18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Proces Romów. Dzisiejsza rozprawa była krótka [RELACJA, ZDJĘCIA]

Marcin Hołubowicz
Dzisiaj odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Romów zamieszkujących koczowisko przy ul. Kamieńskiego. Przypomnijmy, że rozprawa toczy się z powództwa gminy Wrocław, która chce drogą sądową wyeksmitować Romów z zajmowanego przez nich terenu. Sąd po raz kolejny rozpatrywał wniosek złożony przez stowarzyszenie Nomada o powołanie tłumacza języka Romani.

Wniosek o eksmisję Romów złożył wrocławski magistrat, który domaga się wyprowadzenia Romów z działki należącej do miasta. Podczas pierwszej, grudniowej rozprawy Romom pomagał tłumacz z języka rumuńskiego. Jak twierdzą organizacje społeczne pomagające mieszkańcom koczowiska, jest to dla nich niezrozumiały język.

Stowarzyszenie Nomada zgłosiło również wniosek o przystąpienie jako podmiot na prawach strony do postępowania wytoczonego przez gminę Wrocław Romom zamieszkującym koczowisko. Działacze argumentują, że od początku procesu wspierają Romów i wyjaśniają im skomplikowaną procedurę procesową, a także pośredniczą w kontaktach i wymianie informacji pomiędzy Romami a kancelarią prawną.

Rozprawa zakończyła się tuż przed 10. Sąd oddalił wniosek o przystąpienie Nomady jako podmiotu w sprawie. Nie rozpatrzył wniosku o tłumacza, gdyż może go zgłosić tylko podmiot. Adwokat Romów Aleksander Sikorski wyjaśnia, że teraz Nomada może się odwołać do sądu okręgowego (II instancja).

Sąd argumentował odrzucenie wniosku m.in. tym, że Nomada powołała się na swój statut, w którym zapisana jest działalność przeciwko dyskryminacji mniejszości narodowych i etnicznych. Tymczasem w tej sprawie mamy do czynienia z posiadaniem terenu bez wymaganych zezwoleń. Jak tłumaczy Aleksander Sikorski, Nomada chciała być podmiotem na prawach strony, czyli takim, który może zadawać pytania i składać wnioski. W podobny sposób w tego typu sprawach uczestniczyć może rzecznik praw obywatelskich czy rzecznik praw dziecka. Sąd doszedł jednak do wniosku, że sprawa nie ma charakteru dyskryminacyjnego.

Dopóki postanowienie sądu rejonowego o odrzuceniu wniosku Nomady się nie uprawomocni, nie mogą odbyć się kolejne rozprawy. Dlatego też do następnego posiedzenia sądu w tej sprawie dojdzie dopiero na przełomie kwietnia i maja.

Wideo

Dodaj ogłoszenie