Prezydencie. Pokaż co potrafisz… najpierw we Wrocławiu

Edward Czapiewski
archiwum gwr
Co jakiś czas coś się dzieje na naszej dolnośląskiej scenie politycznej. Stosunkowo niedawno dr Rafał Dutkiewicz ogłosił hucznie powstanie stowarzyszenia „Nowa Nadzieja” i wkrótce po pierwszych fajerwerkach zapadła cisza. Wydaje się, że projekt byłego włodarza Wrocławia z powodu braku programu, ludzi oraz jakiegokolwiek pomysłu został złożony do grobu i przysypany grubą warstwą ziemi. Teraz tą samą drogą podąża następca Dutkiewicza na wrocławskim tronie prezydent Jacek Sutryk, który właśnie ogłosił się „szefem wszystkich szefów” i stanął na czele stowarzyszenia „Dolny Śląsk – Wspólna Sprawa”.

Z tego co przeczytałem nowy byt powołało około 50 samorządowców, w tym pięciu prezydentów (Wrocław, Wałbrzych, Legnica, Świdnica, Jelenia Góra) oraz burmistrzowie, wójtowie i starostowie z różnych miejscowości Dolnego Śląska. Przeważnie działacze ci są etatowymi członkami Platformy Obywatelskiej z bogatym partyjnym rodowodem. Swoistego pikantnego smaczku dodaje wieść, że za tą inicjatywą ukrywa się Grzegorz Schetyna, który miałby kierować tym stowarzyszeniem z tylnego fotela. Nie wykluczam takiej możliwości. Dla otrzaskanego w politycznych bojach Grzegorza Schetyny jest to idealna sytuacja, aby w białych rękawiczkach zarządzać nowym stowarzyszeniem. Bo czy ktoś racjonalny uwierzy w podmiotowość np. prezydenta Jeleniej Góry Jerzego Łużniaka?

Najbardziej śmieszy gorliwe zapewnianie, że nowa inicjatywa nie jest skierowana przeciw żadnemu ugrupowaniu (no, może poza PiS) i ma działać na rzecz naszych małych ojczyzn a także dbać o ważne przymioty jak demokracja, wolność, samorząd. Jacek Sutryk wyraźnie zaznaczył, że projekt ma charakter stricte polityczny i dotyczy przyszłych wyborów samorządowych, a przede wszystkim wyborów do samorządu województwa. Czyli widać, jaki nadrzędny cel przyświeca działaczom „Wspólnej Sprawy”: polityczny skok na sejmik województwa w celu przejęcia władzy. W świetle tego trzeba sobie jasno powiedzieć, że ta inicjatywa uderza przede wszystkim w Platformę Obywatelską (szerzej

Koalicję Obywatelską) a potem w Bezpartyjnych Samorządowców. Z tego co słychać wielu działaczy PO domaga się wyjaśnień, o co tu chodzi z tym właściwie dwugłosem. Nie sądzę, żeby tacy ambitni politycy jak chociażby Michał Jaros dali się tak łatwo zmarginalizować i przyprzeć do muru.

Moje zdziwienie budzi tak mocne uderzanie w Bezpartyjnych Samorządowców. Przecież marszałek Cezary Przybylski ciągle podkreśla otwartość nie tylko na rozmowy, ale również współpracę. Taka współpraca zresztą istnieje między prezydentem Wrocławia i marszałkiem Przybylskim. Dzięki temu uzgodniono współfinansowanie kolei w obrębie aglomeracji wrocławskiej czy partycypację miasta w budowie Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, co wcześniej było niewykonalne. Bezpartyjni Samorządowcy wyraźnie narysowali linię, że są przeciwni centralizacji władzy (o czym często marszałek Przybylski mówił w mediach ogólnopolskich) i odbierania kompetencji samorządom. To jest ich Rubikon, którego przekroczyć nie wolno, jeśli koalicja BS/PiS ma dalej trwać na Dolnym Śląsku. Regionalne projekty w ramach koalicji sejmikowej są skutecznie realizowane jak np. rewitalizacja kolei dolnośląskich czy tras komunikacji drogowej, ale też rowerowej. Ogromna w tym zasługa wicemarszałka Tymoteusza Myrdy oraz radnego Patryka Wilda, którzy mają nie tylko ciekawe pomysły, ale przede wszystkim są skuteczni w działaniu. Sprawna kolej czy bezpieczne i nowe drogi to jest prawdziwy krwioobieg Dolnego Śląska, bez którego nie będzie rozwoju naszego regionu. W zamian powołuje się nowe stowarzyszenie i proponuje: „przyłączcie się”. Zgodnie z przysłowiem: ktoś tu się z głupim na rozum zamienił.

Bezpartyjni wojny prowadzić nie będą, lecz dalej chcą wcielać swoje projekty w życie. A mieszkańcy regionu ich ocenią. Jeśli natomiast Jacek Sutryk chce zbawiać Dolny Śląsk, to niech zacznie od swojego wrocławskiego podwórka: udrożni technicznie trasy tramwajowe, doprowadzi do zbudowania od nowa stabilnej koalicji w Radzie Miejskiej Wrocławia, podda renowacji arterię Powstańców Śląskich, której dzisiejszy stan woła o pomstę do nieba, czy skutecznie rozprawi się z plagą szczurów w mieście. Przykłady można mnożyć. Aż ciśnie się na usta słynny cytat z Fredry: Znaj proporcjum, mocium panie!

WhatsApp zmienia regulamin, użytkownicy zbulwersowani

Wideo

Dodaj ogłoszenie