Prof. Orłowski: Jesteśmy w środku kryzysu. Ogromna jego część jest ciągle przed nami

Maciej Badowski
Maciej Badowski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Jesteśmy w środku kryzysu i ogromna jego część jest ciągle przed nami, a może nawet ta przykrzejsza, bo właśnie teraz będzie wzrastać bezrobocie- mówi ekspert i dodaje, że trzeba strategicznie myśleć jak minimalizować starty gospodarcze, a nie liczyć na cudowne narzędzie.

- Jesteśmy w środku kryzysu i ogromna jego część jest ciągle przed nami, a może nawet ta przykrzejsza, bo właśnie teraz będzie wzrastać bezrobocie. Okaże się, że państwo nie jest już w stanie tak hojnie wspierać ratowanie miejsc pracy jak miało to miejsce do tej pory, ponieważ samo się zadłuża i robi to dość dramatycznie- mówi prof. dr hab. Witold Orłowski, Główny Doradca Ekonomiczny PwC.

Jego zdaniem należy się liczyć z tym, że będzie coraz więcej bankructw i coraz wyższe bezrobocie. - Centra handlowe i handel tak czy owak to odczuje, ponieważ ludzie będą mieli mniej pieniędzy w kieszeniach. Do tej pory ludziom się wydawała, że mają całkiem dużo pieniędzy, zwłaszcza, że rząd pomagał finansowo- wyjaśnia.

Jak tłumaczy, przed nami są znacznie gorsze czasy, kiedy zarówno firmy, jak i ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że to nie jest „rzecz”, która przejdzie od nowego roku. Tylko to jest coś z czym będziemy musieli żyć jeszcze przez wiele miesięcy, a może i kwartałów.

- Wszyscy są na jednej łódce. Także metody działania polegające na tym, że np. „ulżymy” sklepom ale centra handlowe poniosą większe koszty. Tylko jak centra handlowe poniosą większe koszty, to w tym momencie centra handlowe nie będą w stanie spłacać kredytów. Warto tutaj przypomnieć, o pewnym, małym drobiazgu- centra zbudowane są na kredyt. To nie jest tak, że ktoś mniej zarobi. To wszystko jest skredytowane i jeśli właściciele centrów handlowych nie będą w stanie wypracować zysków, to nie będą w stanie obsługiwać i spłacać kredytów. To z kolei może spowodować pogorszenie sytuacji banków- wyjaśnia i dodaje, że trzeba strategicznie myśleć jak minimalizować starty gospodarcze, a nie liczyć na cudowne narzędzie.

Jednocześnie przypomina, że centra handlowe są zbudowane na kredyt i muszą go spłacać. - W Stanach Zjednoczonych już się zaczęły masowe bankructwa sieci handlowych. W tej chwili zaczyna się to samo w Wielkiej Brytanii. U nas może nastąpić to samo. To jest ryzyko. Do tego nie musi dojść ale może i wtedy dopiero będziemy mieli problem. Ponieważ wtedy tysiące ludzi będzie tracić pracę- tłumaczy.

Zdaniem profesora Orłowskiego jeśli "ulżymy" centrom handlowym przerzucając problemy na banki, a ich zyski już zaczynają spadać do zera, a niektóre banki notują straty i zaczną padać, to będziemy mieli do czynienia z kryzysem finansowym.

- Trzeba starać się minimalizować starty gospodarcze, a nie liczyć na to, że z jednego miejsca starty uda przerzucić się w inne miejsce, ponieważ rząd w coraz mniejszym stopniu będzie w stanie ratować sytuację- podsumowuje.

Z kolei jak wynika z danych Polskiej Rady Centrów Handlowych, w drugim tygodniu grudnia (7-13.12) odwiedzalność galerii handlowych była niższa o ok. 30 proc. od tej notowanej w analogicznym tygodniu w 2019 r. Najbardziej popularnym dniem okazał się piątek, kiedy odwiedzalność była niższa o 23 proc. w porównaniu do analogicznego dnia roku poprzedniego.

Materiał oryginalny: Prof. Orłowski: Jesteśmy w środku kryzysu. Ogromna jego część jest ciągle przed nami - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie