandemii koronawirusa jesteśmy?

Jesteśmy w fazie wzrostowej. Z tygodnia na tydzień rośnie liczba nowych przypadków. Niestety, nie ma co patrzeć na dzienne przyrosty, bo zależą tak naprawdę od dnia tygodnia. Cały czas obserwujemy jednak wzrost liczby przypadków i hospitalizacji. Nie wiemy, na ile przebieg czwartej fali złagodzi fakt zaszczepienia się przeciw COVID części społeczeństwa. Trudno oszacować, jak wysoka będzie to fala i jak tragiczna w skutkach. Obawiam się niestety, że jeszcze bardzo dużo osób z grup ryzyka nie zaszczepiło się. Mówię tu zwłaszcza o osobach starszych, powyżej 80. roku życia. Jak większość ludzi, mam nadzieję, że ta fala będzie mniejsza i łagodniejsza. Jeśli mamy zatem jeszcze kogoś w rodzinie z tzw. grupy ryzyka - cukrzyka, osobę starszą, schorowaną - to radziłbym przekonać ją do zaszczepienia się. Bo może nie przeżyć jesieni.

Polska jest krajem w Europie, który ma stosunkowo niewiele zakażeń. Na ile miarodajne są aktualnie podawane liczby zakażonych?

Nie porównujmy się z innymi krajami. Choroba przemieszcza się falami. Widzieliśmy już, że raz jesteśmy zieloną wyspą, a za chwilę okazuje się, że jesteśmy czerwoni i mamy najwięcej przypadków w całej Europie. Nie robiłbym zatem takich porównań, bo są mylące. Po drugie, testujemy w Polsce wybiórczo, głównie osoby z wyraźnymi objawami choroby. Co dodatkowo utrudnia udzielenie odpowiedzi na pytanie, w jakiej fazie czwartej fali pandemii jesteśmy. Powinniśmy nie tyle więcej, co mądrzej testować. Mieć system monitorowania chorób zakaźnych w społeczeństwie. Idealnym rozwiązaniem byłoby wdrożenie z powrotem systemu test and trace, czyli testowania i śledzenia kontaktów. Tak, aby maksymalnie kontrolować pandemię do momentu, kiedy jest to możliwe.

Trwają już szczepienia trzecią dawką. Kto zwłaszcza powinien ją przyjąć i czy oznacza to, że będziemy musieli regularnie się doszczepiać?

Trzecia dawka dedykowana jest osobom, u których układ odpornościowy z jakiś powodów nie pracuje tak jak powinien. Nie dochodzi do wykształcenia pełnej odpowiedzi organizmu na szczepionkę. Ma pomóc podbudować tą odpowiedź do takiego poziomu, który uzyskuje osoba zdrowa po zaszczepieniu się dwoma dawkami. Niestety, u części nawet przyjęcie tej trzeciej dawki nie gwarantuje wykształcenia pewnej odpowiedzi. Drugą grupą osób, które powinny zaszczepić się trzecią dawką, są osoby z grupy ryzyka, w tym osoby starsze. Badania wykazały, że powyżej 60. roku życia efektywność szczepionki w zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi choroby zmniejsza się z czasem. W związku z tym seniorzy mogą ponownie ciężko zachorować, jeśli nie przyjmą trzeciej dawki. To nie oznacza, że dwie dawki nie będą chroniły, ale zacznie wzrastać u nich ryzyko zachorowania. Nie są chronione na takim poziomie, jak były jeszcze wiosną. Jeśli chodzi o całą populację, to Europejska Agencja Leków zaleciła, że właściwie wszyscy powyżej 18. roku życia mogą przyjąć trzecią dawkę szczepionki. Jest to bezpieczne. Budzi jednak pewne kontrowersje.

Według niektórych ekspertów nie należy podawać trzeciej dawki, jeśli tak wiele jeszcze osób nie zaszczepiło się drugą.

Młodsze osoby, które przyjęły obie dawki, nadal są dobrze chronione przed ciężką postacią choroby i śmiercią. W ich przypadku de facto nie zachodzi konieczność przyjmowania trzeciej. Po drugie, pojawia się pytanie czy nie powinniśmy pomóc krajom, które nie mają szczepionek, a poziom wyszczepienia ich społeczeństw wynosi na przykład 0,8 proc. Taką mamy sytuację w niektórych państwach afrykańskich. Jest to (zaszczepienie społeczeństw krajów biedniejszych - przyp. red.) w naszym interesie ludzkim, ale też ekonomicznym. Pandemia powinna skończyć się na całym świecie. Nie tylko u nas. Szalejący wirus w Afryce również dla nas stanowi zagrożenie. Zagrożenie powstania wariantów opornych na działanie naszego układu odpornościowego. Rodzi się wiele pytań w tym temacie m.in. czy to jest dobry moment na szczepienie trzecią dawką? Czy nie lepiej skupić się na wyszczepieniu tych, którzy jeszcze nie przyjęli obu dawek? Zarówno w tych krajach, które szczepionek nie mają, jak i w Polsce.

Nie przeocz

W Wielkiej Brytanii, przy tak wysokim odsetku zaszczepionych, notuje się nawet 50 tys. nowych zakażeń dziennie. Jak to się ma do skuteczności szczepionek?

Wielka Brytania jest bardzo dobrym przykładem na to, że szczepionka działa. Liczba nowych zachorowań, owszem, jest wysoka. Szczepionka po czasie przestaje dobrze zapobiegać transmisji. Dalej redukuje ją, ale nie będzie hamowała tego procesu. W Wielkiej Brytanii nadal notuje się dużo zgonów, ale jest ich mniej więcej 10 razy mniej niż podczas poprzednich fal. Liczba dziennych przypadków sięga tam 50 tys., ale przy poprzedniej fali mieliśmy nawet tysiąc i ponad tysiąc zgonów dziennie, a teraz mamy sto. Ta redukcja jest widoczna na pierwszy rzut oka. Oznacza to, że wirus z nami zostanie, pewnie będzie powodował chorobę, ale znacznie łagodniejszą w kolejnych latach. Będzie wirusem endemicznym. W szczepieniach chodzi o to, aby zredukować ryzyko z nim związane, ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i śmierci. Tak, aby nie blokować służby zdrowia i nie powodować tak dużej liczby zgonów.

Czy jednak będziemy musieli regularnie się doszczepiać?

Biorąc pod uwagę fakt, że z czasem odporność spada u osób zaszczepionych, obstawiałbym, że osoby z grup ryzyka będą musiały się doszczepiać. Tak jak ma to miejsce w przypadku grypy. Dla osób zdrowych będzie to korzystne, ale nie sądzę, żeby było obowiązkowe. Miejmy nadzieję, że COVID stanie się chorobą sezonową, ale do tego musimy jeszcze dojść. Na razie jesteśmy od tego daleko.

Przeczytaj również:

Materiał oryginalny: Prof. Pyrć: Jest ryzyko, że fale COVID i grypy się nałożą. Mamy rekord zachorowań na grypę - Dziennik Zachodni

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
14 października, 20:18, Gość:

Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.

15 października, 14:40, Gość:

Policja i sanepid powini chodzić sprawdzać ale że są leniwi to nic nie robią udają że nie widzą dlatego nie ma co się dziwić że niektórzy mówią że pandemi nie ma bo te przepisy są gów.no warte 😭😭😭

A jest? Daj proszę statystyki zgonów, daj średnia wieku zmarłych!

D
Darek_lagos
14 października, 20:18, Gość:

Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.

Zamknij się w domu i nie wychodź. Przestań się szlajać po sklepach.

G
Gość
14 października, 20:18, Gość:

Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.

Policja i sanepid powini chodzić sprawdzać ale że są leniwi to nic nie robią udają że nie widzą dlatego nie ma co się dziwić że niektórzy mówią że pandemi nie ma bo te przepisy są gów.no warte 😭😭😭

G
Gość
14 października, 20:18, Gość:

Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.

15 października, 8:53, Gość:

zostało ci we krwi donosicielstwo jeb.any ubeku wiadro sobie załóż na twój tępy leb

Wypałuj się

G
Gość
15 października, 8:54, Gość:

Następny jeb.niety doktorek z wodą w mózgu

Następny wpis durnia, który nie ma nic do powiedzenia.

G
Gość
Następny jeb.niety doktorek z wodą w mózgu
G
Gość
14 października, 20:18, Gość:

Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.

zostało ci we krwi donosicielstwo jeb.any ubeku wiadro sobie załóż na twój tępy leb

G
Gość
Antyszczepionkowcy twierdzą że nie istnieje taka choroba jak kowid. Piszą o plandemii, spisku, itd.

Antyszczepionkowcy twierdzą, że dużo zaszczepionych choruje na kowid.

Tłumaczyć dalej?
G
Gość
Ponad połowa z 514 pacjentów hospitalizowanych w Izraelu z powodu ciężkiego przebiegu choroby Covid-19 w połowie sierpnia była w pełni zaszczepiona – poinformował portal beckershospitalreview.com powołując się na magazyn Science i oficjalne dane największej organizacji zarządzającej opieką zdrowotną w Izraelu. Z danych tych wynika, że zachorowana na Covid-19 po przyjęciu obu dawek szczepienia mogą być częstsze, niż mogłoby się wydawa
G
Gość
Grypa wróciła dla zaszczepionych, nie są testowani pod kątem covid. Natomiast dla niezaszczepionych stosuje się testy na covid, gdzie jak wiadomo są one zbyt czułe i nie nadają się do testowania masowo populacji. Sam wynalazca tych testów (Kary Mullis) i zdobywca nagrody nobla zginął dziwnym trafem w 2019 roku zaraz przed wybuchem plandemii
G
Gość
14 października, 20:18, Gość:

Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.

Maseczki gwiazdę Dawida

G
Gość
Powinno się kontrolować noszenie maseczek. W Łodzi 2/3 klientów sklepów bez maseczek, włażą innym na głowę, kaszlą, kichaja, a rząd guzik robi. W Japonii jest 3 razy tyle ludności co w Polsce, terytorium tylko trochę większe, a 4 razy mniej zachorowań, bo maseczki są na twarzach. Inna kultura, społeczeństwo odpowiedzialne i zdyscyplinowane.
J
Józef
W dzisiejszych czasach prof. n. med. brzmi jak obraza... Trochę prawdy z Izaela: https://wgospodarce.pl/informacje/100856-izrael-59-proc-pacjentow-covid-w-szpitalach-jest-po-2-dawkach
G
Gość
A czy. I oszuści w białych kitlach rozróżniają. Między covidem a grypa? Przecież testy p r to ściema i oszustwo...wg nich wszystkie wirusy to covid!!!!

Dostali podwyżki to kłamią jak im każą!!!
S
Szarak z PiS
Dostałem od naszego człowieka z sekretariatu plan na najblizszy miesiąc a tam czekają nas same rekordy co parę dni. Zastanawiam się czy to upublicznić (zdjęcie kom.) bo ma parafkę TAJNE?!
Dodaj ogłoszenie